REKLAMA

Sezon grzewczy będzie najdroższy od lat. Cena węgla oszalała

Do tej pory spółki węglowe sprzedające indywidualnym klientom czarne złoto wykorzystywały wiosenne i letnie miesiące do nęcenia klientów promocyjnymi cenami. Tym razem jest inaczej, a cena węgla zamiast chociaż trochę spadać, sukcesywnie rośnie. A to zwiastuje tylko jedno: najbliższy sezon grzewczy do najtańszych z pewnością nie będzie należeć.

sezon-grzewczy-bedzie-drogi-przez-konflikt-na-bliskim-wschodzie
REKLAMA

Ale spokojnie: tak źle jak we wrześniu czy październiku 2022 r., kiedy Europę w kleszcze wziął kryzys energetyczny napędzany rosyjskimi manipulacjami z dostawami gazu, to nie będzie. Ówczesnej ceny za tonę węgla na poziomie 4000–5000 zł też pewnie nie zobaczymy. Ale pewne jest jedno: tanio nie będzie. Dlaczego? Bo utrzymujący się konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz windują cenę ropy i cenę gazu ziemnego. A drogie błękitne paliwo tradycyjnie wpycha w ramiona węgla, który też przez to drożeje. 

Obecnie tonę czarnego złota w europejskich portach ARA można kupić za 132–133 dol. Rok temu o tej porze obowiązywała stawka na poziomie raptem 101–102 dol. To wzrost o ok. 30 proc. w 12 miesięcy. I czy tego chcemy, czy nie taka sytuacja będzie miała wpływ również na ceny w trakcie najbliższego sezonu grzewczego. Widać już to zresztą dobrze w obecnych cennikach naszych spółek.

REKLAMA

Podwyżki cen objęły wybrane produkty i wynikają z aktualnej sytuacji rynkowej. Na bieżąco analizujemy otoczenie i elastycznie dostosowujemy ceny do jego realiów - tłumaczyła już w kwietniu br. Ewa Grudniok, dyrektor biura prasowego PGG.

To będzie drogi sezon grzewczy, liczby nie kłamią

Nie ma w tym ani krzty przesady. Wystarczy przypomnieć sobie, co działo się z ceną węgla dla klientów indywidualnych w Polsce w ostatnich miesiącach. W poprzednich latach od marca, najdalej od kwietnia, byliśmy zazwyczaj świadkami festiwalu promocji. Ale w tym roku jest inaczej. W tym czasie zarówno sklep PGG, jak i Południowy Koncern Węglowy (PKW) już parę razy majstrowali przy swoich cennikach, na niekorzyść kupujących.

REKLAMA

PKW ostatni raz to zrobił 1 czerwca br., wtedy zaczął we wszyskich trzech zakładach górniczych (Brzeszcze, Janina i Sobieski) obowiązywać nowy cennik. Zgodnie z nim groszek Sobieski w workach sprzedawany jest teraz za 1360 zł (wcześniej było 1320 zł, potem 1350 zł), a luzem po 1213 zł (było 1190 zł, potem 1200 zł). Workowany groszek Jaret plus obecnie jest za 1310 zł (było 1260 zł, potem 1300 zł). Luzem jest po 1163 zł (było 1140 zł, potem 1150 zł).

Tylko w przypadku tych dwóch typów groszków węglowych PKW podniósł w tym roku ceny już o 40–50 zł z przypadku worków i o 23 zł jeżeli chodzi o sprzedaż luzem. W ten sam sposób węgiel typu kostka w parę miesięcy tego roku zdrożał o 33 zł - z 1200 do 1233 zł za tonę. Z kolei węgiel orzech podskoczył o 43 zł - z 1130 do 173 zł za tonę. 

REKLAMA

Podobna ewolucja cenowa miała miejsce w sklepie PGG. Na przykład workowane groszki z błękitnym węglem Karolinka i Pieklorz najpierw sprzedawane były za 1400, potem 1450, a teraz 1510 zł. A co z promocjami, z którymi we wcześniejszych latach w tym okresie przed sezonem grzewczym klienci tak często mieli styczność? Teraz o tym można zapomnieć. 

Sklep PGG miał raty 0 proc. (co ciekawe: tylko do 2000 zł, czyli starczyło na maksymalnie tonę węgla) wyłącznie do 30 kwietnia. Już raz je przedłużył, ale na kolejny taki krok się nie zdecydowano. Informacja zaś o ostatnich promocjach w sklepie PGG pochodzi z 10 marca 2026 r. i dotyczy akcji „Aktywny Klient 2025”, w ramach której klienci, którzy złożyli zamówienie w sklepie PGG i je zrealizowali w okresie od 1 września 2024 r. do 31 sierpnia 2025 r. - mogą liczyć na kupon rabatowy w wysokości 250 zł. Ale muszą to zrobić najpóźniej do 30 czerwca. 

REKLAMA

Paliwowa czkawka będzie nam się jeszcze odbijać miesiącami

I nie ma co liczyć, że nagle sytuacja się odmieni, a sklep PGG i PKW zaczną przed sezonem grzewczym sprzedawać węgiel taniej. Eksperci bowiem są zgodni i twierdzą, że nawet jakby jeszcze w czerwcu doszło do podpisania trwałego pokoju między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i odblokowania Cieśniny Ormuz (na co absolutnie się teraz nie zanosi), to i tak obecny konflikt na Bliskim Wschodzie i wywołany nim kryzys paliwowy będziemy odczuwać w kolejnych miesiącach, jak nie latach. I jak najbardziej dotyczy to również rynku węglowego. Eksperci Rystad Energy twierdzą, że przez te geopolityczne napięcia tylko w tym roku zużycia węgla w Azji wzrośnie o blisko 70 mln ton. 

Więcej o sezonie grzewczym przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

REKLAMA

Węgiel wkracza do akcji, gdy ceny gazu gwałtownie rosną, dostawy maleją lub gdy tymczasowo uruchamiane są zamknięte elektrownie - czytamy w tej analizie.

Z kolei The Coal Hub zwraca uwagę, że w ciągu ostatniego tygodnia wzrosty na rynku węgla nabrały tempa. Rosły indeksy w Europie, rosła cena węgla w Chinach i widzieliśmy wzrosty notowań węgla energetycznego w Australii. I Polska nie jest od tych zwyżek oderwana. Pewnym pocieszeniem mogą być informacje o rekordowym El Niño, przez które możemy być świadkami wyraźnych wzrostów temperatur. A to może przełożyć się na mniejsze zapotrzebowanie energetyczne, dotyczące ogrzewania. Ale i tak nie ma co się łudzić: nadchodzący sezon grzewczy w naszym kraju będzie należał do tych najdroższych. 

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-10T22:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T19:35:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-10T14:06:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T18:18:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA