REKLAMA

Sypnijcie kasą na pompy ciepła. Mamy dość drogiego węgla i gazu

Nowy sondaż Yougov, zlecony przez E3G, Transport & Environment oraz Electrification Alliance, przeprowadzony wśród ponad 1000 obywateli Francji, Niemiec, Hiszpanii, Włoch i Polski, dał jednoznaczną odpowiedź. Najlepszym sposobem na bezpieczeństwo energetyczne jest uniezależnienie się od paliw kopalnych, w czym mogą bardzo pomóc pompy ciepła.

pompy-ciepla-recepta-na-bezpieczenstwo-energetyczne-sondaz

Minęło już 100 dni od wojny na Bliskim Wschodzie, a porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, jak nie było tak dalej nie ma. Chociaż w tym czasie, jak wylicza to CNN, Donald Trump już 37 razy zapowiadał, że do umowy pokojowej jest bardzo blisko. Tymczasem ropa ciągle jest powyżej 90 dol. za baryłkę, a cena gazu w Europie waha się między 48 a 49 euro za jedną megawatogodzinę i jest zdecydowanie wyższa od stawek obowiązujących rok temu o tej porze (ok. 33 euro za 1 MWh).

Bezpieczeństwo energetyczne Starego Kontynentu stało się tematem nr 1. Jak temu zaradzić? Najnowszy sondaż Yougov, przeprowadzony wśród mieszkańców 5 państw UE, w tym Polski, ma oczywistą odpowiedź: mniejsze uzależnienie od paliw kopalnych i większe wsparcie dla pomp ciepła.

Europejczycy zdają sobie sprawę, że pompy ciepła i inne środki elektryfikacji zmniejszają naszą zależność od drogiego i szkodliwego importu paliw kopalnych od nierzetelnych eksporterów. UE i rządy krajowe powinny wziąć sobie do serca głos swoich obywateli i przyspieszyć transformację - komentuje Paul Kenny, dyrektor generalny Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła (EHPA).

Pompy ciepła z poparciem większości sondowanych Polaków

Wyniki sondażu pokazują, że niezależnie od różnic politycznych, zdecydowana większość ankietowanych w pięciu głównych krajach europejskich popiera zmniejszenie uzależnienia od paliw kopalnych i inwestycje w czystą energię, w tym w pompy ciepła. Co więcej: 8 na 10 ankietowanych Europejczyków uważa, że ​​kraje europejskie powinny w tym względzie ze sobą współpracować.

Za każdym razem, gdy ktoś uruchamia kocioł gazowy, pieniądze opuszczają Europę. Europejczycy o tym wiedzą, a te sondaże pokazują, że są gotowi to powstrzymać. Pompy ciepła nie są kwestią klimatu, lecz środkiem bezpieczeństwa energetycznego, cieszącym się silnym poparciem społecznym w każdym z badanych krajów - twierdzi Adrian Hiel, Dyrektor Electrification Alliance.

W Polsce 58 proc. respondentów uważa, że zmniejszenie uzależnienia Europy od importowanej ropy naftowej i gazu uczyniłoby ją bezpieczniejszą. Z kolei 51 proc. ankietowanych z naszego kraju jest za większym wdrożeniem pomp ciepła. Ale z opiniami na temat innych elementów szeroko rozumianej elektryfikacji już tak dobrze nie jest. Jesteśmy jedynym wśród tych 5 państw krajem, w których jest więcej przeciwników dla rządowego wsparcia finansowego na zakup pojazdów elektrycznych (44 proc.) i instalację domowych punktów ładowania (42 proc.). 

Rządowe wsparcie ciągle oczekiwane

Eksperci zwracają jednak uwagę, że z tym rządowym wsparciem pomp ciepła cały czas jest u nas pod górkę. Lata już mijają od pierwszych obietnic w sprawie specjalnej taryfy dla użytkowników tych urządzeń. Obecnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje najwcześniej na przełom 2026 i 2027 r. 

Więcej o pompach ciepła przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

Inna sprawa, to stosunek ceny energii elektrycznej co ceny gazu. Żeby pompy ciepła naprawdę miały szansę na rynku, to ta pierwsza powinna być wyższa od tej drugiej maksymalnie dwa razy. A jak zwraca uwagę EHPA: najgorzej z tymi proporcjami jest właśnie w Polsce, gdzie energia elektryczna jest siedmiokrotnie bardziej opodatkowana niż gaz.

Trzeba też w kontekście pomp ciepła i elektryfikacji ogrzewania wspomnieć o cały czas trwającym kryzysie w programie Czyste Powietrze, w którym nie dość, że tygodniowa liczba składanych wniosków uparcie jest poniżej 1000, to w dodatku pompy ciepła są dalej w odwrocie. W lutym br. (to ostatnie dostępne dane) na te urządzenia złożono raptem 21 proc. wniosków, a na kotły na biomasę - 78 proc. 

Nowy sondaż Yougov, zlecony przez E3G, Transport & Environment oraz Electrification Alliance, przeprowadzony wśród ponad 1000 obywateli Francji, Niemiec, Hiszpanii, Włoch i Polski, dał jednoznaczną odpowiedź. Najlepszym sposobem na bezpieczeństwo energetyczne jest uniezależnienie się od paliw kopalnych, w czym mogą bardzo pomóc pompy ciepła.

Minęło już 100 dni od wojny na Bliskim Wschodzie, a porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, jak nie było tak dalej nie ma. Chociaż w tym czasie, jak wylicza to CNN, Donald Trump już 37 razy zapowiadał, że do umowy pokojowej jest bardzo blisko. Tymczasem ropa ciągle jest powyżej 90 dol. za baryłkę, a cena gazu w Europie waha się między 48 a 49 euro za jedną megawatogodzinę i jest zdecydowanie wyższa od stawek obowiązujących rok temu o tej porze (ok. 33 euro za 1 MWh).

Bezpieczeństwo energetyczne Starego Kontynentu stało się tematem nr 1. Jak temu zaradzić? Najnowszy sondaż Yougov, przeprowadzony wśród mieszkańców 5 państw UE, w tym Polski, ma oczywistą odpowiedź: mniejsze uzależnienie od paliw kopalnych i większe wsparcie dla pomp ciepła.

Europejczycy zdają sobie sprawę, że pompy ciepła i inne środki elektryfikacji zmniejszają naszą zależność od drogiego i szkodliwego importu paliw kopalnych od nierzetelnych eksporterów. UE i rządy krajowe powinny wziąć sobie do serca głos swoich obywateli i przyspieszyć transformację - komentuje Paul Kenny, dyrektor generalny Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła (EHPA).

Pompy ciepła z poparciem większości sondowanych Polaków

Wyniki sondażu pokazują, że niezależnie od różnic politycznych, zdecydowana większość ankietowanych w pięciu głównych krajach europejskich popiera zmniejszenie uzależnienia od paliw kopalnych i inwestycje w czystą energię, w tym w pompy ciepła. Co więcej: 8 na 10 ankietowanych Europejczyków uważa, że ​​kraje europejskie powinny w tym względzie ze sobą współpracować.

Za każdym razem, gdy ktoś uruchamia kocioł gazowy, pieniądze opuszczają Europę. Europejczycy o tym wiedzą, a te sondaże pokazują, że są gotowi to powstrzymać. Pompy ciepła nie są kwestią klimatu, lecz środkiem bezpieczeństwa energetycznego, cieszącym się silnym poparciem społecznym w każdym z badanych krajów - twierdzi Adrian Hiel, Dyrektor Electrification Alliance.

W Polsce 58 proc. respondentów uważa, że zmniejszenie uzależnienia Europy od importowanej ropy naftowej i gazu uczyniłoby ją bezpieczniejszą. Z kolei 51 proc. ankietowanych z naszego kraju jest za większym wdrożeniem pomp ciepła. Ale z opiniami na temat innych elementów szeroko rozumianej elektryfikacji już tak dobrze nie jest. Jesteśmy jedynym wśród tych 5 państw krajem, w których jest więcej przeciwników dla rządowego wsparcia finansowego na zakup pojazdów elektrycznych (44 proc.) i instalację domowych punktów ładowania (42 proc.). 

Rządowe wsparcie ciągle oczekiwane

Eksperci zwracają jednak uwagę, że z tym rządowym wsparciem pomp ciepła cały czas jest u nas pod górkę. Lata już mijają od pierwszych obietnic w sprawie specjalnej taryfy dla użytkowników tych urządzeń. Obecnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje najwcześniej na przełom 2026 i 2027 r. 

Więcej o pompach ciepła przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

Inna sprawa, to stosunek ceny energii elektrycznej co ceny gazu. Żeby pompy ciepła naprawdę miały szansę na rynku, to ta pierwsza powinna być wyższa od tej drugiej maksymalnie dwa razy. A jak zwraca uwagę EHPA: najgorzej z tymi proporcjami jest właśnie w Polsce, gdzie energia elektryczna jest siedmiokrotnie bardziej opodatkowana niż gaz.

Trzeba też w kontekście pomp ciepła i elektryfikacji ogrzewania wspomnieć o cały czas trwającym kryzysie w programie Czyste Powietrze, w którym nie dość, że tygodniowa liczba składanych wniosków uparcie jest poniżej 1000, to w dodatku pompy ciepła są dalej w odwrocie. W lutym br. (to ostatnie dostępne dane) na te urządzenia złożono raptem 21 proc. wniosków, a na kotły na biomasę - 78 proc. 

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.