Co dalej z pelletem? Rzecznik Praw Obywatelskich ponagla rząd
Ze względy na rosnące gwałtownie ceny, ale też z powodu kłopotów z dostępnością, rząd miał interweniować na rynku pelletu. Skończyło się na słowach. Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) postanowił więc interweniować.

Rząd miał już w zeszłym roku wgląd do analiz i prognoz wprost wskazujących na kłopoty dotyczące pelletu. W trakcie wakacji letnich głos w tej sprawie zabrał także UOKiK, który jednoznacznie stwierdził, że główną przyczyną podwyżek cen jest zwiększony popyt związany z rosnącą popularnością pieców na pellet, za którym nie nadąża podaż surowca drzewnego. Rząd miał się nad tym pochylić, ale teraz - na starcie sezonu grzewczego - wychodzi na to, że cały czas tego nie zrobił. W końcu cierpliwość stracił RPO, który napisał w tej sprawie do Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Rosnące ceny paliwa, jakim jest pellet powodują jednak, że obywatele, którzy skorzystali z publicznego programu wymiany źródeł ciepła, nie mają możliwości finansowych odpowiedniego przygotowania się do sezonu zimowego. Obawy te wydają się tym bardziej uzasadnione, jeśli zważyć na fakt, że koszt zakupu pelletu był wysoki także przed obecnym sezonem grzewczym (wiosną i latem). Obywatele nie byli zatem w stanie zabezpieczyć się przed tą sytuacją - czytamy w tym liście.
Pellet, czyli co robi Ministerstwo Klimatu i Środowiska?
Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska, w odpowiedzi na kłopoty z pelletem, które można było przewidzieć z co najmniej kilku miesięcznym wyprzedzeniem, zapowiedziała wycofywanie dotowania pelletu w ciepłownictwie, a w innych programach ta biomasa drzewna ma być już gorzej punktowana. Tylko, że to wszystko działania wycelowane w przyszłość. A co z obecnym sezonem grzewczym?
Czy w ramach właściwości Ministerstwa rozważane są sposoby wsparcia obywateli, dla których głównym źródłem ciepła w gospodarstwach domowych są instalacje na pellet, a jeśli tak, to jakie są te sposoby? - takie pytania też zadaje RPO resortowi klimatu i środowiska.
RPO przy okazji przypomina, że w lipcu br. wystosowano do MKiŚ dwie interpelacje poselskie w sprawie wzrostu cen pelletu, bezpieczeństwa energetycznego gospodarstw domowych oraz działań państwa przed sezonem grzewczym 2026/2027. Ale nikt do tej pory nie odniósł się do tej kwestii. Ze względu zaś na międzyresortowy charakter problemu RPO prosi o przygotowanie odpowiedzi na swoje pismo w porozumieniu z Ministrem Energetyki. Na razie wychodzi na to, że pellet dalej będzie dotowany w programie Czyste Powietrze.
Informacje o zakończeniu dofinansowania kotłów na pellet w programie Czyste Powietrze to fake news! W 2027 r. kotły na pellet nadal będą objęte wsparciem, co potwierdził sam NFOŚIGW - przekonuje dr Adam Nocoń, prezes Izby Gospodarczej Urządzeń OZE.
Dalej jest bardzo drogo
A jak obecnie wygląda sytuacja na rynku pelletu? Skład opału postawiły na import i w ten sposób sprowadzają biomasę drzewną z całego świata, dzięki czemu możliwe są przeceny do nawet 300 zł na tonie. Ale dalej jest bardzo drogo. Zakup dobrego, certyfikowanego pelletu obecnie to wydatek i tak powyżej 2000 zł. Na przykład za Pellet Dębowy trzeba teraz dać 2099 zł, a wcześniej obowiązywała cena 2349 zł.
Więcej o pellecie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Wśród ogłoszeń aukcyjnych na OLX i Allegro można znaleźć jeszcze droższy opał. Ktoś sprzedaje Pellet Olczyk za 1492 zł, ale tylko 495 kg. Tona więc wychodzi za prawie 3000 zł. Inny przykład: Pellet Sylva: 2999 zł za paletę 66 worków po 15 kg każdy (w sumie wychodzi 990 kg). Można też zaopatrzeć się w Pellet Maximus: 2830 zł za 65 worków po 15 kg (975 kg). Ale warto rozglądać się za okazjami. Na OLX ktoś sprzedaje Pellet Olczyk: dwie palet po 975 kg za w sumie 4500 zł.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.