Potężna szansa dla polskiej zbrojeniówki. Pioruny już zrobiły furorę, teraz czas na Groty i UKM-2000
Trwająca w Ukrainie wojna zmienia sposób, w jaki rządy podchodzą do obronności, która stała się jeszcze ważniejszym elementem polityki państw NATO. Na rynku brakuje sprzętu wojskowego, w szczególności lekkiego uzbrojenia, które okazało się niezwykle istotne podczas obrony przed rosyjską agresją. Zdaniem ekspertów EMIS z ISI Emerging Markets Group zwiększony popyt stanowi szansę dla polskiego rynku zbrojeniowego.
Pioruny postrachem Rosjan, a Polacy odpalają już nowe rakiety Pirat. To bat na kolumny pancerne, USA też je chcą
Polskie zestawy przeciwlotnicze Piorun robią furorę podczas wojny w Ukrainie. Jak ognia boją się ich piloci rosyjskich helikopterów szturmowych. Boją się podlatywać do ukraińskich pozycji i wystrzeliwują swoje rakiety z bardzo daleka. Ale to nie wszystko, czym może pochwalić się polska zbrojeniówka. Wkrótce do produkcji ma wejść postrach kolumn pancernych – pocisk przeciwpancerny Pirat.
Jeszcze więcej pieniędzy na zbrojenia. USA, Europa Wschodnia, Niemcy, Azja sypnęły miliardami dolarów
Wojna przestawiła w Ukrainie wszystkie priorytety. Armia i obronność stały się nagle numerem jeden wielu państw. Koncerny zbrojeniowe liczą już pieniądze. Amerykanie zamierzają wydać na zbrojenia gigantyczną kwotę. Zbroi się też Europa i Azja.
Polak potrafi. Zrobiliśmy takie rakiety, że piloci Putina dostają zawału na sam ich widok. Cały świat o nich pisze
Polska branża zbrojeniowa szykuje się też do zwiększenia eksportu i liczy już kasę, która wkrótce popłynie szerokim strumieniem. Najgłośniej jest ostatnio o rakietach produkowanych w Skarżysku-Kamiennej. Zamówienie na Pioruny złożyła już armia amerykańska, niezawodność i skuteczność MANPADS z Polski zachwalają Ukraińcy używający ich przeciwko rosyjskiemu lotnictwu, w Rijadzie wypytywali o nie Saudowie. Ostatnio słynne Pioruny podziwiał premier Morawiecki, a szkolenie na ich temat przechodzili attache wojskowi.
Bezpieczeństwo kosztuje. Wojsko musi być drogie i zawodowe
Zwolennicy pokoju liczyli, że po pandemii budżety wojskowe ustąpią miejsca zwiększonym wydatkom na opiekę zdrowotną i wsparcie socjalne. Putin zniszczył te nadzieje swoją agresją na Ukrainę. Zbrojenia znów stały się numerem jeden. Rządy przeznaczą na ten cel prawdziwą fortunę. W piątek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o obronie Ojczyzny, która zwiększa wydatki na Wojsko Polskie.