Marihuanowa awantura w USA. W sprzedawanym suszu jest mniej THC, niż to deklarują producenci
Już w 21 stanach USA dowolna jest rekreacyjna marihuana dla dorosłych. Chociaż głosowanie z początku marca w Oklahomie pokazało, że w tej dziedzinie nie ma tylko dobrych rozwiązań. Ale okazuje się, że spory znak zapytania można postawić również przy jakości tak sprzedawanego suszu. Przebadane próbki nie pozostawiają cienia wątpliwości. Zdecydowana większość produktów miała znacznie mniejsze stężenie psychoaktywnego THC, niż sugerowały to etykiety producentów.
Nowy hit na rynku konopnym: produkty z HHC. Sprawdzamy, czy to legalna substancja
W USA już w kilkunastu stanach marihuana rekreacyjna jest legalna. A że rynek nie lubi nudy, to tamtejsi producenci zaczęli coraz bardziej kombinować ze sprzedawanym suszem. W ten sposób powrócono to odkrytego już w latach 40. ubiegłego stulecia kannabinoidu HHC, który zwany jest też rozwodnionym THC. Mikołaj Szymański z laboratorium Cannalabs w rozmowie z Bizblog.pl mówi, że tego typu marihuana coraz częściej trafia też już do Polski.
Konopie są dla nich zielonym złotem. Robią biznes na usuwaniu THC i sprzedaży ekstraktu
Green Zebras chce zaopatrywać rynek spożywczy, kosmetyczny i farmaceutyczny w ekstrakty z roślin. Teraz stawia na konopie włókniste i oczekuje na ostatnie urzędowe zgody, by móc ruszyć z przetwarzaniem suszu.
Sprzedaż marihuany daje już większe zyski niż z alkoholu. Czy Polska skusi się na miliardy z akcyzy?
Podobno największym przeciwnikiem legalizacji marihuany jest lobby alkoholowe. I po lekturze najnowszego raportu amerykańskiego Instytutu Podatków i Polityki Ekonomicznej można zrozumieć, dlaczego tak się może dziać. Otóż okazuje się, że z marihuany są po prostu większe pieniądze niż z alkoholu. Co więcej: to jeden z nielicznych segmentów rynku, który systematycznie rośnie z roku na rok.
Wstrząs na polskim rynku konopi. Sprzedawca oferował susz z zawyżoną zawartością THC
To było więcej niż pewne. Polski rynek produktów CBD wypełniał się powoli, przez lata. Ale teraz już trudno gdziekolwiek znaleźć wolne miejsce. Są olejki, kapsułki, debaty, a nawet gumy do żucia. Producenci nęcą klientów jak tylko mogą. W takim zagęszczeniu łatwo też o oszustów. Właśnie jeden z nich wpadł w ręce policji. To za jego sprawą co najmniej kilka sklepów splajtowało i popadło w kłopoty prawne.