Polskie fabryki podkręciły tempo. Z zagranicy płyną zamówienia, rośnie zatrudnienie
Półtora roku – tyle trwało pogarszania się koniunktury w polskim przemyśle. W październiku PMI osiągnął wreszcie 50 pkt. To jeszcze nie ożywienie, ale nasze fabryki ponownie zwiększają zatrudnienie, a zagraniczni kontrahenci składają więcej zamówień.

PMI (ang. Purchasing Managers’ Index) dla polskiego przemysłu wzrósł w październiku z 49,0 pkt we wrześniu do 50,0 pkt – wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu S&P Global. To najlepszy wynik od kwietnia 2025 r., a zarazem poziom odpowiadający długoterminowej średniej z całej historii badania, prowadzonego od 1998 r.

PMI to jeden z najważniejszych wskaźników pokazujących kondycję przemysłu. Odczyt poniżej 50 pkt oznacza pogarszanie się warunków działalności w porównaniu z poprzednim miesiącem, a powyżej tego poziomu – ich poprawę. Dokładnie 50 pkt wskazuje na stabilizację.
Po 17 kolejnych miesiącach spadków polski przemysł dotarł więc do punktu równowagi.
Według najnowszych danych PMI S&P Global warunki gospodarcze w polskim przemyśle w październiku ustabilizowały się, kończąc trend spadkowy trwający niemal półtora roku – czytamy w komunikacie S&P Global.
Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence, zwraca uwagę, że październikowy wynik jest wyjątkowo dobry także na tle ostatnich lat.
Warunki gospodarcze w polskim sektorze wytwórczym ustabilizowały się w październiku, a wskaźnik PMI wzrósł do 50,0 pkt, osiągając najwyższy poziom od 18 miesięcy. Najnowszy odczyt był również czwartym co do wielkości wynikiem odnotowanym w ciągu ostatnich czterech i pół roku – podkreśla Trevor Balchin.
Fabryki znów zatrudniają. Wracają też zamówienia z zagranicy
Jednym z najważniejszych sygnałów poprawy jest sytuacja na rynku pracy. Polskie przedsiębiorstwa przemysłowe zaczęły ponownie zwiększać zatrudnienie po wielu miesiącach redukcji etatów i ograniczania działalności.
Październikowe dane zasygnalizowały wyższy poziom zatrudnienia w sektorze wytwórczym (dopiero drugi wzrost liczby miejsc pracy w ciągu ostatnich 18 miesięcy) – informuje S&P Global.
Poprawę widać również w eksporcie. Liczba nowych zamówień od zagranicznych odbiorców wzrosła po raz pierwszy od listopada 2025 r.
Więcej wpisów o polskim przemyśle
To pierwszy wzrost międzynarodowego popytu na polskie towary od listopada 2025 r. – wskazują autorzy raportu.
Wzrost zamówień eksportowych nie oznacza jednak, że cały przemysł wrócił już na ścieżkę rozwoju. Łączna liczba nowych zleceń nadal spadała, choć najwolniej od października ubiegłego roku. Sama produkcja utrzymała się natomiast na poziomie zbliżonym do wrześniowego.
Najnowszy wzrost głównego wskaźnika odzwierciedlał wolniejszy spadek liczby nowych zamówień, produkcję bliską stabilizacji oraz wzrost zatrudnienia. Popyt wspierał wzrost eksportu w ciągu miesiąca, a odpowiedni subindeks osiągnął trzeci co do wielkości poziom od lutego 2022 r. – wyjaśnia Trevor Balchin.
Poprawiające się perspektywy skłoniły przedsiębiorstwa do zwiększania zakupów materiałów potrzebnych do produkcji. W październiku firmy robiły to po raz pierwszy od pięciu miesięcy.
Rosły również zapasy surowców i komponentów.
Producenci nadal zwiększali zapasy środków produkcji, odnotowując trzeci z rzędu wzrost, co stanowi najdłuższy trend zwyżkowy od pierwszej połowy 2022 r. – zauważa Balchin.
Przemysł ma jednak poważny problem. Koszty produkcji znów przyspieszają
Obok dobrych wiadomości z polskich fabryk płynie również niepokojący sygnał. W październiku wyraźnie przyspieszył wzrost cen materiałów i innych środków wykorzystywanych w produkcji. Presja kosztowa osiągnęła najwyższy poziom od czerwca i znacznie przewyższała długoterminową średnią z badania.
Przedsiębiorcy wskazywali przede wszystkim na:
- drożejące surowce i energię,
- wyższe koszty transportu oraz napięcia geopolityczne.
To szczególnie niebezpieczne w sytuacji, gdy firmy dopiero zaczynają odbudowywać zamówienia po długim okresie słabszej koniunktury.
Rosnące koszty mogą ograniczać ich marże, a w dalszej perspektywie zmuszać do podnoszenia cen wyrobów gotowych. Producenci już zwiększają ceny sprzedaży, choć w październiku robili to nieco wolniej niż miesiąc wcześniej. Tempo tych podwyżek nadal pozostawało jednak wysokie.
Balchin uważa, że właśnie sytuacja kosztowa jest jednym z największych zagrożeń dla rodzącej się poprawy koniunktury.
Mniej pozytywnym sygnałem było osłabienie dwunastomiesięcznych perspektyw oraz gwałtowne przyspieszenie inflacji cen środków produkcji do najwyższego poziomu od czerwca – ostrzega ekonomista S&P Global Market Intelligence.
Przedsiębiorcy wierzą w poprawę, ale ostrożniej patrzą w przyszłość
Mimo niepokojących sygnałów dotyczących kosztów polscy producenci i tak spodziewają się zwiększenia produkcji w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Ten optymizm wynika przede wszystkim z oczekiwanego napływu zamówień, pozyskiwania nowych klientów i przewidywanej poprawy sytuacji rynkowej. Przedsiębiorstwa liczą również na efekty działań marketingowych.
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.