Przez drogi gaz wrócimy do węgla? Niemcy już tak kombinują
Cena gazu rośnie. Do rekordowych stawek z 2022 r. jednak jeszcze bardzo daleko. Konsekwencją tego, że przez blokadę Cieśniny Ormuz drożeje błękitne paliwo, jest możliwy powrót węgla. Pomaga niższa cena emisji CO2.

Trudno obecnie nie mieć skojarzeń z kryzysem energetycznym z 2022 r., napędzonym przez rosyjski Gazprom, co - jak okazało się później - było przygotowaniem Moskwy do inwazji na Ukrainę. Chociaż obecnie stawki surowców energetycznych nie są jeszcze na takich poziomach, jak miało to miejsce 4 lata temu, to trend jest aż nadto widoczny.
Widzimy to chociażby po cenie gazu, która w lutym br. wahała się między 29 a 31 euro. A już 9 marca osiągnęła pułap 53 euro, czyli najdrożej od lutego 2025 r. Później było przez moment nawet więcej niż 63 euro, co było najwyższą ceną gazu od stycznia 2023 r. Ale ledwo w tydzień wartość gazu ziemnego spadła do ok. 47 euro za jedną megawatogodzinę błękitnego paliwa. Tak rybki zinterpretowały ostatnie słowa Donalda Trumpa.
Osiągamy duże postępy w realizacji naszego celu militarnego – niektórzy mogliby powiedzieć, że jesteśmy praktycznie sfinalizowani - stwierdził amerykański prezydent w trakcie poniedziałkowej konferencji w Miami.
Cena gazu w kleszczach geopolityki
Amerykański prezydent może za chwilę wpaść we własne sidła. Bo coraz wyższa cena gazu ziemnego i też coraz droższa ropa naftowa mogą mu się bardzo szybko odbić czkawką wyborczą. Stąd wysyłanie uspokajających sygnałów i przedstawianie Teheranu praktycznie już na kolanach, co jednak nie do końca jest zgodne z rzeczywistością. Na razie irański reżim ma się znakomicie i nic nie wskazuje na złożenie przez niego broni, czy jakąkolwiek inną formę kapitulacji.
Inwestorzy zresztą nie od dziś nie podzielają narzucanego przez Donalda Trumpa optymizmu. Matt Wright, analityk Kpler, przekonuje, że transporty gazu i ropy prawdopodobnie będą stopniowo wznawiane, ponieważ operatorzy czekają na potwierdzenie, że ataki ustały. Ale do wznowienia dostaw energetycznych jeszcze daleka droga.
Jednak Iran ma obecnie ograniczone bodźce, by zrzec się wpływu, jaki ma na globalne rynki energii, co sprawia, że szybkie rozwiązanie dyplomatyczne jest mało prawdopodobne - przekonuje Matt Wright.
Magazyny gazu UE świecą pustkami
Sytuacja na rynku gazu jest poważna. Przecież przez Cieśninę Ormuz przepływa do 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG. Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie tę drogę zamknęły już 28 lutego. Potem Katar dodatkowo ogłosił zaprzestanie produkcji gazu ziemnego.
Zaprzestanie produkcji w Katarze, jednym z największych producentów gazu ziemnego na świecie, prawdopodobnie będzie miało daleko idące konsekwencje dla rynku w nadchodzących miesiącach - czytamy w notatce analityków ANZ Bank.
Presja na cenę gazu w najbliższym czasie nie zmaleje. Tym samym znowu baczniejszym okiem trzeba będzie zerkać w kierunku unijnych magazynów gazu. Obecnie (stan na 9 marca) ich średnia wypełnienia wynosi niecałe 30 proc. TO najgorszy wynik od marca 2022 r., kiedy magazyny gazu UE wypełnione były średnio w ok. 26 proc. W pierwszej dekadzie marca 2023 r. to było ok. 57 proc., w marcu 2024 r. - ponad 60 proc., a w marcu 2025 r. - niecałe 37 proc. Polska z wynikiem ok. 48 proc. plasuje się w czołówce stawki, ale pamiętajmy, że nasze magazyny gazu nie są największe, mogą pomieścić ok. 36 TWh surowca, a magazyny np. w Niemczech - ok. 251 TWh, we Włoszech - ok. 203 TWh albo w Holandii - ok. 144 TWh.
Będzie potrzeba więcej LNG
Już teraz wiadomo, że UE będzie potrzebowała na zimowe zabezpieczenie więcej gazu ziemnego. Tomasz Włodek, analityk rynku gazu z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, w serwisie X zwraca uwagę, że w ubiegłym roku napełnianie magazynów do poziomu 83 proc. wymagało 570 TWh gazu ziemnego. W 2026 r. zaś napełnianie do tego poziomu będzie wymagało od 615 do 665 TWh, a do poziomu 90 proc. od 695 TWh do 740 TWh.
Niestety w każdym tym scenariuszu Europa powinna pozyskać więcej dostaw LNG. W scenariuszu napełnienia magazynów do poziomu ubiegłorocznego od 40 do 90 dodatkowych dostaw LNG, w scenariuszu napełnienia do 90 proc. od 120 do 165 dodatkowych dostaw. Jedna dostawa to ok. 1 TWh - tłumaczy ekspert.
Więcej o cenie gazu przeczytasz w Bizblog:
A to może powodować kolejną presję na cenę gazu w Europie. Alternatywa? Tomasz Włodek wspomina o zmniejszeniu zapotrzebowania na gaz oraz szukanie możliwości zwiększenia przesyłu siecią rurociągów, tam gdzie jest to możliwe.
W Niemczech pojawiają się głosy o powrocie do energetyki węglowej dla zmniejszenia zużycia gazu - zaznacza Włodek.
Nie bez znaczenia dla relacji cenowej między gazem ziemnym, a węglem, jest też cena emisji CO2, która po ostatniej, zmasowanej krytyce systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla ETS spadła z ponad 90 euro z połowy stycznia, do ok. 71–72 euro obecnie.



















