Zaoszczędzili 1,4 mln zł. Tak działają pompy w 200-letnich budynkach
Pompy ciepła kojarzycie w pierwszej kolejności z nowymi budynkami i domami, prawda? Ale okazuje się, że to też doskonały pomysł na zmniejszenie rachunków za ogrzewanie w nieruchomościach ceglanych, z ponad stuletnim rodowodem.

Placówka opiekuńczo-wychowawcza w Środzie Śląskiej mieści się w XIX-wiecznym budynku z cegły. Jak się okazuje nawet w tego typu nieruchomościach można z powodzeniem przeprowadzić transformację energetyczną. Tutaj węgiel zastąpiono kaskadą pomp ciepła, które - z uwagi na zabytkowy status obiektu - zainstalowano wewnątrz. Oszczędności, jak są dzięki tej inwestycji, przeszły najśmielsze oczekiwania.
Pięć lata funkcjonowania nowego systemu grzewczego pozwoliły zaoszczędzić około 1,4 mln złotych, bez wątpienia kwotę niebagatelną dla budżetu placówki - twierdzi Przemysław Babiński, właściciel Green Energy, firmy która zrealizowała tę instalację.
Pompy ciepła lubią cegłę
Skąd takie wyliczenia? Przyjmując założenie ceny węgla za tonę na poziomie 2 tys. zł, zakup paliwa dla tej placówki wymagał w skali roku wydatku na poziomie 280 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć koszt obsługi, szacowany na poziomie kilkudziesięciu tysięcy zł.
Dzięki zmianie, roczne koszty ogrzewania zmniejszyły się ośmiokrotnie i obecnie mieszczą się w przedziale 35–40 tys., zamiast 320 tys. zł - wylicza Babiński.
Układ grzewczy tutaj tworzą dwie kaskady – jedna składająca się z trzech, a druga z dwóch pomp ciepła. To jedyne szczytowe źródła ciepła w czterokondygnacyjnym ceglanym budynku, o powierzchni ok. 1800 m kwadr. Zamontowano je w wewnętrznych pomieszczeniach kotłowni, a powietrze do nich doprowadzane jest kanałami z zewnątrz. Takie rozwiązanie zaakceptował konserwator zabytków, który z uwagi na charakter budynku nie zgodził się na ustawienie przy nim jednostek zewnętrznych.
Innym przykładem na to, jak pompy ciepła zdają egzamin w starych budynkach jest instalacja w Komornikach. W nieruchomości z 1880 r., początkowo przeznaczonej na folwark, a obecnie zmodernizowanej na potrzeby biurowe i hotelowe, zainstalowano pompy ciepła ze wsparciem fotowoltaiki. W efekcie budynek stał się energetycznie samowystarczalny, produkcja energii przewyższa zapotrzebowanie. Cegła okazała się sprzymierzeńcem.
Naturalnym ociepleniem są w nim ściany ceglane o grubości 70 cm. Taka warstwa izolacyjna jest w zupełności wystarczająca i nie było potrzeby oklejania obiektu styropianem - tłumaczy Przemysław Babiński.
Goście hotelowi zadowoleni, bo jest ciepło i tanio
W efekcie, w tym 146-letnim budynku, o powierzchni ok. 900 m kwadr., roczne koszty ogrzewania są na poziomie ok. 16 tys. zł. A temperatura w pomieszczeniach hotelowych wynosi 23 st. C.
Więcej o pompach ciepła przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
To przyczynia się do pozytywnych opinii naszych gości, co również jest argumentem do stosowania pomp ciepła. Widzimy skuteczność i efektywność systemu w naszym obiekcie, a obok opinii gości kolejnym żywym na to dowodem są niskie rachunki za ogrzewanie, które w koszyku kosztów prowadzenia każdej działalności hotelowej pozostają istotną pozycją - zwraca uwagę szef Green Energy.
Na wysokość tych rachunków wpływu nie miała ostatnia, wyjątkowo mroźna zima. Ani też to, że obiekt ma wysokie stropy na ponad 3,5 m, a drzwi zewnętrzne często są otwierane, co oznacza większy dopływ powietrza o niższej temperaturze.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.