Pożary, powodzie, upały. Klimat wystawia Europie gigantyczny rachunek
Ekstremalne zjawiska pogodowe stają się dla Europy nie tylko problemem środowiskowym, ale także finansowym. Straty rosną, a ubezpieczenia pokrywają tylko ich niewielką część. Coraz większa odpowiedzialność za rachunek spada na państwa.

Szkody wyrządzone przez klimat zwiększają obciążenia finansów publicznych Europy. Reuters wskazuje, że pożary, powodzie i fale upałów oznaczają nie tylko zniszczoną infrastrukturę oraz straty firm i gospodarstw domowych. Po katastrofach to państwa muszą finansować odbudowę i pomoc dla poszkodowanych.
Szacuje się, że w latach 1980–2024 w Unii Europejskiej straty gospodarcze spowodowane ekstremalnymi warunkami pogodowymi i klimatycznymi wyniosły w sumie 822 miliardy euro (953 miliardy dolarów), przy czym jedna czwarta tych szkód została wyrządzona w ciągu ostatnich czterech lat - informuje Reuters.
Problem może się pogłębiać, ponieważ Europa ociepla się szybciej niż inne kontynenty, a ekstremalne zjawiska występują częściej. Dla państw oznacza to kolejne wydatki w sytuacji, gdy ich budżety już są pod presją m.in. kosztów obronności i starzenia się społeczeństw.
Ubezpieczenie to za mało
Największym problemem jest tzw. luka ubezpieczeniowa. Według unijnych danych polisy obejmują tylko ok. 25 proc. strat związanych z katastrofami klimatycznymi. W niektórych krajach zabezpieczenie jest marginalne.
Takim przykładem są Niemcy, gdzie po powodziach z 2021 r. państwo musiało przeznaczyć ok. 30 mld euro środków publicznych, ponieważ prywatne ubezpieczenia nie pokrywały większości szkód.
David Zahn, dyrektor ds. europejskich instrumentów o stałym dochodzie w Franklin Templeton, zwraca uwagę, że wraz ze wzrostem ryzyka może kurczyć się także dostępność ubezpieczeń.
Im więcej tych ryzyk, tym mniej będą one ubezpieczone – ocenia ekspert.
Jego zdaniem konsekwencje mogą być odczuwalne w gospodarce, a straty mogą sięgać 1-2 proc. PKB niektórych państw.
Kraje szykują rozwiązania
Ekstremalne zjawiska stają się coraz większym wyzwaniem dla budżetów. Federico Barriga-Salazar, szef działu ratingów państw Europy Zachodniej w Fitch, zwraca uwagę, że katastrofy, które wcześniej traktowano jako jednorazowe obciążenie, coraz częściej stają się powtarzalnym kosztem.
Oznacza to mniej pieniędzy na inne cele. Dlatego eksperci wskazują na konieczność inwestowania w adaptację do zmian klimatu – od zabezpieczeń przeciwpowodziowych po infrastrukturę odporną na upały i pożary. Ryzyko powinno być także dzielone między państwa, ubezpieczycieli i sektor prywatny.
Niektóre kraje już przygotowują takie rozwiązania. Portugalia planuje obowiązkowe ubezpieczenia domów połączone z funduszem na wypadek katastrof. Grecja, szczególnie narażona na pożary i fale upałów, chce zwiększać zakres ubezpieczeń i wzmacniać infrastrukturę.
Na poziomie UE rozważany jest m.in. wspólny system reasekuracji, który łączyłby prywatne ubezpieczenia z publicznym wsparciem. Komisja Europejska ma przedstawić do końca roku propozycje dotyczące ograniczenia luki ubezpieczeniowej.
Czytaj więcej o ekstremalnych zjawiskach pogodowych na Bizblog Spider's Web
Przygodę z mediami zaczynała jako reporterka i dziennikarka w Akademickim Radiu Kampus, w którym współtworzyła m.in. program Odkrywcy_PL. Dekadę spędziła w Wirtualnej Polsce, jako kierownik serwisów regionalnych oraz wydawca Money.pl i Finanse.wp.pl. Do Bizbloga przyszła z „Forbes” i „Forbes Women”. Pisze o rynku pracy i karierach kobiet w biznesie.