REKLAMA

Termin minął, Polska nie zdążyła. Bruksela pogania nas ws. przepisów o energii

Komisja Europejska wzywa państwa członkowskie do transpozycji przepisów UE usprawniających organizację unijnego rynku energii elektrycznej w zakresie swobodnego wyboru dostawcy i prawa do współdzielenia energii. Termin minął w połowie lipca. Spóźniliśmy się też w sprawie wodoru i gazu zdekarbonizowanego.

komisja-europejska-zwraca-uwage-na-przepisy-z-dyrektywy-o-wspoldzieleniu-energii
REKLAMA

Dp 17 lipca 2026 r. był czas na transpozycję przepisów unijnej dyrektywy w sprawie współdzielenia energii i swobodnego wyboru dostawcy. Jednak aż 18 krajów do tego czasu nie zgłosiło pełnego wdrożenia tego prawa. I Komisja Europejska postanowiła zareagować.

Komisja kieruje do tych państw członkowskich wezwanie do usunięcia uchybienia, wyznaczając im dwumiesięczny termin na udzielenie odpowiedzi i dokończenie transpozycji dyrektyw. W przypadku braku takich działań Komisja może przejść do kolejnego etapu procedury i wydać uzasadnioną opinię - informuje KE.

REKLAMA

Dalsza bierność państw członkowskich w tym względzie może skończyć się skierowaniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Wśród poganianych w ten sposób państw przez Brukselę jest Polska oraz: Belgia, Estonia, Irlandia, Grecja, Hiszpania, Francja, Chorwacja, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Węgry, Malta, Niderlandy, Rumunia, Słowenia, Finlandia i Szwecja.

Komisja Europejska i współdzielenie energii

O co chodzi? Zgodnie z dyrektywą o współdzieleniu energii gospodarstwa domowe, małe i średnie przedsiębiorstwa oraz podmioty publiczne mogą współdzielić wytworzoną we własnym zakresie lub zmagazynowaną energię elektryczną z odnawialnych źródeł z innymi odbiorcami „w obrębie tej samej strefy cenowej lub na ograniczonym obszarze geograficznym”.

REKLAMA

Przepisy te mają na celu wzmocnienie pozycji konsumentów na rynku energii elektrycznej poprzez zwiększenie ich możliwości wyboru i zmiany dostawcy, dostęp do bardziej konkurencyjnych i innowacyjnych ofert oraz bardziej aktywny udział w systemie energetycznym - tłumaczy Komisja Europejska.

Więcej o Komisji Europejskiej przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

REKLAMA

Komisja Europejska nie ukrywa, że ta dyrektywa jest odpowiedzią na kryzys energetyczny z 2022 r., kiedy zakłócono światowe rynki energii, zaostrzył się problem wysokiej ceny gazu, co na zasadzie efektu domina odbiło się znacząco również na cenach energii elektrycznej.

Wzmocnienie wewnętrznego rynku energii oraz osiągnięcie celów transformacji klimatycznej i energetycznej wymaga znacznej modernizacji sieci elektroenergetycznej w Unii, aby sieć ta była w stanie sprostać istotnym wzrostom mocy wytwórczej energii ze źródeł odnawialnych, zmienności wytwarzanej ilości energii w zależności od warunków pogodowych oraz zmieniającym się wzorcom przepływu energii elektrycznej w Unii oraz aby sieć ta była w stanie sprostać nowemu popytowi, na przykład na pojazdy elektryczne i pompy ciepła - czytamy w tej unijnej dyrektywie.

Wodór i gaz zdkarbodizowany

Wcześniej Komisja Europejska zwracała uwagę na podobne problemy z transpozycją przepisów dotyczących rynku wodoru i gazów zdekarbonizowanych. Nowe regulacje mają na celu ułatwienie wykorzystania gazów ze źródeł odnawialnych i niskoemisyjnych, w tym wodoru, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw i przystępnych cen energii dla wszystkich obywateli UE. W tym przypadku termin mijał 5 sierpnia. Do tego czasu te przepisy prawa przyjęli jedynie Włosi. 

REKLAMA

Komisja kieruje wezwania do usunięcia uchybienia do pozostałych 26 państw członkowskich. Mają one teraz dwa miesiące na udzielenie odpowiedzi, dokończenie transpozycji i powiadomienie o tym Komisji - informuje Komisja Europejska.

fot. Tobias Arhelger/Shutterstock

REKLAMA
Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA