Niemiecka gospodarka odbija po latach marazmu. To bardzo dobra wiadomość dla Polski
Po długim okresie stagnacji z niemieckiej gospodarki wreszcie napływają wyraźniejsze sygnały ożywienia. Poprawa koniunktury i korzystniejsze prognozy makro za Odrą to dobra wiadomość dla Polski, dla której Niemcy pozostają najważniejszym partnerem handlowym.

Ostatnie lata nie należą do najlepszych w historii Niemiec. Tamtejsza gospodarka, borykająca się z szeregiem trudności – od narastających problemów demograficznych, przez zagraniczną konkurencję, po utrudniającą życie biurokrację – przez wiele kwartałów ślizgała się na krawędzi recesji. Zdarzało się zresztą, że PKB Niemiec zamiast rosnąć, kurczył się: tak było np. w 2023 r., gdy niemiecka gospodarka zmniejszyła się o 1 proc. Później zresztą nie było lepiej. W 2024 r. dynamika wzrostu gospodarczego wyniosła równe 0 proc. Odbudowa, choć mizerna, pojawiła się dopiero w danych za 2025 r., gdy PKB za Odrą wzrósł o 0,2 proc.
Od pesymizmu do odbicia
Do niedawna niewiele wskazywało na to, że sytuacja może się szybko poprawić. Prognozy gospodarcze formułowane na początku kwietnia 2026 r. przez największe niemieckie instytuty ekonomiczne (DIW, Ifo, IfW, IWH, RWI) zapowiadały bardzo rachityczne odbicie. W najbliższych latach gospodarka Niemiec miała się według nich odbudowywać w iście ślimaczym, nieprzekraczającym 1 proc. rocznie, tempie. Przynajmniej do 2027 r., bo dotąd sięgały prognozy.
Przez ostatnie pół roku sporo się jednak zmieniło.
Był to czas, który w światowej gospodarce zdominowany był przez wydarzenia na Bliskim Wschodzie i ich szerokie gospodarcze implikacje, wykraczające daleko poza rynki surowców energetycznych czy nawet cenę litra oleju napędowego. Wydawać by się mogło, że w warunkach globalnego szoku podażowego wynikłego wskutek wojny USA i Izraela z Iranem, trudno będzie złapać wiatr w żagle rachitycznie się odbudowującej największej gospodarce Europy. Rzeczywistość jednak okazała się dla niej łaskawsza, niż wskazywały pesymistyczne wizje z początku roku. Już w drugim kwartale wzrost gospodarczy Niemiec sforsował granicę 1 proc. (w ujęciu r/r, czyli w porównaniu z analogicznym kwartałem poprzedniego roku). Był to najmocniejszy odczyt od 14 kwartałów, czyli od 2022 r.
Poprawę, nierzadko także większą, niż wskazywały wcześniejsze przewidywania ekspertów, widać było w publikowanych w ostatnich miesiącach wskaźnikach wyprzedzających. Najnowsze tego typu publikacje znów zaskoczyły in plus.
Odzwierciedlający nastroje panujące wśród analityków indeks ZEW, który jeszcze pół roku temu szukał dna (w kwietniu jego wartość wyniosła -17,2 pkt), wzrósł do 34,7 pkt we wrześniu. A szczególnie mocno poprawił się subindeks dotyczący ocen bieżącej sytuacji gospodarczej Niemiec.
Wskaźnik nastrojów gospodarczych ZEW pozostaje stabilny. Eksperci są ostrożnie optymistyczni co do ożywienia gospodarczego – komentuje wrześniowe wyniki badania prof. dr Achim Wambach, prezes ZEW.
Prognozy przebiły też wrześniowe wskazania PMI dla Niemiec – okazały się najlepsze od października 2025 r. Na szczególną uwagę zasługuje przy tym sektor usług, w którym wyniki okazały się znacznie lepsze od prognoz i po pięciu miesiącach powróciły do strefy wzrostowej (powyżej 50 pkt).
Usługi ostatecznie dołączyły do stabilnie rozwijającego się przemysłu, co wyciągnęło zbiorczy wskaźnik gospodarczy na najwyższy poziom od blisko roku – zauważa Phil Smith, dyrektor ds. ekonomicznych w S&P Global Market Intelligence.
Pozytywny wydźwięk mają też najnowsze dane Instytutu Ifo dotyczące klimatu biznesowego w Niemczech. Te – po raz kolejny – okazały się lepsze od prognoz.
Nastroje gospodarcze w Niemczech uległy poprawie. Przedsiębiorstwa bardziej pozytywnie oceniły swoją obecną sytuację biznesową. Ich oczekiwania ponownie się poprawiły. Niemiecka gospodarka kontynuuje ożywienie – nie ma wątpliwości Clemens Fuest, prezes Instytutu Ifo.
Sam indeks ogólnego klimatu gospodarczego wzrósł we wrześniu o ponad 1 pkt – do 89,9 pkt (eksperci spodziewali się 89 pkt).
To najwyższy poziom od kwietnia 2024 r. i zarazem sporo wyższy od dołka w kwietniu 2026 r. Tym samym wskaźnik Ifo pokazuje mniej więcej to samo co wskaźniki PMI, czyli systematyczną poprawę koniunktury w Niemczech w tym roku – komentują analitycy Banku Pekao.
W podobnym tonie wypowiadają się eksperci PKO BP; ich zdaniem rosnące od kwietnia wskaźniki koniunktury w Niemczech wskazują na stopniową poprawę perspektyw gospodarczych.
Wsparcie ze strony inwestycji publicznych zwiększa szanse niemieckiej gospodarki na wyjście ze stagnacji – dodają analitycy PKO BP.
Lepsze prognozy dla Niemiec
Wydarzania ostatnich sześciu miesięcy skłaniają ekspertów do rewidowania prognoz dotyczących przyszłości gospodarki naszego zachodniego sąsiada. Opublikowana właśnie jesienna edycja prognoz czołowych niemieckich instytutów ekonomicznych dość znacząco różni się od wersji z wiosny. W 2026 r. spodziewany jest wzrost niemieckiego PKB o 1,3 proc., który jednak spowolni do 1 proc. w 2027 r. i zaledwie 0,4 proc. w 2028 r. W porównaniu z prognozą wiosenną perspektywy na rok 2026 zostały skorygowane w górę o 0,7 punktu procentowego, a na rok 2027 – o 0,2 punktu procentowego.

Gospodarka rozwijała się dynamiczniej niż oczekiwano. Ożywienie opiera się jednak na wąskich podstawach, ponieważ wysokie ceny energii i problemy strukturalne nadal hamują aktywność gospodarczą – tłumaczy Oliver Holtemöller, kierownik ds. prognoz makroekonomicznych w Instytucie Badań Gospodarczych w Halle (IWH).
Autorzy jesiennych prognoz zwracają uwagę na „chwilowe” spowolnienie, którego w trzecim kwartale doznaje niemiecka gospodarka – mimo że wskaźniki nastrojów wciąż się poprawiają, nie towarzyszą im równie dobre dane z realnej gospodarki. Przyczyny tego stanu rzeczy leżą w utrzymującym się od połowy lipca niskim stanie Renu, co utrudnia m.in. produkcję w przemyśle chemicznym, a także w wysokich cenach energii, które negatywnie wpływają na konsumpcję prywatną.
Szacuje się, że realny PKB wzrósł w trzecim kwartale zaledwie o 0,1 proc. – twierdzą autorzy prognoz.
Ich zdaniem jednak od czwartego kwartału ma być lepiej. Wówczas ustąpić mają problemy hydrologiczne (a wraz z nimi ograniczenia produkcyjne), a ożywienie ma być wspierane przez silny popyt zagraniczny i rosnące wydatki publiczne związane z obronnością i infrastrukturą.
Instytuty przewidują, że w 2027 r. utrzyma się w Niemczech ożywienie gospodarcze, napędzane przede wszystkim popytem krajowym.
Prognozuje się, że konsumpcja prywatna wzrośnie umiarkowanie, zgodnie ze wzrostem realnych dochodów rozporządzalnych, natomiast inwestycje w budownictwo mieszkaniowe powinny stopniowo odnotowywać ożywienie. Ogólnie rzecz biorąc, aktywność inwestycyjna sektora prywatnego prawdopodobnie pozostanie jednak na niskim poziomie – czytamy w komentarzu do jesiennych prognoz.
Problemy wrócą jednak w 2028 r., kiedy – zgodnie z przewidywaniami niemieckich ekspertów – gospodarka mocniej wyhamuje. Ożywienie gospodarcze będzie wtedy w coraz większym stopniu ograniczane przez czynniki strukturalne. Chodzi o topniejący, ze względu na demografię, potencjał niemieckiej gospodarki: ekonomiści oczekują w przyszłym roku dalszego kurczenia się zasobów siły roboczej.
W rezultacie nawet stosunkowo niskie wskaźniki wzrostu będą w przyszłości wystarczające do pełnego wykorzystania zdolności produkcyjnych gospodarki – przyznają autorzy prognoz.
Niemcy a sprawa polska
Z perspektywy Polski sytuacja gospodarcza Niemiec jest szczególnie istotna. Nie chodzi wyłącznie o to, że mówimy o największej gospodarce Starego Kontynentu. Dla nas Niemcy są też głównym partnerem handlowym. To tutaj polscy eksporterzy sprzedają najwięcej swoich towarów. O supremacji Niemiec w polskim handlu zagranicznym świadczy fakt, że ich udział w eksporcie przekracza 26 proc. – to mniej więcej tyle, co kolejnych pięciu naszych największych partnerów eksportowych – razem wziętych.

Odbudowujące się portfele zamówień niemieckich producentów, na które mogą wskazywać wyniki publikowanych ostatnio badań, dają nadzieję na wzrost zapotrzebowania na dostawy z Polski, co byłoby korzystne dla naszych eksporterów, szczególnie z branży meblarskiej, RTV i AGD, elektroniki czy poddostawców na rynek motoryzacyjny – choć akurat ten przechodzi w Niemczech wyjątkowo trudny czas.
Są też Niemcy, o czym mówi się rzadziej, głównym partnerem Polski, jeśli chodzi o import – z udziałem sięgającym 19 proc. wyprzedzają zarówno Chiny, jak i USA.

Nie tylko indeks klimatu biznesowego Ifo, ale także inne wskaźniki wyprzedzające, takie jak PMI i napływające zamówienia, przyniosły niespodzianki w ostatnich miesiącach. Głównie z tego powodu dwa tygodnie temu podnieśliśmy naszą prognozę wzrostu gospodarczego dla Niemiec na rok 2026 r.: z 1,0 proc. do 1,2 proc.
Nadal jednak spodziewamy się słabego ożywienia gospodarczego. Od początku 2024 r., kiedy niemiecki PKB przekroczył dołek, inwestycje przedsiębiorstw spadły. Brak głębokich reform mających na celu poprawę nadszarpniętej konkurencyjności Niemiec przemawia przeciwko silnemu ich odbiciu, jak to zwykle ma miejsce w fazach ożywienia gospodarczego. Niewielkiego impulsu należy się spodziewać również ze strony handlu międzynarodowego (słaby niemiecki eksport do Chin, cła nałożone przez Donalda Trumpa). W rezultacie ożywienie gospodarcze zależy w znacznie większym stopniu niż zwykle od rosnących wydatków rządowych na konsumpcję (zwiększanie zatrudnienia w sektorze publicznym, opieka zdrowotna) oraz na inwestycje (w tym na obronność).
Więcej wpisów na temat Niemiec:
FAQ: Prognozy wzrostu gospodarczego i wskaźniki PKB Niemiec
1. Ile ma wzrosnąć PKB Niemiec w 2026 roku?
Według jesiennej prognozy niemieckich instytutów ekonomicznych PKB Niemiec ma wzrosnąć o 1,3 proc.
2. Ile ma wynieść wzrost gospodarczy Niemiec w 2027 roku?
Prognoza zakłada wzrost PKB o 1 proc. w 2027 roku.
3. Ile ma wynieść wzrost gospodarczy Niemiec w 2028 roku?
Niemieckie instytuty prognozują wzrost PKB na poziomie zaledwie 0,4 proc. w 2028 roku.
4. O ile podniesiono prognozę wzrostu PKB Niemiec na 2026 rok?
Prognoza została podniesiona o 0,7 punktu procentowego względem wiosennej edycji.
5. Jaki jest indeks klimatu gospodarczego Ifo w Niemczech?
We wrześniu 2026 roku indeks Ifo wzrósł do 89,9 pkt.
6. Jaki poziom osiągnął indeks ZEW we wrześniu 2026 roku?
Indeks ZEW wzrósł do 34,7 pkt, podczas gdy w kwietniu wynosił -17,2 pkt.
7. Jak szybko rosła niemiecka gospodarka w drugim kwartale 2026 roku?
Wzrost PKB w drugim kwartale przekroczył 1 proc. rok do roku, co było najlepszym wynikiem od 14 kwartałów.
8. Ile wynosi udział Niemiec w polskim eksporcie?
Niemcy odpowiadają za ponad 26 proc. polskiego eksportu.
Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).