Patologia najmu krótkoterminowego zostaje. Rząd wycofał się z regulacji Airbnb
Mieszkańcy budynków mieli dostać prawo decydowania, czy chcą mieszkać w dzikich hotelach, ale tego prawa nie dostaną. Rząd wycofał się z większości przepisów regulujących najem krótkoterminowy. Z kompleksowego rozwiązania problemu tej patologii został tylko obowiązkowy rejestr.

Miało być ucywilizowanie dzikiego rynku najmu krótkoterminowego, ale rząd postanowił nie psuć tego interesu. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki został radykalnie okrojony i zamiast dużych zmian będzie absolutne minimum, by tylko wdrożyć obowiązkowe unijne przepisy. We wtorek rząd ma przyjąć ustawę w nowej wersji.
Mieszkańcy mieli mieć prawo głosu
Przypomnijmy, że pierwotny projekt miał dać samorządom i mieszkańcom więcej narzędzi do ograniczania uciążliwego najmu krótkoterminowego. Jednak po autopoprawce z 7 lipca z ustawy wykreślono rozwiązania, które mogły realnie wpłynąć na funkcjonowanie takich lokali. Teraz projekt skupia się głównie na obowiązkach związanych z rejestracją obiektów, co realnie ma minimalne znaczenie.
Najważniejszą zmianą jest rezygnacja z prawa gmin do wyznaczania stref, w których najem krótkoterminowy mógłby zostać ograniczony lub zakazany. Samorządy od dawna wskazywały, że takie rozwiązanie pomogłoby lepiej chronić mieszkańców przed nadmiernym rozwojem tego typu działalności w najbardziej obciążonych częściach miast.
Z projektu zniknęły też przepisy dotyczące bezpieczeństwa pożarowego. Nie będzie zaostrzonych wymogów dla budynków z większą liczbą mieszkań wykorzystywanych do krótkotrwałego zakwaterowania. Właściciele lokali nie będą też musieli dołączać ekspertyz przeciwpożarowych podczas zgłaszania obiektu do rejestru.
Więcej wiadomości na temat nieruchomości można przeczytać poniżej
Utrzymane zostały tylko te rozwiązania, które są wymagane przez unijne przepisy. Właściciele będą musieli zgłaszać lokale do odpowiedniej ewidencji, a każdy obiekt otrzyma indywidualny numer identyfikacyjny. Będzie on obowiązkowy przy publikowaniu ofert na portalach rezerwacyjnych, a państwo zyska centralny system zbierania danych o rynku.
Nadzieja w innym projekcie
Jedyne narzędzie, które może cokolwiek zmienić, to możliwość zgłaszania obiektów do kontroli przez osoby mieszkające w sąsiednich nieruchomościach. Nie oznacza to jednak, że sąsiedzi będą mogli zablokować prowadzenie najmu krótkoterminowego.
Na szczęście zaoranie tego projektu nie oznacza, że szans na ucywilizowanie najmu krótkoterminowego nie ma. Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało projekt zmian w ustawie o własności lokali, który zakłada, że przeznaczenie mieszkania na najem krótkoterminowy będzie wymagało zgody właścicieli pozostałych lokali wyrażonej w formie uchwały wspólnoty mieszkaniowej. Jeżeli wspólnota nie wyrazi zgody, właściciel mieszkania będzie mógł zwrócić się do sądu o rozstrzygnięcie sprawy. Nie wiadomo, czy ten projekt przetrwa, czy także zostanie wykastrowany pod wpływem lobby najmu krótkoterminowego.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.