Ten sprzęt kupowała u nas cała Europa, ale już go nie chce. Eksport nie wyrabia, deficyt rośnie
W lipcu doszło do skokowego pogorszenie się salda obrotów bieżących i bilansu handlowego. Na poprawę nie ma co liczyć. Eksperci wskazują, że kulejący cały czas eksport towarów i usług negatywnie będzie wpływał na wyniki w kolejnych miesiącach. Niepokoją zwłaszcza pogarszające się wyniki eksportu akumulatorów elektrycznych, jeszcze niedawno naszego hitu, który kupowały fabryki samochodów w całej Europie.
Eksport na minusie. Niemcy ani Francja nam nie pomogą
Eksporterzy liczą straty. W maju w żadnej z kategorii towarów nie udało się osiągnąć dodatniego wyniku – wynika z danych, które podał w poniedziałek Narodowy Bank Polski. Szans na poprawę nie ma żadnych. Ekonomiści wskazują, że gospodarki naszych największych partnerów handlowych wciąż szorują po dnie, a kolejne miesiące mogą być jeszcze gorsze.
Polska odnotowała w grudniu 2023 r. minimalny deficyt w wymianie handlowej z zagranicą: -24 mln euro. Był on jednak zdecydowanie niższy niż przewidywały prognozy. Zakładano bowiem ujemny wynik na poziomie 250 mln euro.
Przekroczenie psychologicznej bariery stu rubli za dolara wzbudziło zrozumiałe zainteresowanie. Należy jednak pamiętać, że załamanie rosyjskiej waluty zdarzyło się już wcześniej, w okresie finansowego kryzysu z końca lat dziewięćdziesiątych. Mechanizm oddziaływania kursu rubla na gospodarkę od tego czasu uległ zmianom na skutek realizowanych reform. Niestety imperialna polityka Kremla zniszczyła dotychczasowe dokonania i to trwale – pisze Andrzej Raczko w „Obserwatorze Finansowym”.
Sukces polskich firm motoryzacyjnych. Dzięki eksportowi baterii i dostawczaków mamy nadwyżkę
Z opublikowanych 14 lipca 2023 r. wstępnych danych bilansu płatniczego Polski za maj 2023 r. wynika, że saldo rachunku bieżącego było dodatnie i wyniosło 6,3 mld zł (1,39 mld euro). W analogicznym miesiącu 2022 r. saldo rachunku bieżącego było ujemne i wyniosło 6,4 mld zł – podał w piątek NBP.