REKLAMA

Co z interwencją na rynku pelletu? Rząd nabrał wody w usta

Cały czas nie do końca wiadomo, jak ma wyglądać interwencja rządu na rynku pelletu. Ministerialne komunikaty ograniczają się wyłącznie do informowaniu o ograniczeniu wsparcia w programach pomocowych. Na konkrety przyjdzie nam poczekać, oby udało się to przed końcem sezonu grzewczego.

pellet-czyli-interwencja-rzadu-dalej-zagadka
REKLAMA

Jak w sierpniu i wrześniu okazało się, że za dobry, certyfikowany pellet trzeba już dać co najmniej 2000 zł, a co gorsza tej biomasy drzewnej zaczyna odczuwalnie brakować na rynku, rząd w końcu ocknął się z letargu. 

REKLAMA

Wychodzimy absolutnie z dotowania kotłów na pellet, w pierwszej kolejności w ciepłownictwie - zapowiedziała w trakcie tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu Paulina Hennin-Kloska, ministra klimatu i środowiska.

Od tego czasu zastanawiam się, jak konkretnie miałaby wyglądać ta interwencja rządu na rynku pelletu. I gram w tej sprawie z biurem prasowym resortu w ping-ponga. Właśnie dostałem podkręconą piłkę, która jednoznacznie wskazuje, że ministerstwo nie zmierza w tej sprawie jeszcze odkrywać żadnych kart.

REKLAMA

Pellet i lakoniczna odpowiedź resortu klimatu i środowiska

W mojej ocenie rząd ośmiesza się jeżeli chodzi o pellet. Przecież już w sierpniu br. UOKiK stwierdził, że główną przyczyną podwyżek cen jest zwiększony popyt związany z rosnącą popularnością pieców na pellet, za którym nie nadąża podaż surowca drzewnego. A teraz rządowi w tej sprawie uwagę zwraca Rzecznik Praw Obywatelskich.

Czy w ramach właściwości Ministerstwa rozważane są sposoby wsparcia obywateli, dla których głównym źródłem ciepła w gospodarstwach domowych są instalacje na pellet, a jeśli tak, to jakie są te sposoby? - takie pytanie RPO przesłał do MKiŚ w pierwszej połowie października.

REKLAMA

Warto też przypomnieć, że rząd wcześniej dysponował także analizami, które jednoznacznie przewidywały obecne kłopoty z pelletem. Można więc przypuszczać, że resort klimatu i środowiska ma już opracowane konkretne instrumenty, które mogłyby w tym względzie pomóc polskim gospodarstwom domowym. 

REKLAMA

Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogranicza wsparcie dla urządzeń zasilanych biomasą leśną. W nowych programach nie będzie dofinansowania do kotłów na pellet drzewny. W programach, które już funkcjonują, dofinansowanie do urządzeń zasilanych biomasą leśną będzie ograniczane wraz z nowymi naborami lub okresami budżetowymi - informuje mnie biuro prasowe MKiŚ.

Zamiast konkretów, tylko zapowiedzi

Jak konkretnie w tym względzie zmieni się program Czyste Powietrze, gdzie kotły na biomasę ciagle dzielą i rządzą? W kwietniu br. (to ostatnie dostępne dane) aż 79 proc. beneficjentów wnioskowało właśnie o te źródła ciepła. W jaki sposób chce temu zaradzić MKiŚ? Może w końcu doczekamy się większego ukłonu w stronę energii elektrycznej i pomp ciepła. Tego nie wiadomo, a resort klimatu i środowiska nowych zasad dla pelletu zwyczajnie nie chce zdradzać.

REKLAMA

Więcej o pellecie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

Biomasa leśna, w tym biomasa pochodząca z działów przemysłu powiązanych z leśnictwem, nie będzie również wspierana z Funduszu Wsparcia Transformacji Ciepłownictwa, którego budżet wynosi 3 mld zł - komunikat MKiŚ ogranicza się jedynie do tego typu informacji.

Tymczasem sytuacja na rynku pozostaje bez zmian. Pellet jest bardzo drogi. Za certyfikowaną biomasę drzewną dalej trzeba dać najmniej 2000 zł, czyli o kilkaset złotych więcej niż rok temu o tej porze. Nie brakuje też ofert znacznie droższych, jak chociażby w przypadku ogłoszenia na Allegro w sprawie sprzedaży peletu w 15-kg workach. Każdy po 59 zł. Uzbieranie w ten sposób tony będzie kosztować prawie 4000 zł. Na szczęście o wiele lepiej jest już z dostępnością, po tym, jak składy opału zaczęła sprowadzać biomasę z całego świata. Ale jak mówią sami sprzedawcy: nie wiadomo, jak z tym pelletem będzie dalej. Bo mroźna zima może całkowicie zmienić zasady gry. 

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA