Oddaję butelki i jakoś nie czuję się śmieciarzem. Oni bardzo chcą, żebym tak pomyślał
Nasz system kaucyjny potrzebuje kilku poprawek i ewolucji, a nie likwidacji. Ale na wspólnego wroga nadaje się idealnie już teraz. Plucie na Ukraińców przecież już spowszedniało. Stąd taka a nie inna inicjatywa legislacyjna, która ma zewrzeć szeregi jego przeciwników.

Nie wiem, jak wy, ale ja co pewien czas oddając do recyklomatu zebrane w domu butelki i puszki wcale nie czuję się jak śmieciarz. Wręcz przeciwnie: całą rodziną odczuwamy zdecydowanie mniej plastikowych opakowań w naszym koszu na odpady. Przez to wyrzucamy je rzadziej, a do tego dochodzi wiara, że surowiec z oddanych opakowań będzie miał drugie życie. Samo oddawanie zużytych butelek i puszek uskuteczniamy przy okazji zakupów, więc dla nas to żadna fatyga. Ale dla posłów Konfederacji już tak. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu złożyli projekt ustawy likwidującej system kaucyjny.
Puszka aluminiowa i butelka PET to wartościowy surowiec. Do tej pory trafiały do żółtych worków, były sortowane i sprzedawane, a uzyskane pieniądze pomagały finansować cały system gospodarki odpadami. Teraz wyciągamy z odpadów to, co ma największą wartość, a zostawiamy to, czego zagospodarowanie kosztuje - tłumaczy w social mediach ten krok legislacyjny poseł Ryszard Wilk.
System kaucyjny dwie skrajne opinie
Zdanem autorów projektu ustawy likwidującej w Polsce system kaucyjny ten mechanizm nie tylko uczynił z Polaków śmieciarzy, ale też pozwala zarabiać krocie jego operatorom. A na to, żeby ktoś zarabiał pieniądze w naszym kraju - przecież nigdy nie może być.
Nie oddałeś butelki? Automat nie działał? Nie chciało Ci się jechać z workiem do sklepu? Pieniądze zostają w systemie i finansują jego funkcjonowanie. Czyli im mniej butelek oddamy, tym więcej pieniędzy zostaje u operatorów systemu - przekonuje poseł Wilk.
Ale zdaniem Pauliny Hennig-Kloski, ministry klimatu i środowiska, likwidacja systemu kaucyjnego oznaczałaby więcej butelek i puszek w lasach, parkach, rzekach i jeziorach; wyższe opłaty za śmieci dla mieszkańców przez to, że samorządy nie wypełniałyby norm recyclingu; a także dodatkowe koszty odszkodowania, które trzeba byłoby zapłacić przedsiębiorcom tworzącym system z naszych podatków.
Takie myślenie to brak szacunku do państwa, obywateli i przedsiębiorców. System kaucyjny to 2,3 mld opakowań zwróconych w pół roku. 64 tys. punktów zwrotów w całej Polsce. Nowe kaucjomaty powstające przy plażach i na osiedlach. Liczby nie kłamią - Polacy korzystają z systemu kaucyjnego. I kolejna konfederacka awantura tego nie zmieni - twierdzi szefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Ewolucja zamiast likwidacji i politycznej manipulacji
Dla mnie przede wszystkim jest jasne, że mamy do czynienia z polityczną manipulacją ze strony Konfederacji. Dlaczego? Bo nawołując do likwidacji systemu kaucyjnego w pierwszej kolejności tworzy się wspólnego wroga. Plucie na Ukraińców stało się już zbyt powszechne i ciężko się w tej dyscyplinie jakoś wyróżnić. A to przecież warunek podstawowy, żeby tego wroga przekuć potem na wyborczy sukces.
Atakować szczepienia, jak uczynił to idol polskiej prawicy Donald Trump? W Polsce to jednak ciągle ryzykowne, można na takich hasłach więcej stracić niż zyskać. Trzeba szukać wspólnego wroga gdzie indziej. A system kaucyjny przecież nadaje się do tej roli idealnie. Dotyczy wszak całej Polski i wszystkich Polaków. W takiej skali znalezienie i zgrupowanie jego przeciwników to bułka z masłem.
Ale to nie jest wcale tak, że uważam nasz system kaucyjny za pozbawiony całkowicie wad. Co to, to nie. Nie zgadzam się jedynie z tą przedwyborczą manipulacją Konfederacji i z negatywnym budowaniem własnego elektoratu, który za rok z okładem ma postawić krzyżyk, tam gdzie trzeba. Sam opowiadam się zdecydowanie bardziej za ewolucją naszego systemu kaucyjnego niż jego likwidacją.
Więcej o systemie kaucyjnym przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Co trzeba zmienić w pierwszej kolejności? Należy przede wszystkim zadbać, żeby wszyscy wypełniali w tej mierze przepisy prawa. I tę uwagę kieruję głownie w stronę sieci handlowych, które nasz system kaucyjny cały czas wykorzystują jako marketingowy instrument zachęcający do ponownych zakupów w danym sklepie. I tak dostajemy kupon zamiast gotówki. Nie tak miało to wyglądać. Resort klimatu zdaje sobie doskonale sprawę z tego typu praktyk, ale nic z tym nie robi.
Pewnie zmienią to dopiero butelkomat, które mają stanąć poza sklepami i które bedą wypłacać zwrot kaucji od razu na kartę, z pominięciem sklepowej kasy. Trzymam też kciuki za decyzję o włączenie do systemu kaucyjnego również szkła jednorazowego. Skoro mamy tak sprzątać środowisko to albo na poważnie albo wcale. MKiŚ ma o tym zdecydować po wakacjach. Ale za bardzo w to nie wierzę. Lobby alkoholowe (chodzi przecież głównie o alkoholowe małpki, czyli butelki o pojemności do 200 ml) na to po prostu nie pozwoli.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.