REKLAMA

200 euro za tonę CO2. Eksperci ostrzegają: ETS nas wykończy

Europa zaczęła dyskutować na temat przyszłości unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 - ETS. Padają argumenty dotyczące niebezpiecznych dla przemysłu poziomów cenowych, a także te w sprawie handlu dwutlenkiem węgla na całym świecie.

ets-moze-stac-sie-grabarzem-unijnego-przemyslu

Irlandia, która obecnie przewodzi Radzie Unii Europejskiej, chce do końca roku wynegocjować jak najlepsze rozwiązania dla ETS, unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2. W przyszłym roku w kilku krajach (w tym w Polsce) odbywają się wybory parlamentarne, a już nie raz, także na rodzimym podwórku, widzieliśmy, że przedwyborcze kampanie raczej nie skłaniają do merytorycznych dyskusji, a bardziej do żonglowania emocjami. Dlatego już rozpoczęła się seria ośmiu w sumie spotkań krajów członkowskich w tej sprawie. Polski rząd niezmiennie opowiada się za głęboką reformą ETS.

Jeśli Europa nie obniży kosztów energii i nie da oddechu firmom w zakresie tempa transformacji energetyczno-klimatycznej, przegra wyścig o przemysł, inwestycje i miejsca pracy - przekonuje europoseł Adam Jarubas, który zajmował się zmianą benchmarków darmowych uprawnień, w ramach systemu ETS.

ETS z granicą na poziomie 200 euro za tonę CO2

Obecnie wyemitowanie jednej tony dwutlenku węgla w ramach systemu ETS kosztuje już prawie 84 euro. Rok temu o tej porze było znacznie taniej i emisja CO2 kosztowała ok. 76 euro. Cenowy wykres wyraźnie pokazuje presję ze strony konfliktu na Bliskim Wschodzie i blokady Cieśniny Ormuz. Ale zdaniem ekspertów tego miejsca do sufitu wcale nie ma zbyt dużo. 

Dopuszczenie do tego, by ceny emisji dwutlenku węgla osiągnęły szacowany poziom 200 euro za tonę, niezbędny do dekarbonizacji przemysłu do 2050 r., groziłoby deindustrializacją Europy i napędzaniem wzrostu znaczenia partii skrajnie prawicowych - ostrzegał w trakcie spotkania zorganizowanego przez think tank Bruegel w Brukseli Pierre Wunsch, szef Narodowego Banku Belgii, cytowany przez Montel.

Wunsch jako bardzo ograniczone ocenia szansę na to, że wysoka cena emisji CO2 w ramach systemu ETS napędzi pojawienie się niezwykłej technologii, która pstryknięciem palcami wszystko zmieni. Dlatego, jego zdaniem, niezbędny jest jeszcze większy zastrzyk publicznych pieniędzy, które mogłyby wspierać takie technologie jak niebieski wodór, wytwarzany z gazu ziemnego z wykorzystaniem wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. Bez tego może być bardzo źle.

Przy obecnej polityce unijny przemysł ciężki zniknie do 2050 r. - nie ma wątpliwości gubernator Narodowego Banku Belgii.

Jedna cena emisji CO2 na cały świat?

Jan Dusik, zastępca dyrektora generalnego Komisji Europejskiej ds. działań w dziedzinie klimatu, stawia sprawę jasno: to cena emisji CO2, w ramach systemu ETS, będzie decydować o wypełnieniu celów klimatycznych UE. Im jest wyższa, tym przemysł bardziej powinien iść w dekarbonizację. Niewykluczony jest też w tej sprawie globalny zwrot. 

Ustalenie ceny dwutlenku węgla na całym świecie i możliwość handlu nim, czy to za pośrednictwem ETS, CBAM, czy międzynarodowych jednostek emisji, to droga naprzód, która zyskuje na popularności - przekonuje Jan Dusik.

Więcej o ETS przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

Przypomnijmy, że już w trakcie Szczytu Klimatycznego ONZ COP30 padła deklaracja stworzenia światowej wyceny emisji CO2, co wstępnie poparła Brazylia oraz Chiny. Axel van Trotsenburg, starszy dyrektor zarządzający Banku Światowego, twierdzi, że taki globalny mechanizm mógłby pomóc krajom w ograniczeniu emisji, pobudzeniu ekologicznego wzrostu, czy tworzeniu nowych miejsc pracy.

Rynki kredytów węglowych mogą również pomóc zmobilizować kapitał prywatny i skierować fundusze na priorytety rozwojowe - podpowiada Trotsenburg.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.