REKLAMA

Koniec ze stereotypami. Kobiety na męskich etatach to już norma

Kobiety coraz śmielej zdobywają branże przemysłowe i techniczne. Dane GUS i Grupy Progres pokazują, jak Polki redefiniują męskie profesje, walczą o przejrzyste płace i elastyczny czas pracy.

Kobiety coraz śmielej zdobywają branże przemysłowe i techniczne.
REKLAMA

Kobiety nie ograniczają się już do tradycyjnie sfeminizowanych branż, lecz coraz śmielej starają się o etaty w profesjach stereotypowo postrzeganych jako męskie i coraz częściej są w nich zatrudniane. Konsekwentnie budują swoją pozycję w przemyśle, TSL, technologiach, elektronice czy sektorze technicznym.

REKLAMA

Koniec z podziałem na zawody męskie i żeńskie

Jak wynika z danych Grupy Progres dotyczących rynku pracy tymczasowej, w tej formie zatrudnienia panie najczęściej pracowały m.in. jako magazynierki, monterki, operatorki produkcji i operatorki maszyn, inwentaryzatorki, brygadzistki czy osoby zajmujące etaty produkcyjne, w tym nadzorujące ten proces i jego jakość.

Skala obecności kobiet w zawodach do tej pory postrzeganych jako męskie i tradycyjnie obsadzanych przez pracowników tej płci pokazuje, że nie mamy do czynienia z chwilową reakcją rynku na niedobór kandydatów, lecz z trwałą zmianą strukturalną. To efekt rosnących kompetencji i odwagi pań w podejmowaniu nowych wyzwań – podkreśla Joanna Dargiewicz, dyrektorka regionu w Grupie Progres.

W jej ocenie kobiety nie trafiają do tych branż przypadkowo ani tylko tymczasowo – budują w nich swoje kariery, zdobywają doświadczenie, awansują i wiążą z nimi długoterminowe plany zawodowe. Z perspektywy rynku pracy oznacza to wyraźne przesunięcie granic stereotypów oraz redefinicję tego, kto i w jakich sektorach może się realizować zawodowo. Ta zmiana powinna nastąpić już dawno.

Od ciężkiego przemysłu po sektor IT

To, że kobiety już nie boją się konkurencji z mężczyznami potwierdzają też dane GUS. Jak wynika ze statystyk urzędu, już w 2024 r. aż 123,9 tys. pracowało jako operatorki maszyn i urządzeń wydobywczych i przetwórczych. Specjalistkami nauk fizycznych, matematycznych i technicznych było 106,6 tys. pań, a 103,1 tys. zajmowało etaty w przetwórstwie spożywczym, obróbce drewna i produkcji wyrobów tekstylnych.

Proste prace w górnictwie, przemyśle, budownictwie i transporcie wykonywało 73,6 tys. kobiet, a 58,9 tys. pracowało na stanowiskach do spraw ewidencji materiałowej i transportu. W grupie zawodów technicznych monterki stanowiły 54,8 tys. pracowników, a jako inżynierki (z wyłączeniem elektrotechnologii) aktywnych było 53,9 tys. kobiet.

40,4 tys. kobiet zajmowało się ładowaniem nieczystości i innymi prostymi pracami fizycznymi. 37,6 tys. pracowało w przetwórstwie spożywczym i branżach pokrewnych. W sektorze informatycznym 37,4 tys. pełniło role analityczek systemów komputerowych i programistek.

W przemyśle tekstylnym i futrzarskim 36,3 tys. obsługiwało maszyny do produkcji wyrobów włókienniczych, futrzarskich i skórzanych, a 32,7 tys. pełniło funkcje kierownicze w górnictwie, przemyśle, budownictwie i dystrybucji.

26,6 tys. kobiet obsługiwało maszyny do produkcji wyrobów gumowych, z tworzyw sztucznych i papierniczych. W sektorze odzieżowym 24,5 tys. pracowało przy produkcji odzieży. 22 tys. stanowiły operatorki maszyn i urządzeń do produkcji wyrobów spożywczych. W usługach ochrony zatrudnionych było 19,8 tys. kobiet, a 19,3 tys. pracowało w transporcie jako osoby prowadzące pojazdy. W obróbce metali i mechanice maszyn 18,4 tys., przy projektowaniu i planowaniu 16,7 tys.

Specjalistki ds. baz danych i sieci komputerowych liczyły 13,7 tys., w poligrafii i rzemiośle pracowało 13,3 tys. kobiet, a w obróbce metali i ślusarstwie 13,2 tys.

Kobiety pracują w przemyśle niemal tyle samo godzin co mężczyźni

Z tych samych danych GUS dowiadujemy się, że w sektorze kolejowym 7,9 tys. kobiet obsługiwało ruch kolejowy, a 7,7 tys. pracowało przy produkcji wyrobów chemicznych i fotograficznych. W budownictwie ogólnym i wykończeniowym zatrudnionych było 7,3 tys., w przemyśle przetwórczym i dozorze w górnictwie 7,2 tys.

W elektryce i elektronice pracowało 6,9 tys. kobiet, w transporcie ciężarowym 6,7 tys., w teleinformatyce 5,6 tys., a jako kontrolerki procesów przemysłowych 5,5 tys., a 3,9 tys. kierowało technologiami informatycznymi i telekomunikacyjnymi, 3,7 tys. pracowało przy formowaniu, spawaniu i obróbce metali, a 3,6 tys. w elektryce i pracach elektromechanicznych.

W najbardziej zmaskulinizowanych sektorach liczby są niższe, ale obecność kobiet widoczna: 0,7 tys. w transporcie morskim i lotnictwie, 0,6 tys. w produkcji rolniczej, 0,5 tys. jako techniczki telekomunikacji, a 0,2 tys. w leśnictwie i rybactwie.

Nie tylko nasze dane, ale również przeanalizowane przez nas statystyki GUS jasno pokazują, że obecność kobiet w zawodach technicznych, przemysłowych i fizycznych przestaje być wyjątkiem, a staje się stałym elementem struktury rynku pracy. Mówimy o dziesiątkach tysięcy osób w każdej z tych grup, co oznacza realne przesunięcie proporcji w branżach dotąd silnie zmaskulinizowanych – komentuje Joanna Dargiewicz.

Zdaniem ekspertki to nie symboliczna reprezentacja, lecz konkretna, mierzalna siła, która współtworzy dziś przemysł, transport, budownictwo czy nowe technologii. Co więcej, liczby mówią same za siebie – wbrew stereotypom, kobiety pracują niemal tyle samo godzin co mężczyźni.

Więcej wiadomości na temat rynku pracy można przeczytać poniżej:

Jasne zasady i transparentność zarobków to standard

Zgodnie z danymi GUS w IV kwartale 2025 roku przeciętny tygodniowy czas pracy kobiet wyniósł 36,8 godz., podczas gdy mężczyzn 39,5 godz. W ujęciu miesięcznym, według danych Grupy Progres, kobiety przepracowywały średnio 136 godz., a mężczyźni 142 godz.

Według Joanny Dargiewicz, różnica w liczbie przepracowanych godzin nie oznacza mniejszego zaangażowania kobiet w życie zawodowe. W praktyce bardzo często to one elastycznie dopasowują grafik do potrzeb rodziny, a nie odwrotnie.

Ekspertka podkreśla, że gdy pojawia się możliwość pracy w stabilnym systemie zmianowym, z przewidywalnym harmonogramem i realnym wsparciem pracodawcy, kobiety zwiększają swoją dyspozycyjność i długoterminowo wiążą się z firmą.

Kobiety mają dziś jasno określone oczekiwania wobec pracy – zależy im nie tylko na stabilnym zatrudnieniu, ale również na przejrzystych zasadach, elastycznym grafiku i partnerskim podejściu pracodawcy. Coraz częściej zwracają uwagę na transparentność wynagrodzeń i jasne reguły dotyczące premii czy dodatków – mówi Joanna Dargiewicz.

REKLAMA

I dodaje, że podobny poziom przejrzystości widać także w życiu prywatnym – 78 proc. pań badanych przez Grupę Progres deklaruje, że w ich związku zarobki są całkowicie jawne, 17 proc. informuje o podstawowej pensji, choć nie zawsze o dodatkach, a tylko 5 proc. traktuje wynagrodzenie jako wyłącznie prywatną sprawę.

Jasne reguły i transparentność stają się więc nie tylko standardem zawodowym, ale też społecznym, pokazując, że kwestia pieniędzy przestaje być tematem tabu i coraz bardziej wpisuje się w codzienną kulturę pracy i życia – podsumowuje dyrektorka regionu w Grupie Progres.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-08T04:57:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T04:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T21:47:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T20:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T15:16:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T13:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T08:07:47+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T22:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T20:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T18:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T16:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T14:00:52+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA