UE stawia na nowe źródło energii, a my mamy bogate złoża. Polska przed wielką szansą
Poleganie wyłącznie na OZE nie jest zbyt opłacalne. Bardzo dobrze przekonali się o tym Niemcy pod koniec listopada w Niemczech, gdy podczas bezwietrznej i bezsłonecznej pogody cena jednej megawatogodziny przeskoczyła aż 800 euro. Bruksela wierzy, że skuteczną receptą na tak drastyczne wahnięcia stawek może być geotermia. Polskie samorządy terytorialne próbują swoich sił od dawna, teraz będą miały łatwiej, bo Bruksela sypnie kasą.
Polska ma wielkie i cenne złoża. Zróbcie papa węglowi
Ze względu na duże nakłady początkowe inwestycje w geotermię muszą być finansowane ze środków publicznych, ale dofinansowanie na takie przedsięwzięcia hojnie finansuje Unia Europejska. Krótki czas przeprowadzenia największej części inwestycji sprawia też, że to program inwestycyjny idealny dla KPO, którego realizacja z racji zapóźnienia znalazła się pod dużą presją czasu. Dekarbonizacja znacznej części ciepłownictwa za sprawą źródeł geotermalnych (50 PJ) rocznie przyniesie 1,9 mld zł oszczędności – głównie jeśli chodzi o wydobycie i zużycie węgla oraz 1,8 mld zł na kosztach uprawnień do emisji CO2.
Wieczna zmarzlina z ukrytymi skarbami w tarapatach. Alaska ma trudny orzech do zgryzienia
Alaska ma coraz większe problemy gospodarcze. Produkcja ropy znalazła się na poziomie najniższym od 45 lat. Mieszkańcy tego stanu zaczynają powoli go opuszczać. Stan ma problemy budżetowe, które będzie chciał załatać m.in. uruchomieniem sprzedaży kredytów węglowych. I jeszcze Władimir Putin dorzucił swoje trzy grosze, by wzbudzić tam niepokój.
Przełomowy projekt polskich naukowców. Prąd i ciepło z CO2
Już lata temu część ekspertów wskazywała, że jedyną receptą i ratunkiem dla polskiego górnictwa jest wychwytywanie CO2. Bo przecież gdyby nie te emisje, to górnictwa nie byłoby się, o co czepiać. Od tego czasu pojawiło się kilka lepszych i gorszych technologii. Projekt, nad którym pracują obecnie polscy i norwescy naukowcy, daje nadzieję na dwie pieczenie na jednym ogniu. Można za jednym razem ograniczyć ilość CO2 w atmosferze i jednocześnie zadbać o bezemisyjne ciepło.
Wydobycie węgla w Niemczech. Emisje o wiele wyższe niż na papierze
Emisja metanu z niemieckiego przemysłu odkrywkowego wydobycia węgla brunatnego jest blisko dwieście razy większa, niż pokazują oficjalne dane. Do takiego szokującego wniosku doszła organizacja pozarządowa Deutsche Umwelthilfe (DUH) z udziałem ekspertów think-tanku Ember. Eksperci przeanalizowali dane dotyczące skali wydobycia węgla, głębokości kopalń oraz zawartości próbek polskiego węgla brunatnego i wyszło im, że emisja metanu w Niemczech może być 184 razy wyższa, niż się raportuje.