Domek wakacyjny za mniej niż 100 zł za noc, a potem setki złotych obowiązkowych dopłat. UOKiK zarzuca Holiday Park & Resort nieprzejrzyste informowanie o cenach, ukrywanie części kosztów i stosowanie zapisów, które mogą pozwalać na zmianę warunków już dokonanej rezerwacji.

Najpierw bardzo atrakcyjna oferta, potem kolejne obowiązkowe opłaty, a na końcu niespodziewany rachunek za media – tak nie powinno wyglądać informowanie o cenie – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Prezes UOKiK wszczął wobec Holiday Park & Resort dwa postępowania: podejrzenia naruszania zbiorowych interesów konsumentów, oraz postanowień regulaminów, które mogą być niedozwolone. Urząd antymonopolowy sprawdza sposób prezentowania cen i obowiązkowych opłat. Zastrzeżenia dotyczą również zapisów pozwalających spółce zmieniać warunki dotyczące rezerwacji, które zostały już dokonane.
Miał być domek poniżej 100 zł, cena szybko urosła
UOKiK opisuje, jak wygląda przykładowa rezerwacja domku z ogródkiem na siedem nocy dla trzech osób. Początkowo system pokazywał stawkę 88,78 zł za osobę za noc. Jednak obliczał ją przy założeniu maksymalnego obłożenia domku – dziewięciu osób – zamiast rzeczywistej liczby gości.

Na kolejnych etapach rezerwacji cena wzrosła - do 99,30 zł za osobę za noc. Do rachunku doliczono też obowiązkowe opłaty: 249,99 zł za przygotowanie i sprzątanie domku oraz 413 zł za ogródek. Suma pokazywana na tym etapie wynosiła 6255,99 zł. Natomiast bardziej widocznie prezentowano stawkę za noc, a całkowitą kwotę wyróżniano słabiej.
Według UOKiK opłata za przygotowanie domku była obowiązkowa, choć w formularzu przedstawiano ją jako wybrane „ulepszenie”.

Suma wszystkich strachów
Na dalszym etapie rezerwacji klienci dowiadywali się, że kwota „łącznie do zapłaty” nie uwzględnia m.in. 899 zł kaucji ani opłaty eksploatacyjnej. Ta ostatnia w sezonie letnim wynosiła 4,99 zł za osobę dziennie.
Ale to wciąż nie koniec dodatkowych opłat. Przy wymeldowaniu pobierano opłaty za zużyte media, w tym prąd, ogrzewanie, wodę i ścieki. O tym koszcie klienci nie byli informowani podczas rezerwacji. Z przykładowych rozliczeń przekazanych UOKiK wynika, że przy pobytach trwających pięć lub sześć dni opłaty wynosiły od około 100 zł do ponad 200 zł.

Konsument nie może być zmuszany do obliczania pełnego kosztu pobytu z kawałków informacji rozsianych po kolejnych etapach rezerwacji. Jeszcze przed jej dokonaniem powinien wiedzieć, za co zapłaci i jak będą rozliczane wszystkie koszty – podkreśla Tomasz Chróstny.
Postępowanie jest w toku. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, Prezes UOKiK może nakazać zaprzestanie praktyk, uznać postanowienia regulaminów za niedozwolone, zakazać ich dalszego stosowania oraz nałożyć na przedsiębiorcę karę wynoszącą do 10 proc. rocznego obrotu za każdą z kwestionowanych praktyk.
Czytaj więcej o UOKiK przeczytasz na Bizblog Spider's web
Przygodę z mediami zaczynała jako reporterka i dziennikarka w Akademickim Radiu Kampus, w którym współtworzyła m.in. program Odkrywcy_PL. Dekadę spędziła w Wirtualnej Polsce, jako kierownik serwisów regionalnych oraz wydawca Money.pl i Finanse.wp.pl. Do Bizbloga przyszła z „Forbes” i „Forbes Women”. Pisze o rynku pracy i karierach kobiet w biznesie.