Luksusowe podróże, szybkie zarobki i życie bez etatu. Taka wizja miała przyciągać kolejnych uczestników programu iGenius. Według UOKiK za tą ofertą kryła się zwykła piramida. Prezes urzędu nałożył na sześciu jego propagatorów łącznie 413 tys. zł kar. Decyzje nie są prawomocne.

– Nałożyłem łącznie ponad 400 tysięcy złotych kar na sześciu naganiaczy programu iGenius. Kusili oni szybkimi zarobkami, finansową niezależnością i atrakcyjnym stylem życia. W rzeczywistości chodziło o wprowadzenie jak największej liczby osób do systemu promocyjnego typu piramida – mówi Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Platforma iGenius oferowała cyfrowe produkty i usługi edukacyjne: szkolenia na żywo, nagrania oraz materiały dostępne w aplikacji mobilnej. Zgodnie z ofertą miały rozwijać umiejętności przydatne w inwestowaniu i zarządzaniu finansami osobistymi. Urząd uznał jednak, że istotą projektu był program partnerski i werbowanie kolejnych uczestników.
Luksusowe podróże miały uśpić czujność
Promocje odbywały się w mediach społecznościowych, na stronach internetowych i podczas wydarzeń stacjonarnych. Organizatorzy celebrowali awanse w strukturze, nagradzali zdobywanie kolejnych „rang” i zachęcali do rejestracji za pośrednictwem własnych linków referencyjnych.
– W Polsce działania związane z propagowaniem iGenius od 2021 roku prowadziła nieformalna grupa o nazwie GameChangers Polska. Wolność finansowa bez pracy i kwalifikacji promowana przez liderów GameChangers Polska to zwykła iluzja. Zdjęcia z luksusowych podróży czy relacje z eventów w mediach społecznościowych miały uśpić czujność konsumentów – wskazuje Tomasz Chróstny.
UOKiK ustalił, że rosnące korzyści uczestników programu miały wiązać się z pozyskiwaniem i utrzymywaniem kolejnych użytkowników. To właśnie mechanizm zarabiania na rozbudowywaniu struktury znalazł się w centrum sprawy.
– W rzeczywistości pod płaszczykiem szkoleń platformy iGenius krył się nielegalny system promocyjny typu piramida. Faktycznym źródłem zysku w tym projekcie było pobieranie wpłat od kolejnych osób, które udało się do niego wciągnąć – podkreśla prezes UOKiK.
Sześć decyzji i 413 tys. zł kar
Sankcje objęły sześciu przedsiębiorców należących do GameChangers Polska. Poszczególne kary wynoszą:
- Cezary Lewicki – 99 tys. zł;
- Wioletta Białek – 84 tys. zł;
- Dominika Janocha – 72 tys. zł;
- Filip Gaworski – 60 tys. zł;
- Adam Biernat – 56 tys. zł;
- Adrianna Rudnicka – 42 tys. zł.
Prezes urzędu nakazał Adamowi Biernatowi zaniechanie kwestionowanej praktyki. W przypadku pozostałych przedsiębiorców stwierdził, że zakończyli ją we wrześniu 2025 r. w związku z zablokowaniem i usunięciem kont. Wszyscy ukarani mają obowiązek opublikowania oświadczenia o decyzji na swoich stronach internetowych oraz w mediach społecznościowych.
– Ludzie, którzy świadomie napędzają taką machinę i stają się jej twarzą dla własnych korzyści, muszą liczyć się z konsekwencjami – mówi Tomasz Chróstny.
Więcej wiadomości o karach finansowych wymierzonych przez UOKiK
Nowe projekty pod lupą urzędu
Według ustaleń UOKiK po zakończeniu współpracy z iGenius pięcioro ukaranych – Wioletta Białek, Filip Gaworski, Dominika Janocha, Cezary Lewicki i Adrianna Rudnicka – zajęło się promocją projektu BE (Better Experience) z Dubaju. Adam Biernat zaczął natomiast propagować UNIQ, platformę edukującą w zakresie rynków finansowych, działającą w modelu subskrypcyjnym i korzystającą z programu partnerskiego.
W sprawie obu projektów urząd prowadzi postępowania wyjaśniające.
iGenius został ukarany już pod koniec 2025 r. UOKiK zażądał 14,6 mln zł. Spółka odwołała się od decyzji, sprawa sądowa jest w toku.
Jak informuje UOKiK, iGenius LLC zmieniła nazwę na Conectiv LLC i korzysta obecnie z platformy conectivglobal.com. W ocenie urzędu zmiana nazwy i wyglądu platformy ma sprawić, by konsumenci nie kojarzyli jej z wcześniej kwestionowaną działalnością oraz negatywnymi opiniami.
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.