Wiatr zamiast węgla. Śląsk ustępuje pierwszeństwa Bałtykowi
Los śląskich kopalni jest już przesądzony. Tym samym południe kraju przestanie być kojarzone z dostawami i produkcją energii. Na trwały wakat nie ma żadnych szans. Morze Bałtyckie już się pcha, żeby zająć miejsce Śląska.

Bardzo dawno temu, jeszcze w czasach analogowych, jak jechaliśmy ze szkolnych kolonii do domu, to nawet było czuć, że wracamy do energetycznego centrum kraju. Tego przemysłowego swędu w powietrzu nie można było z niczym pomylić. Do tego dochodziła ta charakterystyczna, pożółkła poświata, jakby wzięta z mojego jednego z ukochanych filmów „Siedem”. Ale nawet dzisiaj, zwłaszcza jesienią, po wakacjach letnich, co najmniej raz w tygodniu widzę przez zamknięty szlaban kolejowy, jak pędzą kolejne pociągi z załadowanymi po brzegi węglem wagonami na północ Polski.
Zdaję sobie sprawę jednak z tego, że czas, w których węglowy Śląsk zabezpieczał energetycznie cały kraj - właśnie bezpowrotnie mijają. Teraz coraz bardziej łokciami w tym towarzystwie rozpycha się Morze Bałtyckie i trzeba to obiektywnie przyznać: ma ku temu powody. A eksperci podpowiadają, co zrobić, żeby tego potencjału na samym starcie nie stracić.
Pierwsza energia z Baltic Power i postęp kolejnych budów pokazują, że polski offshore staje się rzeczywistością. Teraz musimy zadbać o ciągłość inwestycji, przewidywalne warunki ich realizacji i realne możliwości dla polskich firm. Od tego zależy, czy energia z Bałtyku będzie wzmacniać nie tylko nasze bezpieczeństwo energetyczne, lecz także przemysł i miejsca pracy w Polsce - nie ma wątpliwości Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW).
Morze Bałtyckie, czyli energetyczny plan budowy
W tym roku polski offshore rzeczywiście wstaje z kolan. Orlen kilka dni temu informował o zainstalowaniu wszystkich 76 turbin, które składają się na elektronie wiatrową Baltic Power. Ta ma wytwarzać do 4 TWh energii rocznie, co odpowiada około 3 proc. obecnego zapotrzebowania na energię elektryczną w Polsce. W ten sposób energia z wiatru zasili więcej niż 1,5 mln gospodarstw domowych.
Ale Morze Bałtyckie to przecież nie tylko Baltic Power. Jak informuje PSEW: postępują również prace przy kolejnych energetycznych projektach. Na przykład PGE i Orsted zakończyły instalację 111 monopali dla Baltica 2 (107 pod turbiny i czterech pod morskie stacje elektroenergetyczne). Z kolei Polenergia i Equinor zakończyły instalację fundamentów pod 100 turbin oraz konstrukcji wsporczych dwóch morskich stacji elektroenergetycznych farm Bałtyk 2 i Bałtyk 3.
Pierwszą energię z tych farm zaplanowano na 2027 r., a pełne uruchomienie na 2028 r. - informuje PSEW.
Polenergia i Equinor rozwijają również farmę Bałtyk 1 o mocy do 1,56 GW, która wygrała aukcję offshore w grudniu 2025 r. Jej uruchomienie planowane jest na 2032 r. Ocean Winds zaś rozpoczął we Władysławowie budowę bazy, z której przez kolejne dekady będzie obsługiwać farmę BC-Wind. Spółka zaczęła też dzierżawić terminal w Świnoujściu, który posłuży jako zaplecze do przygotowania i instalacji fundamentów oraz elementów przejściowych na Morzu Bałtyckim.
Międzynarodowa współpraca niezbędnym elementem
Z energetycznego potencjału Morza Bałtyckiego zamierza korzystać nie tylko Polska. Jak wskazuje raport Baltic Energy Perspectives 2026: produkcja energii z morskich farm wiatrowych w ośmiu państwach regionu może wzrosnąć z 36 TWh w 2025 r. do 167 TWh w 2040 r. Dlatego, jak podkreśla PSEW, znaczenie mają dziś decyzje, które pozwolą sprawnie przygotować, sfinansować i zbudować następne farmy: przewidywalne zasady aukcji, dostęp do sieci, sprawne procedury i mocny łańcuch dostaw.
Więcej o Morzu Bałtyckim przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Żadne państwo regionu nie zbuduje tego samodzielnie. Bałtyk musi stać się przestrzenią realnej współpracy – politycznej, przemysłowej i w obszarze bezpieczeństwa - uważa Janusz Gajowiecki.
Według raportu Baker Tilly TPA i CEE Energy pełne wykorzystanie szacowanego potencjału polskich obszarów morskich, wynoszącego 33 GW, mogłoby oznaczać około 897 mld zł łącznych nakładów w cyklu życia projektów. Przełożyłoby się to na ok. 346 mld zł wartości dodanej w gospodarce Polski i ponad 56 mld zł wpływów fiskalnych.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.