REKLAMA

Włosi na potęgę rejestrują samochody w Polsce. Oszczędzają tysiące euro

Mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego rejestrują w naszym kraju spółki fasadowe, przenoszą na nie własność samochodów i dzięki temu rejestrują je w Polsce, zostawiając sobie przy okazji sporo euro w kieszeni. Włoski rząd chce ukrócić ten proceder.

samochody-we-wloszech-na-polskich-rejestracjach
REKLAMA

Okazuje się, że coraz więcej włoskich kierowców, przede wszystkim z Neapolu i okolic, szuka oszczędności w naszym kraju. W jaki sposób? Zakładają w Polsce spółki, żeby przenieść na nie własność samochodów. W efekcie otrzymują polskie tablice rejestracyjne i mogą liczyć na uniknięcie podatków drogowych i obniżenie składek ubezpieczeniowych. Oszczędności wylicza się na poziomie 70 proc. Z takiej opcji miało już skorzystać ok. 60 tys. włoskich kierowców. 

REKLAMA

Jest to w dużej mierze powiązane z przestępczością zorganizowaną - uważa Piotr Zadrożny, wiceprezes Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK), cytowany przez „Financial Times”, który donosi o całej sprawie.

REKLAMA

Włoskie samochody z polskimi tablicami rejestracyjnymi

We Włoszech o coraz większej liczbie samochodów z polskimi rejestracjami głośno jest dzięki prawicowej koalicja Giorgii Meloni, która w ten sposób przygotowuje sobie odpowiedni grunt przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi i walką o utrzymanie władzy. Dlatego włoski rząd już teraz zapowiada zawieszenie na rok rocznego podatku drogowego. 

Ale szefowa włoskiego rządu wprost sugeruje, że będzie chciała zlikwidować ten podatek - „najbardziej znienawidzonych przez Włochów”. Ma to dotyczyć w sumie 14,5 mln małych i średnich samochodów i będzie to kosztować budżet państwa ok. 2,4 mld euro. Pokryć to mają, przynajmniej na początku, pieniądze z włoskiego planu odbudowy po pandemii COVID-19. 

REKLAMA

Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że likwidacja daniny „bollo auto” zmusi państwo do nakładania wysokich obciążeń podatkowych na pracowników etatowych. Bo powstałą w ten sposób dziurę budżetową trzeba będzie w jakiś sposób zasypać. 

Podatek od posiadania pojazdu to jeden z niewielu podatków majątkowych, jakie tam istnieją. Jest powszechnie znienawidzony, ale ludzie muszą zdać sobie sprawę, że jego zniesienie nie jest darmowe. Koszty poniosą pracownicy etatowi i emeryci - uważa Marco Leonardi, ekonomista z Uniwersytetu w Mediolanie, były szef włoskiego departamentu planowania gospodarczego.

REKLAMA

Rząd w Rzymie bierze też pod uwagę przyjęcie przepisów prawa, które wprowadzą wymóg dla wszystkich samochodów we Włoszech, też tych zarejestrowanych za granicą kraju, wykupienia ubezpieczenia we włoskim towarzystwie ubezpieczeniowym.

W ten sposób Włosi unikają też mandatów

Włochom rejestrowanie samochodów w Polsce po prostu się opłaca. Przykładowo: ten podatek drogowy za Fiata Pandę, czyli jeden z najpopularniejszych samochodów we Włoszech, jest na poziomie od 131 do 140 euro rocznie. PBUK szacuje, że po włoskich drogach porusza się już więcej niż 60 tys. samochodów zarejestrowanych w Polsce.

REKLAMA

Łączna kwota roszczeń odszkodowawczych związanych z udziałem nieubezpieczonych pojazdów z polską rejestracją w wypadkach we Włoszech wyniosła w ciągu ośmiu miesięcy (do końca sierpnia) 35 mln złotych; dla porównania w całym 2025 r. było to 18 mln zł, a w 2024 r. – niespełna 7 mln zł - wylicza PBUK.

Więcej o samochodach przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

Inna sprawa, że taka polskie tablice rejestracje na włoskich samochodach pomagają ich właścicielom w unikaniu opłacania mandatów za parkowanie czy wykroczenia drogowe. Jak tłumaczy Piotr Zadrożny: takie mandaty trafiają do fikcyjnej spółki w Polsce, która w rzeczywistości nie prowadzi żadnej działalności i sprawa znika w próżni. 

Financial Times przypomina, że w marcu br. policja w Warszawie aresztowała siedem osób podejrzanych o wyłudzenie dokumentów rejestracyjnych dla ponad 1500 samochodów na podstawie fikcyjnych badań technicznych, przy udziale skorumpowanych lokalnych urzędników. Jak stwierdzili polscy śledczy: żaden z tych pojazdów nigdy nie był w Polsce; były one na stałe użytkowane we Włoszech.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA