Europa zakładnikiem gazu. Polska w grupie największego ryzyka

Kolejny kryzys energetyczny ostatecznie udowodnił uzależnienie Europy od zewnętrznych dostaw i zawirowań geopolitycznych, co chyba najlepiej widać na rynku gazu ziemnego. Eksperci nie mają wątpliwości, że tylko w jeden sposób można odwrócić ten trend. Stawiając na OZE.

Europa zakładnikiem gazu. Polska w grupie największego ryzyka

Porozumienie pokojowe między Iranem a Stanami Zjednoczonymi cały czas wydaje się bardzo kruche i dlatego na rynkach energetycznych wciąż czuć pewne rozdygotanie. W Europie przed pierwszym weekendem lipca gaz ziemny wyceniany był na ponad 45 euro za 1 MWh. A rok temu o tej porze obowiązywała cena na poziomie niecałych 33 euro. Tymczasem eksperci coraz głośniej sugerują, że UE rozpocznie zimę ze średnim poziomem wypełnienia magazynów gazu w 75 proc. - czyli najniższym od pięciu lat. Tylko w czerwcu dostawy LNG do Europy spadły o 15 proc., bo amerykańskie ładunki przekierowano do Azji, gdzie oferowano wyższą cenę. 

Europa jest znacznie bardziej podatna na nieprzewidziane zdarzenia, takie jak przerwy w dostawach do amerykańskich obiektów lub jeszcze mroźniejsza zima - zwraca uwagę Josh Adamson, menedżer ds. doradztwa w zakresie gazu i LNG w brytyjskiej firmie konsultingowej Baringa, w rozmowie z Montel News.

To nie tylko sprawka ostatnich kryzysów energetycznych, ale też na przykład planowanych remontów na Morzu Północnym. Ratunkiem mają być OZE

Polska najbardziej narażona na wahania ceny gazu

Europejska Agencja Środowiska (EEA) uważa, że można tę zależność zmniejszyć. Jak? Zwiększając wykorzystanie rodzimej energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. To najlepsza recepta na wahania międzynarodowych dostaw energii i rosnącą cenę energii. Tylko do połowy kwietnia br. UE zapłaciła dodatkowe 13 mld euro ze względu na gwałtowne wzrosty cen gazu, a OZE pozwoliły zaoszczędzić 29 mld euro. 

Oznacza to, że odnawialne źródła energii już chronią Europę przed szokami cenowymi – i mogą zrobić o wiele więcej – działając jako silny bufor chroniący przed wahaniami cen gazu - czytamy w w raporcie EEA „Energia odnawialna: najlepszy bufor chroniący przed wahaniami cen gazu”.

Na razie Europa pozostaje na smyczy geopolityki. W 2024 r. import stanowił ok. 85 proc. całkowitego zużycia gazu i 97 proc. wszystkich produktów naftowych w UE. W 2026 r. do ​​krajów UE najbardziej narażonych na wahania ceny gazu należała Polska i Włochy, gdzie błękitne paliwo determinowało ceny energii elektrycznej odpowiednio w 63 i 66 proc. analizowanych godzin. 

Zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł energii, takich jak energia wiatrowa i słoneczna, mogłoby zmniejszyć zależność Europy od importu paliw kopalnych i zapobiec potencjalnemu wzrostowi cen hurtowych o 125 proc. do 2030 r. - podkreśla raport EEA.

Jednocześnie Agencja akcentuje, że same OZE nie wystarczą. Bo korzyści cenowe w coraz większym stopniu mają zależeć też od sieci oraz magazynowania i reagowania na popyt.

OZE na szóstym miejscu od końca

Eurostat zaś wylicza, że w pierwszym kwartale 2026 r. już 45,5 proc. energii elektrycznej wytwarzanej w UE pochodziło z odnawialnych źródeł energii. Stanowi to wzrost w porównaniu z tym samym kwartałem 2025 r., kiedy udział ten wyniósł 42,7 proc. Prym w tym zestawieniu wiedzie energetyka wiatrowa, stanowiąca 44,9 proc. całkowitej energii z OZE (w pierwszym kwartale 2025 r. to było 42,3 proc.). Wyprzedziła energię wodną (28 proc.) i energię słoneczną (17,3 proc.). 

Więcej o OZE przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

A jak to wygląda z podziałem na poszczególne kraje UE? Pierwsze miejsce z wynikiem 90 proc. zajmuje Dania, która wyprzedziła Portugalię (82,9 proc.) oraz Litwę (75,7 proc.). Najniższe zaś udziały OZE odnotowano w Czechach (12,7 proc.), na Malcie (13 proc.) i na Słowacji (17,2 proc.). A gdzie jest Polska? Nasz kraj z wynikiem 28 proc. sklasyfikowano na szóstym miejscu od końca.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.