REKLAMA

Mieszkasz w bloku należącym do spółdzielni? Współczujemy

Sejm klepnął przepisy cywilizujące najem krótkoterminowy, ale w przypadku spółdzielni mieszkaniowych pozostanie fikcją. Odrzucenie przez posłów kluczowej poprawki oznacza, że taki zakaz przejdzie tylko po zebraniu głosów ponad połowy wszystkich członków SM, a mogą być ich dziesiątki tysięcy.

najem krótkoterminowy
REKLAMA

Sejm przyjął nowelizację przepisów o najmie krótkoterminowym, która ma pomóc mieszkańcom walczyć z uciążliwymi gośćmi w blokach i ograniczyć działalność mieszkań na doby. Niby wszystko super, ale posłowie odrzucili poprawkę, która miała ułatwić spółdzielniom zakazywanie takiego najmu. W ustawie pozostał przepis, który będzie wymuszał nawet wynajęcie stadionu, by spółdzielnia mogła podjąć wiążącą decyzję w sprawie najmu krótkoterminowego.

REKLAMA

Najem krótkoterminowy pod kontrolą

Co dobrego przynosi ustawa? Będzie obowiązkowa rejestracja obiektów wynajmowanych turystom na doby. Każdy otrzyma numer identyfikacyjny, który trzeba będzie umieszczać w internetowych ofertach, czyli głównie na platformach typu Airbnb czy Booking. Za brak rejestracji będzie groziła kara nawet do 50 tys. zł. Zmiany mają uporządkować rynek i ułatwić kontrolowanie działalności.

REKLAMA

Większe możliwości będą miały samorządy. Rady gmin będą mogły wyznaczać obszary, na których najem krótkoterminowy zostanie całkowicie lub częściowo zakazany. Będą mogły również wprowadzać wyjątki, na przykład ograniczające zakaz do określonych okresów. To ważne narzędzie dla miejscowości i dzielnic turystycznych.

Ustawa daje także wspólnotom mieszkaniowym i spółdzielniom możliwość zakazania najmu na doby w budynkach, którymi zarządzają. Po podjęciu odpowiedniej uchwały prowadzący taką działalność będą mieli sześć miesięcy na jej zakończenie. Mieszkańcy i zarządcy zyskają też możliwość wnioskowania o kontrole dotyczące bezpieczeństwa, warunków technicznych i porządku publicznego.

REKLAMA

Więcej na temat nieruchomości można przeczytać w Bizblog Spider's Web

REKLAMA

To wszystko brzmi świetnie ale jest tu przepis, który sprawi, że w przypadku spółdzielni mieszkaniowych przepisy będą martwe. Próg głosowania ustawiono tu tak wysoko, że nowe uprawnienie może okazać się kompletną fikcją. Do przyjęcia zakazu potrzebna będzie większość przekraczająca połowę wszystkich uprawnionych do głosowania, a nie tylko uczestników walnego zgromadzenia. Jaka to różnica? W przypadku dużej spółdzielni liczącej np. 30 tys. członków oznacza to konieczność zebrania ponad 15 tys. osób, które zagłosują.

REKLAMA

Zróbmy posłom presję

Zdroworozsądkowa poprawka Polski 2050 i Lewicy zakładała, że w spółdzielniach wystarczy zwykła większość głosujących, podobnie jak we wspólnotach. Sejm jednak ją odrzucił. Przeciw opowiedziała się zdecydowana większość posłów Koalicji Obywatelskiej, PSL i Konfederacji.

Trudno tu dostrzec choćby pozory racjonalnego działania. Ustawodawca przyznaje mieszkańcom prawo do zakazania najmu krótkoterminowego, a jednocześnie uzależnia je od wypełnienia kompletnie absurdalnego wymogu. W największych spółdzielniach, a zatem na dużych obszarach miast może to przekreślić sens całego rozwiązania.

REKLAMA

Sprawa na szczęście nie jest jeszcze przegrana. Ustawa trafi teraz do Senatu, który może przegłosować taką poprawkę. Sejm ponownie musiałby ją odrzucić, co przy niesprzyjających nastrojach społecznych może być tym razem trudniejsze politycznie. Czy posłowie poczują taką presję? To już zależy od każdego z nas.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA