Emisja CO2 w Europie najdroższa od lat. Mamy patent: zakopmy gaz pod ziemią
To znany scenariusz. Większa popularność węgla spowodowana drogim gazem oznacza większe emisje CO2. To z kolei podnosi ich cenę. Trudno się dziwić, że coraz większą popularność zdobywa składowanie CO2 pod ziemią.

Najnowszy Londyński Rejestr Podziemnego Składowania CO2 za 2026 r. obejmuje w sumie 70 projektów realizowanych w 17 krajach na sześciu kontynentach. Autorzy tego opracowania wyliczają, że ilość dwutlenku węgla składowanego w formacjach geologicznych osiągnęła rekordowy poziom 43,6 mln t. Licząc tylko od 1996 r. pod ziemią zgromadzono łącznie 421,66 mln t CO2.
Geologiczne składowanie CO2 stało się przedsięwzięciem o zasięgu globalnym – w latach 2016–2024 roczna ilość składowanego dwutlenku węgla wzrosła ponad dwukrotnie - twierdzi prof. Samuel Krevor, dyrektor rejestru z Wydziału Nauk o Ziemi i Inżynierii w Imperial College London, cytowany przez serwis phys.org.
Dwutlenek węgla i składowanie geologiczne
Na czym polega geologiczne składowanie dwutlenku węgla? Najpierw trzeba ten gaz wychwycić (ze źródeł przemysłowych, procesów wytwarzania energii lub bezpośrednio z atmosfery), a następnie wtłoczyć go w głębokie formacje skalne.
Spójność tych działań oraz fakt, że do rejestru wciąż dołączają kolejne kraje i projekty, dowodzą, iż składowanie geologiczne sprawdza się jako technologia łagodzenia zmian klimatu stosowana na dużą skalę - nie ma cienia wątpliwości prof. Samuel Krevor.
Wiodące w tej technologii są Stany Zjednoczone. Tam tylko w 2024 r. 23 przedsięwzięcia pozwoliły na zgromadzenie łącznie ok. 20,23 miliona ton dwutlenku węgla. Z kolei największym, pojedynczym tego typu projektem jest inwestycja brazylijskiego koncernu Petrobras w basenie Santos, w ramach którego złożono już ok. 14,2 mln t CO2, co stanowi ok. 1/3 całkowitej ilości dwutlenku węgla, składowanej w skali globalnej.
Aby osiągnąć cel ograniczenia wzrostu temperatury do 1,5 st. C, do czego zobowiązuje porozumienie paryskie, wszystkie prognozy wskazują, że do 2050 r. skala geologicznego składowania CO2 musi wzrosnąć do co najmniej 1 mld ton metrycznych rocznie - wylicza dyrektor rejestru z Wydziału Nauk o Ziemi i Inżynierii w Imperial College London.
Emisja CO2 w Europie kosztuje coraz więcej
W Polsce składowanie dwutlenku węgla pozostaje w powijakach. Podpisana w maju 2021 r. umowa społeczna z górnikami zakładała inwestycje wycelowane w podziemne składowanie CO2 (m.in. budowę i dostosowanie podziemnych magazynów do składowania wychwyconego dwutlenku węgla w górotworze), ale do tej pory nic doszło do ich realizacji. Rząd woli grać na osłabienie systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 ETS oraz na opóźnienie (lub całkowitą rezygnację) z systemu ETS2, który ma naliczać emisje z budownictwa i transportu.
Więcej o dwutlenku węgla przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Tymczasem - głównie ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie i wymuszony w ten sposób powrót do paliw kopalnych - cena emisji CO2 w Europie wyraźnie idzie w górę. Jeszcze w połowie lipca br. wyemitowanie tony dwutlenku węgla, w ramach systemu ETS, kosztowało mniej niż 80 euro. Teraz jesteśmy już na poziomie ponad 88 euro. To najwyższa stawka od lipca 2023 r. Tym samym zagrożony jest cenowy rekord wszech czasów z lutego 2023 r., kiedy emisja 1000 kg CO2 kosztowała więcej niż 95 euro.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.