REKLAMA

Zazdroszczę Niemcom i Brytyjczykom. Nasze balkony nawet na pelargonie się nie nadają

Panele słoneczne na balkonach najpierw zrobiły furorę w Niemczech, a teraz mają zadbać o niższe rachunki za prąd w Wielkiej Brytanii. W Polsce ciągle nie ma oddzielnych regulacji dla takich instalacji. Spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty boją się ich i robią wszystko, co mogą, żeby zniechęcić do montażu.

panele-sloneczne-na-balkonach-rzad-zmienil-prawo

Co z panelami słonecznymi na balkonach w Polsce? Nic. Odgórnych regulacji w tej sprawie cały czas nie ma. A spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty boją się tej energetycznej innowacji jak ognia i robią co tylko mogą, żeby tego typu montaże zablokować. Rewolucję fotowoltaiczną na balkonach tak naprawdę rozpoczęły Niemcy, które już w 2024 r. umożliwiły taką domową instalację. W kolejnych dwóch latach przybywało po ponad 400 tys. rocznie tego typu elektrowni słonecznych na balkonach. Obecnie u naszych zachodnich sąsiadów funkcjonuje ich w sumie jakieś 1,4 mln. Teraz na zmianę przepisów prawa w tym kierunku zdecydowano się również w Wielkiej Brytanii. 

Energia słoneczna typu plug-in to prosty i niedrogi sposób na kontrolę rachunków za energię i natychmiastowe oszczędzanie dla gospodarstw domowych - zapewnia Miatta Fahnbulleh, brytyjska ministra energii.

Panele słoneczne na balkonach po brytyjsku

Brytyjski rząd zapewnia, że dzięki tym zmianom przepisów prawa gospodarstwa domowe mogą zaoszczędzić do 110 funtów rocznie (ponad 550 zł przy obecnym kursie), a panele słoneczne zapewnią do 20 proc. średniego zużycia energii elektrycznej w domu. Dzięki temu można zasilać typową lodówkę, telewizor, router Wi-Fi, laptopa, ładowarkę do telefonu i konsolę do gier jednocześnie.

Zmiany prawne są następstwem rygorystycznych, niezależnych testów bezpieczeństwa, obejmujących wszystkie kluczowe elementy elektryczne, które potwierdzają, że panele słoneczne spełniające wymagania są bezpieczne i kompatybilne z brytyjską instalacją elektryczną - tłumaczy rząd Wielkiej Brytanii.

Duzi sprzedawcy detaliczni, tacy jak Currys, B&Q, Screwfix i Amazon, współpracowali z rządem przy wdrażaniu technologii paneli słonecznych typu plug-in i wkrótce będą one dostępne w sklepach stacjonarnych i internetowych.

Ogłoszenie rządu dotyczące paneli słonecznych typu plug-in to praktyczny krok, który daje gospodarstwom domowym prosty sposób na wytwarzanie własnej energii, obniżenie rachunków i przyczynienie się do osiągnięcia przez Wielką Brytanię celu zerowej emisji netto - komentuje John Boumphrey, dyrektor krajowy Amazon na Wielką Brytanię i Irlandię.

Rząd celuje w niższe rachunki za prąd

Od teraz brytyjskie gospodarstwa domowe (z wyjątkiem tych z Irlandii Północnej) mogą samodzielnie zainstalować jeden zestaw o mocy do 800 W, bez konieczności korzystania z usług certyfikowanego instalatora. Ale przed zakupem lub instalacją paneli słonecznych typu plug-in należy sprawdzić, czy nieruchomość wymaga uzyskania stosownych zezwoleń.

Może to być zgoda właściciela nieruchomości, właściciela gruntu lub właściciela, pozwolenie na budowę lub zgoda na budowę obiektu zabytkowego - podpowiada brytyjski rząd.

Więcej o panelach słonecznych przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

Przypomnijmy, że wcześniej w Wielkiej Brytanii zdecydowano się znieść podatek VAT na energię elektryczną, co ma pozwolić zaszczę∂bić gospodarstwom domowym przeciętnie 45 funtów (ok. 225 zł) w skali roku. Think tank Resolution Foundation sugeruje jednak, że od stycznia potrzebne będzie dodatkowe wsparcie - dla osób zarabiających mniej niż 24 tys. funtów rocznie.

W związku z tym, że ceny hurtowe gazu osiągnęły w zeszłym tygodniu nowe rekordy po konflikcie z Iranem, istnieje realne ryzyko dalszych wzrostów w styczniu. Biorąc pod uwagę silną presję na budżety zarówno rodzin, jak i rządu, potrzebujemy lepszego mechanizmu ukierunkowanego wsparcia, gotowego do uruchomienia w razie potrzeby - twierdzi Ruth Curtice, dyrektor naczelna Resolution Foundation, cytowana przez The Guardian.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.