REKLAMA

Francja wybuduje kolejne elektrownie jądrowe. Mocarstwo atomowe wraca do korzeni

Budowę pierwszych od wielu lat elektrowni atomowych zapowiedział we wtorek w orędziu do narodu francuskiego prezydent Emmanuel Macron. To z jednej strony sposób na spełnienie zobowiązań ochrony klimatu, a z drugiej odpowiedź na obecny kryzys energetyczny. Pół wieku temu Francja postanowiła zostać światową potęgą atomową w reakcji na inny kryzys energetyczny – naftowy z 1973 roku.

SMR-male-reaktory-lokalizacja
REKLAMA

Pierwszy raz od dziesięcioleci wznowimy budowę reaktorów jądrowych w naszym kraju – powiedział prezydent Macron w orędziu wygłoszonym we wtorek wieczorem. Jeśli chcemy płacić za naszą energię po rozsądnych stawkach, musimy ją nadal oszczędzać i inwestować w produkcję energii bezemisyjne – podkreślił.

REKLAMA

Nowe elektrownie atomowe będą wykorzystywać technologię EPR, czyli reaktory nowej generacji opracowane wspólnie przez francuską spółkę Framatome oraz niemieckiego Siemensa. Zaletami reaktorów EPR w stosunku do starszych konstrukcji jest lepsze wykorzystanie paliwa jądrowego oraz wyższa sprawność termiczna. EPR ma także cały zestaw zaawansowanych zabezpieczeń, które sprawiają, że ryzyko poważnej awarii jest w zasadzie jedynie teoretyczne.

Decyzja francuskiego rządu o wznowieniu programu budowy elektrowni atomowych była spodziewana od dłuższego czasu. Francuski rząd w 2019 roku poprosił narodową spółkę energetyczną EDF o przygotowanie planu wybudowania i uruchomienia w ciągu najbliższych 15 lat sześciu nowych reaktorów jądrowych. Założono, że będą budowane w parach — w sumie w trzech miejscach. 

W ostatnim czasie francuski program atomowy bardzo przyspieszył. Pod koniec października operator sieci elektroenergetycznej RTE opublikował raport, w którym budowę reaktorów typu EPR uznano za najlepszy sposób na dokonanie transformacji energetycznej Francji. Także w październiku ogłoszono inwestycję w małe modułowe reaktory jądrowe (SMR).

Dziś Francja jest światową potęgą energetyki atomowej – żaden inny kraj nawet nie zbliża się do poziomu, w jakim elektrownie jądrowe zapewniają produkcję energii elektrycznej. We Francji jest to ponad 70 proc., a kolejne na liście najbardziej „uatomowionych” gospodarek Ukraina i Węgry uzyskują z tego źródła około połowę energii.

File:Nuclear energy production 2019data.PNG

W 1974 r. premier Francji Pierre Messmer ogłosił tak zwany „Plan Messmera”. Zakładał, że do 2000 r. nad Sekwaną w sumie zostanie uruchomionych aż 170 reaktorów jądrowych, a Francja niemal całkowicie przestawi się na energetykę atomową.

REKLAMA

Była to odpowiedź na kryzys paliwowy z 1973 roku. Francuska energetyka była w tamtym czasie uzależniona od dostaw ropy naftowej z zagranicy, a olbrzymie zawirowania na światowym rynku naftowym w wyniku działań kartelu OPEC uzmysłowiły władzom w Paryżu, że konieczne jest osiągnięcie samowystarczalności energetycznej.

Tego celu nie udało się osiągnąć nawet w połowie, bo do tej pory uruchomiono 58 reaktorów, ale i tak elektrownie jądrowe zaspokajają zapotrzebowanie energetyczne Francuzów aż w większym stopniu niż w jakimkolwiek innym kraju.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-01T18:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-01T15:51:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-01T13:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-01T10:52:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-31T16:44:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-31T14:21:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-31T10:03:56+01:00
Aktualizacja: 2025-12-31T08:34:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T21:57:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T20:01:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T14:28:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T10:53:30+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T06:41:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T05:22:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-29T21:54:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-29T20:06:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-29T16:14:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-29T12:22:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-29T10:36:40+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA