Podpisuję się pod tym apelem. Nie ma innej recepty na wysokie rachunki za prąd
Pod tym listem podpisały się organizacje społeczne i środowiskowe, europejskie i lokalne sieci organizacji, przedstawiciele miast, organizacje konsumenckie, a także firmy oraz stowarzyszenia branżowe. Połączyła ich jedna idea: jak najszybsze odejście od paliw kopalnych.

Europa w ciągu zaledwie kilku lat po raz drugi już jest pod presją kryzysu paliwowego, który tym razem winduje ceny gazu i ropy w górę, co też wpływa z kolei na cenę węgla. Jakby tego było jeszcze mało, to w tym roku przez nasz kontynent przeszły bezprecedensowe fale upałów.
Z jednej strony zapotrzebowanie energetyczne, niezbędne do chłodzenia, wskoczyło przez to na nieznane dotąd poziomy, a z drugiej szacuje się, że tylko w czerwcu przez rekordowe temperatury, wywołujące też pożary i suszę, zginęło w Europie nawet 14 tys. ludzi. Dlatego 189 organizacji z całej Europy, w tym Mission Possible, Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot i Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, apeluje do Komisji Europejskiej o przygotowanie niezależnej, opartej na wiedzy naukowej mapy drogowej prowadzącej do definitywnego odejścia Europy od paliw kopalnych.
Europa nie potrzebuje kolejnej strategii zarządzania następnym kryzysem paliw kopalnych. Potrzebuje wiarygodnego planu, dzięki któremu przestanie być od tych paliw zależna. To kwestia bezpieczeństwa energetycznego, odporności gospodarki i społeczeństwa oraz kosztów ponoszonych przez obywateli. Im dłużej odkładamy tę decyzję, tym większe ryzyko, że za kolejne kryzysy znów zapłacą przede wszystkim gospodarstwa domowe i lokalne społeczności - tłumaczy Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Mission Possible.
Paliwa kopalne, czyli rosnące rachunki i fale upałów
W liście czytamy, że drugi już kryzys związany z paliwami kopalnymi w ciągu zaledwie czterech lat powiększył rachunki za energię w Europie dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw o ponad 50 mld euro.
Uzależnienie od paliw kopalnych wielokrotnie podważało dobrobyt Europy i ograniczało jej zdolność do działania na świecie. Dopóki Europa będzie polegać na paliwach kopalnych, jej obywatele będą narażeni na szoki cenowe i decyzje geopolityczne podejmowane gdzie indziej - przekonują sygnatariusze tego apelu.
Dlatego niezbędna ma być publikacja kompleksowego, opartego na badaniach naukowych i niezależnego raportu, którego jasnym celem jest uczynienie tego kryzysu związanego z paliwami kopalnymi ostatnim w historii Europy.
Ten list to głos, który powinien wybrzmieć nie tylko w Brukseli, ale i w Warszawie. Polska boleśnie odczuwa koszty uzależnienia od paliw kopalnych – rosnące rachunki za energię, fale upałów, pożary i susza to już nasza codzienność, a nie odległe scenariusze - uważa Katarzyna Wiekiera z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Energetyczny plan z pięcioma priorytetami
Zdaniem autorów tego listu do Komisji Europejskiej plan wyjścia z paliw kopalnych powinien być oparty na pięciu priorytetach. Po pierwsze niezbędne jest określenie pełnego obciążenia gospodarczego i finansowego wynikającego z uzależnienia od paliw kopalnych.
Trzeba też przejrzeć sektor po sektorze, zidentyfikować gdzie podatność na paliwa kopalne jest najbardziej dotkliwa i wyznaczyć ścieżkę do całkowitego wycofania, opartą na najbardziej opłacalnych i sprawdzonych rozwiązaniach: odnawialnych źródłach energii, efektywności energetycznej, rozwiązaniach gospodarki o obiegu zamkniętym, nowoczesnych sieciach energetycznych i czystej elastyczności z bezpiecznymi łańcuchami dostaw dla kluczowych materiałów, od których zależy europejski przemysł.
Ścieżka ta nie może opierać się na przereklamowanych i niesprawdzonych technologiach, które grożą opóźnieniem transformacji i zniszczeniem ekosystemów, od których jesteśmy zależni - podkreślają autorzy apelu do Komisji Europejskiej.
Więcej o paliwach kopalnych przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Bruksela powinna też wyjść z wszystkich unijnych i krajowych dotacji, które tylko uzależnienie od paliw kopalnych przedłużają. Jednocześnie niezbędne jest wsparcie finansowe dla wrażliwych gospodarstw domowych, pracowników, firm i regionów, dotkniętych skutkami transformacji energetycznej. I na koniec trzeba uwolnić inwestycje w lasy, mokradła, które pochłaniają dwutlenek węgla, czyi w równiny zalewowe, które są dobrą receptą na powodzie.
Już 7 września podczas debaty klimatycznej w Sejmie środowisko naukowe przedstawi dane pokazujące, ile ten kryzys faktycznie kosztuje Polki i Polaków oraz jakie kierunki działań realnie zwiększą nasze bezpieczeństwo – w duchu spójnym z tym, o co apelujemy do przewodniczącej von der Leyen. Nie możemy pozwolić sobie – ani w Polsce, ani w Europie – by kolejne kryzysy wywołane zależnością od paliw kopalnych nami wstrząsały. Czas na plan wyjścia z tej pułapki, oparty na faktach, a nie na kolejnych doraźnych łatach - nie ma wątpliwości Katarzyna Wiekiera.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.