Cena emisji CO2 wystrzeliła. Za chwilę może paść rekord wszech czasów
Emisja CO2 za chwilę może być najdroższa w historii systemu ETS, co może jeszcze bardziej zaognić dyskusję o jego reformie. Ale niezależnie od ostatecznej puli darmowych uprawnień, rynek i tak musi patrzeć na Bliski Wschód.

Chyba nigdy wcześniej nie widzieliśmy tak wyraźne, że poszczególne surowce energetyczne tworzą spójny układ naczyń połączonych. Przez konflikt na Bliskim Wschodzie i utrzymującą się blokadę Cieśniny Ormuz w pierwszej kolejności drożeje ropa naftowa i gaz ziemny. Z kolei przez zbyt drogie błękitne paliwo wolniej wypełniają się unijne magazyny gazu. Obecnie średnia ich wypełnienia wynosi ok. 70 proc., co jest jednym z najgorszych wyników od lat (w trzeciej dekadzie września 2025 r. to było prawie 82 proc., w 2024 r. - ponad 93 proc., a w 2023 r. - ok. 94 proc.). Przez drogi gaz na popularności zyskuje również węgiel, którego cena przez to też rośnie. A to z kolei wpływa na cenę emisji CO2.
Mimo pojawiających się sygnałów o możliwości poprawy sytuacji w rejonie Cieśniny Ormuz, ceny energii pozostawały podwyższone, co wspierało również notowania cen uprawnień EUA - czytamy w sierpniowym raporcie z rynku CO2 od Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE).
Cena emisji CO2: będzie rekord wszech czasów?
Jeszcze 10 lat temu, we wrześniu 2016 r., cena emisji CO2 ledwo przekraczała 5 euro za 1000 kg dwutlenku węgla. Ale potem unijna polityka klimatyczną przyspieszyła i przez to w kolejnych latach było już tylko drożej. Obecny rekord pochodzi z lutego 2023 r., kiedy za emisję CO2 przez chwilę trzeba było płacić prawie 98 euro. Warto zauważyć, że właśnie wtedy Europa ledwo co zaczęła wychodzić z kryzysu energetycznego, który zaczął się od manipulacji w dostawach gazu ze strony Rosji.
I teraz jest bardzo podobnie. Znowu jesteśmy w kleszczach kryzysu paliwowego, którego genezy tym razem należy szukać na Bliskim Wschodzie i w polityce administracji Donalda Trumpa. Ale efekt jest ten sam: coraz droższy węgiel i tym samym coraz więcej trzeba też płacić za emisję CO2. Obecnie wyemitowanie tony dwutlenku węgla kosztuje ponad 87 euro. Ostatni raz tak drogo było ponad trzy lata temu, w lipcu 2023 r. I w najbliższym czasie nie należy oczekiwać spadków.
W najnowszej prognozie średnia cena uprawnień EUA w III kwartale 2026 r. została oszacowana na 85 euro, natomiast w IV kwartale 2026 r. oczekiwany jest dalszy wzrost do 90 euro. Średnia cena w 2027 r. powinna natomiast ukształtować się na poziomie ok. 95 euro - informuje KOBiZE.
Presję na wyższą cenę emisji CO2 może zmniejszyć większa liczba darmowych uprawnień. Ale rynek i tak musi bacznie obserwować, co dalej będzie działo się na Bliskim Wschodzie.
Ewentualna ponowna eskalacja konfliktu mogłaby doprowadzić do kolejnego szoku cenowego na rynku energii, podobnego do obserwowanego w 2022 r. Wzrost cen energii mógłby negatywnie wpłynąć na aktywność przemysłową i poziom emisji w Europie, a tym samym ograniczyć popyt na uprawnienia EUA - czytamy w analizie KOBiZE.
Będzie w końcu więcej pieniędzy na dekarbonizację?
Trzeba też pamiętać, że w Europie trwa przeciąganie liny w sprawie reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 - ETS. Na stole cały czas jest propozycja Komisji Europejskiej w sprawie przeznaczania przez państwa członkowskie UE co najmniej 50 proc. dochodów z ETS na dekarbonizację. Do tej pory różnie z tym było. Think tank Forum Energii zauważa, że wpływy ze sprzedaży uprawnień trafiają do budżetu państwa i nie są przypisane do konkretnych wydatków czy sektorów.
Więcej o emisji CO2 przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Zarządzanie środkami z ETS odbywa się w ramach ogólnych procedur budżetowych, a decyzje dotyczące alokacji wydatków pozostają w gestii Ministerstwa Finansów. Taki model zapewnia dużą elastyczność w redystrybucji dochodów z ETS, co jest wygodne dla rządu - przekonuje Forum Energii.
Jak zauważa think tank: prawie połowa środków trafia do sektorów nieobjętych ETS, a większość pozostałej kwoty zasila budowę elektrowni jądrowej, która zredukuje zapotrzebowanie na uprawnienia dopiero pod koniec przyszłej dekady.
FAQ: Ceny emisji CO2 i system ETS
1. Ile kosztuje obecnie emisja jednej tony CO2?
Ponad 87 euro za tonę.
2. Kiedy cena emisji CO2 była ostatnio tak wysoka?
Ostatni raz podobny poziom cen notowano w lipcu 2023 r.
3. Jaki jest rekord ceny uprawnień do emisji CO2 w systemie ETS?
Historyczny rekord wynosił prawie 98 euro za tonę i został ustanowiony w lutym 2023 r.
4. Ile może kosztować emisja CO2 w IV kwartale 2026 roku?
KOBiZE prognozuje średnią cenę na poziomie około 90 euro za tonę.
5. Ile może kosztować emisja CO2 w 2027 roku?
Według prognozy KOBiZE średnia cena może wynieść około 95 euro za tonę.
6. Dlaczego ceny emisji CO2 rosną?
Na ceny uprawnień wpływają m.in. ceny gazu, węgla i energii oraz sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie.
7. Jak ceny gazu wpływają na ceny uprawnień do emisji CO2?
Drogi gaz może zwiększać wykorzystanie węgla w energetyce, co przekłada się na większe zapotrzebowanie na uprawnienia do emisji.
8. Co może obniżyć cenę uprawnień do emisji CO2?
Jednym z czynników może być większa liczba darmowych uprawnień. Na popyt może też negatywnie wpływać spowolnienie przemysłu.
9. Ile pieniędzy Polska otrzymuje z systemu ETS?
Wpływy ze sprzedaży uprawnień trafiają do budżetu państwa, a sposób ich wykorzystania jest elementem trwającej dyskusji o reformie ETS.
10. Na co mają być przeznaczane dochody z systemu ETS?
Komisja Europejska proponuje, aby państwa członkowskie przeznaczały co najmniej 50 proc. dochodów z ETS na działania związane z dekarbonizacją.
11. Czym jest system ETS?
ETS to unijny system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. Firmy objęte systemem muszą posiadać uprawnienia odpowiadające ich emisjom.
12. Czy cena CO2 może pobić rekord z 2023 roku?
Obecna cena przekracza 87 euro za tonę, a prognozy KOBiZE zakładają dalszy wzrost. Rekord z lutego 2023 r. wynosił prawie 98 euro.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.