Koniec szkolnych wakacji nie musi oznaczać końca lata. Sprawdziłam zestawienie cen hoteli na wrzesień i różnice wobec szczytu sezonu są spore. W górach noclegi mogą być tańsze średnio o jedną piątą, a nad Bałtykiem nawet o 30 proc. Znalazłem też miejscowości, w których para może zatrzymać się już za 250 zł.

Choć we wrześniu dni stają się krótsze, pogoda nadal pozwala korzystać z uroków lata. Temperatury przekraczające 20 stopni nie są wtedy wyjątkiem, zwłaszcza w pierwszej połowie miesiąca.
Z danych Travelist.pl wynika, że średnie ceny noclegów oferowanych na wrzesień 2026 r. są w skali całego kraju o 11 proc. niższe niż rok wcześniej. W porównaniu ze szczytem wakacji obniżki mogą sięgać około 20 proc. w górach oraz nawet 30 proc. nad morzem.

Wrzesień ma jeszcze jedną przewagę. Plaże, deptaki i najpopularniejsze górskie szlaki nie są już tak zatłoczone jak w lipcu i sierpniu. Łagodniejsza pogoda sprzyja zwiedzaniu, spacerom, wycieczkom rowerowym i wędrówkom.
– Rodziny mogą liczyć na większą dostępność pokoi rodzinnych i hotelowej infrastruktury, a pary na spokojniejszą atmosferę w kurortach, do których w szczycie sezonu przyjeżdża najwięcej gości z dziećmi – mówi Eugeniusz Triasun z portalu rezerwacyjnego Travelist.pl.
Sprawdziłem, gdzie najtaniej pojechać nad morze
Analitycy Travelist.pl porównali oferty w nadmorskich miejscowościach, które we wrześniu mogą zainteresować turystów szukających niższych cen i mniejszych tłumów. W zestawieniu znalazły się między innymi Łeba, Dziwnów, Łazy, Pobierowo i Jarosławiec.
Najtańszą z opisanych miejscowości jest Jarosławiec. Pobyt kosztuje tam od 250 zł za parę oraz od 380 zł dla trzyosobowej rodziny. Miejscowość bywa nazywana „polskim Dubajem” ze względu na szeroką, sztucznie usypaną plażę. Znajdują się tam również ceglana latarnia morska oraz Muzeum Bursztynu.
Pobierowo może być z kolei bazą zarówno do wypoczynku na szerokiej plaży, jak i wycieczek po Wybrzeżu Rewalskim. Przez miejscowość prowadzi trasa rowerowa Velo Baltica, biegnąca częściowo przez nadmorski las. Pozwala ona dotrzeć między innymi do klifowego wybrzeża oraz ruin kościoła w Trzęsaczu.
Ceny pobytu w Pobierowie zaczynają się od 400 zł za parę i od 590 zł dla rodziny.
Zamiast Zakopanego można wybrać tańszego sąsiada
W górach warto sprawdzić między innymi Biały Dunajec. Pobyt kosztuje tam od 250 zł za parę i od 340 zł dla rodziny, czyli wyraźnie mniej niż w najpopularniejszych tatrzańskich kurortach. Na miejscu można wybrać się na około 15-kilometrową pętlę rowerową prowadzącą przez Gliczarów Dolny i Górny. W okolicy znajdują się również punkty widokowe w Gliczarowie, Stołowem i Sierockiem. Niedaleko, w Szaflarach, działają całoroczne kompleksy basenów geotermalnych.

Droższą, ale bardziej uzdrowiskową propozycją jest Krynica-Zdrój. Ceny zaczynają się tam od 380 zł za parę i 450 zł dla rodziny.
Miejscowość przyciąga pijalniami wód mineralnych oraz koleją gondolową na Jaworzynę Krynicką. Wokół szczytu przygotowano trasy piesze i rowerowe o różnym stopniu trudności. W zestawieniu znalazła się również Muszyna, znana z ogrodów, parków i punktów widokowych. Travelist.pl wyróżnił także Świeradów-Zdrój, który łączy klimat uzdrowiska z dostępem do tras w Górach Izerskich. Kolejną propozycją jest Szczyrk, oferujący liczne szlaki oraz rozbudowaną infrastrukturę dla rowerzystów. Według autorów zestawienia jest to jedna z najtańszych analizowanych lokalizacji górskich.
Najtańsze pakiety znikają jako pierwsze
Poza sezonem łatwiej dopasować standard hotelu, rodzaj pokoju, zakres wyżywienia oraz dodatkowe udogodnienia. Niższe ceny nie oznaczają jednak, że z rezerwacją zawsze warto czekać do ostatniej chwili.
– Najkorzystniejsze pakiety, zwłaszcza rodzinne i weekendowe, znikają jako pierwsze, a ceny zmieniają się dynamicznie wraz ze wzrostem obłożenia – podkreśla Eugeniusz Triasun.