Rynek faktoringu rośnie, ale zaległości wciąż stoją w miejscu. Choć według KRD dłużników jest o 16 proc. mniej, to rośnie wartość zaległych faktur – rekordzista ma aż 4,2 mln zł długu. Najwięcej problemów mają handel i budownictwo.

Niewielkie zmiany w strukturze zadłużenia wobec firm faktoringowych najlepiej ilustrują dane Krajowego Rejestru Długów zgromadzone w ciągu ostatnich lat, przykładowo dane sierpniowe rok do roku.
W sierpniu 2022 r. w KRD faktorzy mieli wpisanych 294,2 mln zł przeterminowanych należności, w 2023 r. – 337,2 mln zł, w 2024 r. – 318,8 mln zł, w 2025 r. – 290,3 mln zł i 297 mln zł obecnie. Po czterech latach różnica wynosi zaledwie 1 proc. Co więcej, od stycznia 2025 r. w żadnym miesiącu zobowiązania nie przekroczyły 300 mln zł, choć wartość finansowania na rynku nadal szybko rosła.
Nie oznacza to, że każda sfinansowana faktura jest bezpieczna ani że przedstawione dane można wprost odnieść do obrotów całej branży, ponieważ nie wszystkie firmy faktoringowe działające na rynku są zrzeszone w Polskim Związku Faktorów.
Zaległości nie przyrastają proporcjonalnie do rynku, który rośnie w dwucyfrowym tempie. To rezultat konstrukcji usługi oraz kontroli ryzyka przed wypłatą pieniędzy i przez cały okres oczekiwania na zapłatę. Faktor z reguły ocenia dwie firmy: klienta, któremu wypłaca pieniądze, oraz jego kontrahenta, od którego oczekuje zapłaty, zaś podstawą finansowania jest istniejąca i zweryfikowana wierzytelność - zauważa Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.
Faktoring a kredyt – na czym polega główna różnica?
Między innymi tym właśnie faktoring różni się od kredytu. W kredycie analiza skupia się przede wszystkim na zdolności kredytobiorcy do spłaty.
W faktoringu źródłem spłaty jest należność od odbiorcy towaru lub usługi, dlatego faktor patrzy na obie strony transakcji. Bada sytuację klienta, czyli faktoranta, ale również wiarygodność jego kontrahenta, strukturę sprzedaży, historię rozliczeń, koncentrację obrotów na kilku odbiorcach i jakość przedstawianych dokumentów.
Faktor ocenia dwie firmy: klienta, któremu wypłaca pieniądze, i jego kontrahenta, od którego oczekuje zapłaty. Podstawą finansowania jest istniejąca, zweryfikowana wierzytelność, a nie prognoza wyników. Analizujemy dane finansowe i historię płatniczą obu stron jeszcze przed wypłatą, a potem monitorujemy portfel przez cały okres oczekiwania na zapłatę – wyjaśnia Emanuel Nowak.
Jego zdaniem do tego dochodzą cesja wierzytelności, zabezpieczenia umów, ubezpieczenie należności i działania prewencyjne. Sygnał pogorszenia płatności widzimy zwykle wcześniej niż wierzyciel, który sprzedaje z odroczonym terminem i czeka.
Rekordzista ma 4,2 mln zł długu
Łączna kwota zadłużenia wobec faktorów pozostaje pod kontrolą, ale wewnątrz portfela zaszła wyraźna zmiana. Na koniec sierpnia br. w KRD figurowało 9 tys. podmiotów z przeterminowanymi zobowiązaniami wobec faktorów, o 1,7 tys. mniej niż rok wcześniej.
Liczba dłużników spadła więc o 16 proc., podczas gdy liczba nieuregulowanych zobowiązań zwiększyła się o 0,3 proc., do 193 456. Oznacza to, że problem dotyczy mniejszej grupy firm, ale nie mniejszej liczby zaległych faktur.
Średnia zaległość wzrosła przy tym o 22 proc., z 26,9 tys. zł do 32,7 tys. zł. Wielu dłużników ma jednak na koncie dużo wyższe kwoty. Rekordzistą jest spółka handlowa z Warszawy, której cztery zobowiązania składają się na niemal 4,2 mln zł.
Faktor nie finansuje przedsiębiorcy w oderwaniu od jego sprzedaży. Każda transakcja ma konkretnego odbiorcę, kwotę, termin płatności i historię współpracy. Dzięki temu ryzyko można oceniać na poziomie pojedynczej wierzytelności, a nie wyłącznie całej firmy – mówi Emanuel Nowak.
Według niego wieloletnie dane pokazują efekt tego podejścia: rynek rośnie, natomiast kwota zaległości wobec faktorów pozostaje w zbliżonej skali. W ciągu ostatniego roku wzrosły one zaledwie o 2,3 proc., do 297 mln zł. Ryzyko więc nie znika całkowicie, tylko jest wcześniej rozpoznawane, limitowane i monitorowane.
Więcej wiadomości na temat faktoringu można przeczytać w Bizblog Spider's Web
Handel i budownictwo na czele dłużników
Jednoosobowe działalności gospodarcze stanowią prawie 3/4 dłużników. Jest ich 6,7 tys. i mają łącznie 165,7 mln zł zadłużenia. Na jeden podmiot przypada średnio 24,7 tys. zł. Spółek prawa handlowego jest prawie trzy razy mniej – 2,3 tys. – ale odpowiadają za 131,3 mln zł długu. Przeciętna zaległość wynosi tutaj 55,9 tys. zł.
W podziale na branże dłużników najmocniej wybija się handel – odpowiada za 98,3 mln zł, czyli jedną trzecią całej kwoty. Kolejne miejsca zajmują budownictwo – 47,7 mln zł, transport i gospodarka magazynowa – 46,1 mln zł oraz przetwórstwo przemysłowe – 39,7 mln zł.
Tak duża koncentracja zadłużenia w tych sektorach nie jest przypadkowa – są to branże, w których powszechnie stosuje się odroczone terminy zapłaty, a jedna faktura często stanowi element dłuższego łańcucha rozliczeń między dostawcami, wykonawcami i odbiorcami – tłumaczy Emanuel Nowak.
Jak pokazują dane GUS, w 2025 r. wartość wykupionych przez faktorów wierzytelności zwiększyła się o 11 proc., natomiast liczba klientów wzrosła o 1,4 proc. Rynek rośnie więc przede wszystkim wartością finansowanych transakcji, a nie samą liczbą korzystających z niego firm. Sprzyja temu wzrost gospodarczy.
Według GUS, realny PKB w II kwartale 2026 r. zwiększył się o 3,9 proc. rok do roku, a sierpniowa inflacja wyniosła 3,4 proc. Większa sprzedaż oznacza jednak również większe należności i więcej kapitału zamrożonego do dnia zapłaty. Im wyższa wartość pojedynczej faktury, tym większe znaczenie ma sprawdzenie jej odbiorcy i szybka reakcja na pierwsze odstępstwo od dotychczasowego rytmu płatności.
FAQ: Rynek faktoringu rośnie
1. Ile wynosi łączne zadłużenie wobec faktorów?
Na koniec sierpnia było to około 297 mln zł.
2. Czy liczba dłużników rośnie?
Nie. Liczba podmiotów z przeterminowanymi zobowiązaniami spadła o 16 proc., do około 9 tys.
3. Dlaczego mimo mniejszej liczby dłużników średni dług wzrósł?
Średnia zaległość zwiększyła się o 22 proc., do 32,7 tys. zł. Oznacza to, że problem dotyczy mniejszej liczby firm, ale przeciętne zadłużenie jest wyższe.
4. Ile wynosi największa zaległość?
Rekordzista – spółka handlowa z Warszawy – ma niemal 4,2 mln zł zaległości z czterech zobowiązań.
5. Które branże mają największe zadłużenie wobec faktorów?
Największe kwoty przypadają na handel (98,3 mln zł), budownictwo (47,7 mln zł), transport i gospodarkę magazynową (46,1 mln zł) oraz przetwórstwo przemysłowe (39,7 mln zł).
6. Jak zmienił się rynek faktoringu?
Według GUS wartość wykupionych przez faktorów wierzytelności wzrosła w 2025 r. o 11 proc., podczas gdy liczba klientów zwiększyła się o 1,4 proc.
7. Czym faktoring różni się od kredytu?
W przypadku kredytu kluczowa jest przede wszystkim zdolność kredytobiorcy do spłaty. W faktoringu analizowana jest również wierzytelność i jej odbiorca, od którego faktor oczekuje zapłaty.
8. Czy wzrost rynku faktoringu oznacza proporcjonalny wzrost zadłużenia?
Nie. Dane przedstawione w materiale wskazują, że wartość zaległości wobec faktorów pozostaje na zbliżonym poziomie mimo wzrostu wartości finansowanych transakcji.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.