REKLAMA

13 przetargów i ani jednego chętnego. Nikt nie chce katowickiej hałdy

Zamykanie najmniej rentownych kopalni nie będzie kłopotem. Problem będzie z nowym przeznaczeniem terenów po górnictwie. Historia katowickiej hałdy dobrze pokazuje, że trzeba najpierw mieć pomysł, a potem dopiero brać się za jakiekolwiek transakcje.

gornictwo-tereny-po-kopalni-halda-katowice

Przyszłość polskiego górnictwa to nie tylko kwestia zamykania coraz bardziej nierentownych kopalni, ale także odpowiedź, co potem robić z pogórniczymi terenami. Okazuje się, że już teraz są z tym kłopoty. W sumie, licząc od listopada 2024 r. do marca 2026 r., Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK) ogłosiła łącznie 13 przetargów dotyczących samej hałdy na Kostuchnie albo razem terenami po byłej Kopalni Boże Dar w Katowicach, którą - ze względu na wyczerpanie się zapasów węgla - połączono w 1976 r. z Kopalnią Murcki. Do tej pory nikt nie był zainteresowani ani pokopalnianymi terenami razem z hałdą (powierzchnia 51,2 ha) ani samą hałdą, z dodatkowymi udziałami w drogach wewnętrznych (34,3 ha). Co teraz będzie z tymi terenami? 

Ze względu na brak oferentów w drugim przetargu po cenie minimalnej, sprzedaż jest obecnie wstrzymana. Ogłoszenie kolejnego przetargu będzie możliwe w przypadku pojawienia się nowego, zainteresowanego podmiotu - odpowiada Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy SRK.

Samorządowcy chcą przejąć pokopalniane hałdę

Górnictwa w katowickiej dzielnicy Kostuchna już nie ma, a problem z prokopalnianym spadkiem został. Ale być może zbyt długo na chętnego na hałdę w Katowicach nie trzeba będzie czekać. Zainteresowanie terenami mają wykazywać samorządowcy. W tej sprawie złożono już interpelację w Radzie Miasta Katowice. Zdaniem części radnych hałda jest istotnym element krajobrazu południowych dzielnic stolicy Górnego Śląska i trzeba się nią jakoś zająć.

W ostatnich latach teren ten zyskał znaczenie rekreacyjne i jest wykorzystywany przez mieszkańców jako miejsce spacerów, aktywności fizycznej oraz punkt widokowy. Pomimo rosnącej popularności, obecny status własnościowy oraz sposób zarządzania nie pozwalają na pełne wykorzystanie tego obszaru - czytamy w interpelacji złożonej przez radnych Koalicji Obywatelskiej.

Co na to władze Katowic? Nie mówią kategorycznego „nie”, ale zaznaczają, że przed ewentualnym przejęciem hałdy trzeba byłoby konkretnie ustalić, co z nią ma się stać później. Inaczej nie ma to sensu. Katowice już teraz mają sporo terenów do utrzymania.

W tej chwili nie widzę sensu i konieczności pozyskania tej hałdy do celów rekreacyjnych lub jakichkolwiek na rzecz miasta - przekonuje Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Przeszłość górnictwa obciąży przyszłość

Warto na tę historię katowickiej hałdy spojrzeć z szerzej perspektywy. Przyszłość polskiego górnictwa, przy takiej ekspansji OZE i pogłębiającej się ewolucji naszego miksu energetycznego, wydaje się jednoznaczna. Zostanie tylko kilka kopalń, które będą stanowić żelazną rezerwę. Może stanie się to za 10, 20 lat, może jeszcze później, ale stanie się raczej na pewno.

Sam proces zwijania się w ten sposób górnictwa i zamykania poszczególnych kopalń będzie z pewnością sporym wyzwaniem logistycznym i przy okazji finansowym. Ale już dzisiaj widać, że dobrze mieć plan co zrobić w przyszłości przynajmniej z niektórymi terenami pogórniczymi i pomysł na ich nowe przeznaczenie. 

Więcej o górnictwie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

Na Śląsku nie brakuje przykładów, że to może się udać. Na przykład w Siemianowicach Śląskich, na terenie dawnej kopalni „Michał”, powstał Park Tradycji - obecnie istotny element miejskiej siatki instytucji kulturalnych. W tym roku zaś ma ruszyć inwestycja na terenie dawnej kopalni Miechowice, gdzie powstać ma Silesia Bytom Park z działkami przeznaczonymi dla firm i przedsiębiorców.

W niedalekiej przyszłości może to miejsce pełnić funkcję zbliżoną do na przykład Katowickiej Strefy Ekonomicznej - twierdzi Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.