Gigantyczny problem sieci. W końcu zrobią z tym porządek
Sieci przesyłowe w Polsce są w fatalnej kondycji. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) argumentują, że cięcia w OZE nie są jednak tego efektem, ale tego, że produkujemy więcej energii niż potrzebujemy. Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska postanowiło zmodernizować infrastrukturę elektroenergetyczną i podpisuje pierwszą umowę w tym celu, opiewającą na 220 mln zł.
Doszło do niespotykanego odcięcia od sieci. Skala strat poraża
Dotychczas ograniczenia pracy elektrowni fotowoltaicznych i wiatrowych zdarzały się incydentalnie, zazwyczaj w weekendy. Euros Energy zwraca jednak uwagę, że te zjawiska zdarzają się coraz częściej. Dr Kamil Kwiatkowski, dyrektor ds. projektów badawczych ostrzega, że obecnie mamy do czynienia z drugą w historii nierynkową redukcją generacji źródeł fotowoltaicznych w dzień roboczy i wskazuje czas najwyższy odblokować potencjał konsumpcji chwilowych nadwyżek energii elektrycznej.
Przeminęło z wiatrem i słońcem. Strach pomyśleć, co będzie się działo w wakacje
Dzięki słonecznej majówce źródła odnawialne wyprodukowały ponad 380 021 MWh z energii słonecznej i 260 221 MWh z wiatrowej. Mogłoby się wydawać, że to świetna wiadomość, ale nic bardziej mylnego. Po raz kolejny wyprodukowana w Polsce zielona energia wyparowała. To kolejna taka sytuacja i strach pomyśleć, co będzie się działo w lecie.
Masowe wyłączenia OZE. Tej przyczyny nie ma, oficjalnie nie istnieje
Do takiej sytuacji nie doszło nigdy wcześniej. Tylko w marcu byliśmy świadkami największych ograniczeń produkcji energii elektrycznej z jednostek OZE w historii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), operator systemu przesyłowego, koncentrują się głównie na przyczynie bilansowej (zbyt dużo energii w stosunku do zużycia), ale niezależni eksperci wskazują też inny powód.
Podczas świąt stało się coś, co było nieuniknione. Właściciele paneli fotowoltaicznych tyle naprodukowali prądu, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) nie miały z nim co zrobić, dlatego odłączyły instalacje, w wyniku czego przepadło ponad 13 tys. MWh energii elektrycznej pochodzącej z OZE. O rozwiązaniach mających na celu niedopuszczenie do podobnej sytuacji mówi dr Kamil Kwiatkowski, dyrektor ds. projektów badawczych w Euros Energy.