Pioruny postrachem Rosjan, a Polacy odpalają już nowe rakiety Pirat. To bat na kolumny pancerne, USA też je chcą
Polskie zestawy przeciwlotnicze Piorun robią furorę podczas wojny w Ukrainie. Jak ognia boją się ich piloci rosyjskich helikopterów szturmowych. Boją się podlatywać do ukraińskich pozycji i wystrzeliwują swoje rakiety z bardzo daleka. Ale to nie wszystko, czym może pochwalić się polska zbrojeniówka. Wkrótce do produkcji ma wejść postrach kolumn pancernych – pocisk przeciwpancerny Pirat.
Polak potrafi. Zrobiliśmy takie rakiety, że piloci Putina dostają zawału na sam ich widok. Cały świat o nich pisze
Polska branża zbrojeniowa szykuje się też do zwiększenia eksportu i liczy już kasę, która wkrótce popłynie szerokim strumieniem. Najgłośniej jest ostatnio o rakietach produkowanych w Skarżysku-Kamiennej. Zamówienie na Pioruny złożyła już armia amerykańska, niezawodność i skuteczność MANPADS z Polski zachwalają Ukraińcy używający ich przeciwko rosyjskiemu lotnictwu, w Rijadzie wypytywali o nie Saudowie. Ostatnio słynne Pioruny podziwiał premier Morawiecki, a szkolenie na ich temat przechodzili attache wojskowi.
I prysł mit prymusa NATO. Zobaczcie, na co idą pieniądze przeznaczone na polską armię
Polska chlubi się, że wydaje 2 proc. PKB na zbrojenia, tak jak wymaga od swoich członków NATO. Tylko ta polska duma trochę pęka, jak się zajrzy do środka, bo na szkolenia to my wydawaliśmy grosze, na modernizację zdecydowanie za mało, za to prawie jedna piąta całego budżetu na armie szło na świadczenia dla emerytów. A teraz Jarosław Kaczyński skokowo chce podnieść wydatki na armię do 3 proc. PKB. Skąd on na to weźmie pieniądze?
Amerykanie kupili polskie rakiety. W Gruzji siały panikę wśród Rosjan, teraz będą bronić Ukrainy
Wśród uzbrojenia, które trafia do Ukraińców broniących się przed rosyjską inwazją, jest sporo polskiego sprzętu, w tym – jak wskazują niektórzy eksperci – najnowsze polskie zestawy rakiet przeciwlotnicznych Piorun. Ich poprzednik Grom (na zdjęciu) dał się mocno we znaki Rosjanom podczas wojny z Gruzją. Pioruny trafią teraz na wyposażenie armii amerykańskiej.
Gigantyczne kontrakty polskiej zbrojeniówki. Tyle broni nie sprzedawaliśmy od bardzo dawna
Tylko w 2021 roku spółki PGZ podpisały umowy z MON i jednostkami podległymi na ponad 9 mld zł. Do tego dochodzą rekordowe kontrakty eksportowe, które sfinalizowano w ostatnich dniach. Polskie rakiety trafią do USA, a wyprodukowane w naszym kraju śmigłowce na Filipiny. Polska zbrojeniówka odbija się od dna i zaczyna zarabiać poważne pieniądze.