REKLAMA

Polski węgiel kosztuje fortunę. Rząd nie gwarantuje, że go nie zabraknie

Obecne analizy wskazują, że nie zabraknie nam węgla zimą, ale może być z tym też bardzo różnie - taki sygnał wysyła rząd, nie dając już twardych zapewnień ws. dostępności do opału. Przy okazji padają też jednoznaczne stwierdzenia o tym, że nikt na świecie nie produkuje tak drogo czarnego złota, jak my.

wegiel-rzad-uspokaja-i-wskazuje-na-najdrozsza-produkcje-na-swiecie

Polska Grupa Górnicza i Południowy Koncern Węglowy tylko we wrześniu już trzy razy podnosiły cenę węgla. W ogłoszeniach aukcyjnych przybywa ofert w okolicach 4000 zł za tonę. Składy opału zachęcają do szybszych zakupów, jeszcze przed starem sezonu grzewczego, bo jak przekonują: potem nie dość, że będzie jeszcze drożej, to dojdą do tego kłopoty z dostępnością czarnego złota. To potwierdza słowa byłego prezesa spółki Orlen Termika, który chlapnął publicznie o możliwych niedoborach węgla w przypadku mroźnej zimy, co kosztowało go stanowisko. Rząd od tego czasu w tej sprawie milczał, w końcu głos zabrał Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. 

Analizy wskazują, że nie powinno zimą zabraknąć węgla - stwierdził szef Ministerstwa Aktywów Państwowych w rozmowie z RMF FM.

Węgiel - rząd stawia na większą produkcję

To nie jest jednak twarde zaprzeczenie wskazujące, że o żadnych kłopotach z dostępnością węgla w trakcie zaczynającego się za chwilę sezonu grzewczego nie ma mowy. Rząd bardziej daje znać, że bierze pod uwagę różne scenariusze. I po cichu liczy na spełnienie tylko tych optymistycznych.

Na ten moment wszystkie analizy wskazują na to, że nie powinno zabraknąć węgla. Natomiast oczywiście patrzymy, jaka będzie pogoda, jaka będzie zima. Wszystkie działania, które podjęliśmy, służą stabilizacji całego systemu - przekonuje Wojciech Balczun.

Za zwiększony popyt na węgiel odpowiada m.in. zbyt drogi gaz. A to konsekwencja przeciągającej się już kolejny miesiąc blokady Cieśniny Ormuz, która zdemolowała dostawy LNG. W efekcie 1 MWh błękitnego paliwa obecnie jest wyceniana Europie na ok. 73–74 euro. To więcej o ponad dwa razy niż rok temu o tej porze, kiedy gaz ziemny kosztował ledwie ok. 32 euro. Rząd chcąc tym geopolitycznym wyzwaniom zaradzić, będzie stawiać na większą produkcję węgla.

Jestem po rozmowach z prezesami wszystkich spółek górniczych. Mamy całą ustaloną strategię, co zrobi PGG, co zrobi Bogdanka, jakie mamy rezerwy potencjalne w JSW - zapowiada mi mister aktywów państwowych.

Warto przypomnieć, że ostatnio z tym wydobyciem węgla jest bardzo kiepsko. W ubiegłym roku tylko trzy razy: w styczniu (4.03 mln t), w październiku (4,52 mln t) i w listopadzie (4,13 mln t) udało się pokonać granicę miesięcznej produkcji ponad 4 mln t. W 2026 r. (ostatnie dane są lipiec - 3,43 mln t) jeszcze ta sztuka nie udała się ani razu.

Najdroższa produkcja na świecie

Ale być może jest tak, że naszą produkcję węgla dusi w zarodku zbyt rozchylany import czarnego złota? Związkowcy od lat właśnie w ten sposób w ostatnich latach tłumaczą fatalną kondycję finansową naszego górnictwa. Jak wynika z danych Agencji Rozwoju Przemysłu: w pierwszym półroczu 2026 r. Polska zaimportowała 3,06 mln ton węgla energetycznego, czyli o 168 proc. więcej niż w pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. Zdaniem jednak szefa MAP spółki Skarbu Państwa i nasza energetyka w bardzo niewielkim stopniu importuje węgiel. Balczun wskazuje za to na coś innego.

Więcej o węglu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

Mamy w Polsce najdrożej wydobywany węgiel chyba na świecie - przyznaje.

Z zagranicy zaś mają być realizowane dostawy węgla wyłącznie na potrzeby przygotowywania specjalnych mieszanek dla bloków węglowych. Obecnie taką partę węgla importuje Węglokoks. 

To jest naturalny proces. My staramy się wykorzystywać maksymalnie polskie źródła węgla do zabezpieczenia energetyki - przekonuje Wojciech Balczun.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.