Obiad w Warszawie, a deser w Krakowie. Wielkie przyspieszenie PKP Intercity
Polska kolej chce pobić rekord i jak najszybciej przewieźć 500 mln pasażerów w jeden rok. Ma w tym pomóc nowy rozkład jazdy od PKP Intercity z większą liczbą połączeń, ale też wyższe prędkości pociągów, co wyraźnie skróci czas przejazdu na głównych trasach.

Na razie to kolej ma być na pierwszej linii frontu walki z kryzysami paliwowymi, które drenują kieszenie kierowców i tworzą wyjątkowo skuteczną presję inflacyjną. Nie wiadomo, co dalej z dopłatami do zakupu nowych samochodów elektrycznych. Rząd w tej sprawie nie przedstawia żadnych planów, za to nasze pociągi mają bardzo ambitne cele. I nie chodzi wyłącznie o nowy rozkład jazdy PKP Intercity z 600 połączeniami każdego dnia i ich wzrostem w ostatnich trzech latach o 50 proc. Teraz liczy się to, że tych pociągów nie będzie tylko więcej, ale będą przy okazji też zdecydowanie szybsze.
Od przyszłego roku na Centralnej Magistrali Kolejowej, czyli między Warszawą a woj. śląskim i małopolskim pociągi pojadą z prędkością nawet 250 km/h. To jest ta bariera tzw. kolei dużych prędkości, oczywiście celem naszym jest wybudowanie całkowicie nowej linii kolei dużych prędkości ponad 300 km/h - zapowiedział Dariusz Klimczak, minister infrastruktury, w rozmowie z PAP.
Polska kolej w końcu na sterydach
Do tej pory tak szybkie pociągi w Polsce mogliśmy obserwować jedynie na nagraniach z zachodniej Europy, czy bardziej z chińskich i japońskich torów. Ale już niebawem nasza kolej też ma się tak rozpędzić, dzięki czemu doświadczymy tak szybkich podróż na własnej skórze.
To będzie całkowita rewolucja - do Katowic, do Krakowa, z Warszawy poniżej 2 godzin, a jeśli dołączymy do tego satelitarny niezawodny internet, to wiemy, że to nie jest korekta, to nie jest poprawa, to jest rewolucja i całkowita zmiana, która zachęca, żeby wsiadać do pociągów - nie ma cienia wątpliwości Dariusz Klimczak.
Przypomnijmy, że po polskich torach z prędkością na poziomie 250 km/h mogą poruszać się wyłącznie składy Pendolino od PKP Intercity, które teraz rozpędzają się do 200 km/h. Obecnie kolejowa spółka ma 20 tego typu pociągów.
Cel: pół miliarda pasażerów w rok
Szef Ministerstwa Infrastruktury zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz. Już nie o prędkość, a o dostępność do kolei chodzi, w czym pomaga coraz więcej połączeń.
Więcej o kolei przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
To, co bardzo cieszy to to, że na mapę kolejową Polski wracają miejscowości, które przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat nie miały połączeń dalekobieżnych jak m.in. Olecko, Łomża czy Działoszyn w województwie łódzkim - przekonuje Dariusz Klimczak.
Plan jest bardzo prosty. Więcej pociągów i szybsze połączenia mają zachęcać Polaków do jeszcze częstszego korzystania z kolei. W zeszłym roku skorzystało z niej blisko 439 mln pasażerów, a w 2024 r. - ok. 407 mln. Ministerstwo Infrastruktury nie ukrywa, że chce jak najszybciej dobić do granicy 500 mln pasażerów rocznie na polskiej kolei.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.