REKLAMA

Budownictwo mocno rozczarowało. Jedna liczba każe mi zachować spokój

Po bardzo dobrych danych z przemysłu przyszedł kubeł zimnej wody. Budownictwo zamiast oczekiwanego wzrostu spadła w lipcu o 2,4 proc. r/r. Na minusie znalazły się wszystkie trzy główne segmenty budownictwa. Nie skreślałbym jednak jeszcze scenariusza inwestycyjnego odbicia. W danych GUS jest jedna liczba, która wyraźnie odstaje od całej tej słabości.

produkcja budowlano montażowa gus

Ekonomiści spodziewali się wzrostu produkcji budowlano-montażowej o około 4,2 proc. Tymczasem po czerwcowym wzroście o 5,2 proc. r/r lipiec przyniósł spadek o 2,4 proc. W porównaniu z czerwcem produkcja zmniejszyła się o 7,6 proc. Słabo wyglądają także dane oczyszczone z sezonowości: minus 2,2 proc. r/r i minus 3,8 proc. m/m.

Lipcowa produkcja budowlana mocno rozczarowała: -2,4 proc. r/r vs. +5,2 proc. r/r w czerwcu i konsensusu +4,2 proc. – wskazują ekonomiści ING.

Budownictwo słabe praktycznie wszędzie

Najbardziej, bo o 6,4 proc. r/r, spadła produkcja firm wykonujących roboty specjalistyczne. Wznoszenie budynków było na minusie o 1,8 proc., a budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej o 0,2 proc. Od początku roku również wszystkie trzy segmenty znajdują się pod kreską, a cała produkcja budowlano-montażowa spadła o 2,5 proc. r/r.

Po wyrównaniu sezonowym wynik jest szczególnie słaby w budownictwie infrastrukturalnym – zauważają ekonomiści mBanku.

Budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej skurczyła się aż o 12,4 proc. m/m. Analitycy mBanku zaznaczają jednak, że część firm zgłaszała bardziej nieregularne niż zwykle rozliczanie prac po ich zakończeniu. Lipcowy odczyt może być więc częściowo zaburzony sposobem księgowania robót.

Remonty runęły, inwestycje mocno rosną

Najciekawszy fragment raportu pojawia się, gdy GUS rozdziela budownictwo na remonty i inwestycje. Wartość prac remontowych spadła w lipcu aż o 29,8 proc. r/r. Jednocześnie roboty o charakterze inwestycyjnym wzrosły o 10,5 proc. Podobnie wygląda sytuacja od początku roku. Remonty są na minusie o 28,3 proc., podczas gdy prace inwestycyjne wzrosły o 9,3 proc.

Słabość budownictwa nie powinna według nas bezpośrednio przekładać się na słabość inwestycji – obecny cykl inwestycyjny skupiony jest bardziej na nakładach na maszyny i urządzenia, automatyzację oraz cyfryzację – oceniają ekonomiści PKO BP.

Więcej wpisów o danych GUS

I rzeczywiście, opublikowane tego samego dnia dane z przemysłu pokazują, że produkcja dóbr inwestycyjnych wzrosła w lipcu aż o 11,1 proc. r/r. Mamy więc dość nietypową układankę. Budownictwo jako całość rozczarowuje, ale jednocześnie rosną prace inwestycyjne, a przemysł produkuje znacznie więcej maszyn, urządzeń i innych dóbr wykorzystywanych przy inwestycjach.

Odbicie inwestycji pod znakiem zapytania

Nie oznacza to, że słaby lipiec można zignorować.

Słaby początek trzeciego kwartału 2026 r. podważa scenariusz mocnego odbicia inwestycji w drugiej połowie roku, ale go nie przekreśla – oceniają ekonomiści ING.

KPO i duże projekty inwestycyjne miały wyraźnie rozpędzić gospodarkę w drugiej połowie roku. W przemyśle zaczynamy już widzieć sygnały, że ten scenariusz może działać. W budownictwie obraz jest znacznie mniej jednoznaczny. Lipiec nie przekreśla więc scenariusza inwestycyjnego odbicia, ale zdecydowanie odbiera mu trochę blasku. Przemysł już pokazuje przyspieszenie. Budownictwo każe czekać.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.