Ależ to petarda. PiS śpiewa hita o tym, jakie KPO jest super. Zero sarkazmu, naprawdę się cieszą
Pieniądze z KPO są super, bo wypłacane są w euro, więc umocniłyby nam złotego, a to pomoże w walce z inflacją. Pieniądze z KPO są super, bo to pieniądze pożyczane tanio za pośrednictwem KE, a Polska pożyczając te same pieniądze samodzielnie, musi płacić wielokrotnie drożej. Pieniądze z KPO w ogóle są super. To nie pieśń pochwalna opozycji, ale rządu. Dobrze słyszycie. Najwyraźniej ktoś w końcu zorientował się, że przegiął, pieniędzy potrzebuje bardziej, niż myślał i możecie znów liczyć, że o środki z Unii, których ciągle nie dostajemy, PiS zacznie się starać.
Katastrofalne skutki podatku Orbana. Ryanair nie ma dla Węgrów żadnej litości
Podatek od ekstra zysków, jakie duże koncerny miały wyciągać dzięki wojnie, okazuje się w branży lotniczej totalną porażką. Ryanair nie dość, że zaczął masowo ciąć połączenia do stolicy Węgier, to jeszcze grozi, że samoloty przekieruje do innych krajów. A daniny płacić nie zamierza.
Koń trojański Rosji w UE znów sypie piach w tryby. Orban próbuje storpedować embargo na ropę
Z wielkim trudem wypracowany plan ograniczenia importu rosyjskiej ropy naftowej do Unii Europejskiej wciąż jest zagrożony przez dywersję ze strony Węgier. Rząd w Budapeszcie konsekwentnie utrudnia niesienie pomocy wojskowej Ukrainie i próbuje tępić unijne sankcje przeciw Rosji. Teraz Victor Orban straszy, że embargo na rosyjską ropę „zniszczy europejską gospodarkę”.
Węgry jako pierwszy kraj skasowały tanie loty. Oberwie się klientom Ryanaira, Wizzaira i LOT-u
Premier Węgier Victor Orban tak rozpędził się w swojej walce z chciwymi korporacjami, że dobrał się też do kieszeni linii lotniczych. Te jednak nie są tak bogate, by zapłacić Węgrom wyższe podatki i nie przerzucać ich na klientów. Efekt? Ceny biletów mogą pójść w górę nawet o 70 zł na sztuce.
Victor Orban bohaterem dla Kremla – powiedzieli to głośno. Węgierski premier puszy się jak paw
Orban szantażuje całą Europę, kłamiąc, że brak rosyjskiej ropy to bomba atomowa dla węgierskiej gospodarki. I nawet roczna taryfa ulgowa dla nic nie da, bo Węgry potrzebują pięciu lat, żeby nauczyć się przerabiać w rafineriach inną ropę niż rosyjska. To wszystko stek kłamstw, żeby powstrzymać europejskie embargo na rosyjską ropę. A jak już trzeba będzie jednak zrobić koledze Putinowi kuku, to przynajmniej za dobre pieniądze.