REKLAMA

Polacy robią za granicą 200 kolizji dziennie. Jeden błąd i rachunek opiewa na tysiące euro

Polscy kierowcy uczestniczą średnio w 200 kolizjach dziennie. Ekspertka LendiCare wyjaśnia, jak unikać rachunków na tysiące euro, na co uważać w umowie OC/AC i co zrobić krok po kroku, gdy auto zepsuje się na trasie.

Polscy kierowcy za granicą generują średnio 200 kolizji dziennie.
REKLAMA

Z danych Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wynika, że w 2025 r. kierujący pojazdami z polskimi tablicami spowodowali za granicą 71,7 tys. kolizji i wypadków – średnio blisko 200 dziennie. Choć statystyka ta dotyczy zdarzeń drogowych, a nie awarii, pokazuje skalę sytuacji, w których polscy kierowcy mogą potrzebować pomocy poza krajem.

REKLAMA

Jak dobrać ubezpieczenie, by uniknąć kosztownych niespodzianek

Wyjazd samochodem za granicę wymaga zarówno sprawdzenia stanu technicznego auta, jak i zakresu posiadanej ochrony. OC, AC i assistance pełnią bowiem różne funkcje.

Obowiązkowe OC pokrywa szkody wyrządzone innym uczestnikom ruchu, ale nie sfinansuje naprawy naszego samochodu w przypadku awarii – wyjaśnia Daria Skrzyszowska, ekspertka LendiCare.

REKLAMA

I dodaje, że AC może obejmować szkody we własnym pojeździe, np. powstałe w wyniku kolizji, kradzieży, wandalizmu czy działania sił natury – zgodnie z zakresem określonym w umowie. Z kolei assistance służy przede wszystkim organizacji pomocy, gdy samochód zostanie unieruchomiony.

W zależności od wariantu assistance może obejmować m.in.:

  • naprawę na miejscu,
  • holowanie,
  • samochód zastępczy,
  • nocleg,
  • organizację dalszej podróży czy transport pojazdu do Polski.
REKLAMA

Jednak zakres tych świadczeń oraz ich limity mogą się znacząco różnić, dlatego samo posiadanie assistance nie przesądza jeszcze o tym, jaką pomoc kierowca rzeczywiście otrzyma za granicą.

Największym błędem jest utożsamianie samego posiadania polisy z odpowiednim poziomem ochrony. Kierowca może mieć OC, AC i assistance, a mimo to w razie problemów za granicą część kosztów będzie musiał pokryć sam – podpowiada Daria Skrzyszowska.

REKLAMA

Dlatego według ekspertki przed wyjazdem warto sprawdzić przede wszystkim zakres terytorialny ochrony, limit holowania oraz warunki dotyczące samochodu zastępczego. To właśnie te zapisy w praktyce decydują o tym, na jaką pomoc możemy liczyć w razie awarii.

Przegląd kosztów holowania i napraw w Europie

Ekspertka wskazuje, że w Europie nie ma jednego cennika pomocy drogowej. We Francji od 1 stycznia 2026 r. regulowana stawka za pomoc drogową na autostradzie wynosi 151 euro brutto dla pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 3,5 t.

REKLAMA

W przypadku holowania standardowa stawka wynosi 151 euro dla pojazdu do 1,8 t oraz 186,72 euro dla pojazdu powyżej 1,8 t i poniżej 3,5 t. Dodatkowo płatne mogą być m.in. części, dodatkowy czas pracy czy holowanie wykraczające poza zakres podstawowej usługi – mówi Daria Skrzyszowska.

Zauważa też, że z kolei w Chorwacji cennik Hrvatskiego autoklubu (HAK) przewiduje 56 euro netto za załadunek, rozładunek i transport pojazdu do 20 km oraz 1,50 euro netto za każdy kolejny kilometr. Oznacza to, że transport na dystansie 100 km kosztuje co najmniej 176 euro netto, jeszcze przed doliczeniem VAT i ewentualnych dodatkowych opłat.

REKLAMA

To wyłącznie koszt interwencji lub holowania. Do rachunku mogą dojść diagnoza i naprawa, parking, taksówka, dodatkowy nocleg, wynajem auta oraz transport niesprawnego samochodu do kraju. Przy kilku świadczeniach i bardzo długiej trasie łączny wydatek może wzrosnąć z setek do tysięcy euro. Assistance nie zapobiegnie awarii, ale może przejąć znaczną część kosztów i koordynacji.

Więcej wiadomości na temat ubezpieczeń można przeczytać w Bizblog Spider's Web:

REKLAMA

6 pytań do ubezpieczyciela i 5 kroków w razie awarii samochodu

Planując zagraniczną podróż samochodem lepiej poświęcić kilka minut na weryfikację swojej polisy oraz znajomość procedur w razie niespodziewanej awarii, zamiast liczyć na łut szczęścia. Poniżej praktyczna lista kontrolną przed wyjazdem oraz konkretny plan działania krok po kroku, gdy auto odmówi posłuszeństwa na trasie.

Pytania, jakie trzeba zadać sobie przed wyjazdem:

  • Gdzie działa ochrona? Sprawdź państwo docelowe i wszystkie kraje tranzytowe, datę rozpoczęcia, ewentualną karencję oraz minimalną odległość zdarzenia od domu.
  • Jakie zdarzenia obejmuje? Awaria i wypadek nie zawsze uruchamiają te same świadczenia. Zweryfikuj też limit wieku pojazdu i liczbę interwencji oraz ochronę opony, akumulatora, kluczyków, niewłaściwego paliwa, przyczepy i samochodu elektrycznego, jeśli dotyczą podróży.
  • Dokąd i za ile auto zostanie odholowane? Liczy się limit kilometrów lub kosztów oraz miejsce docelowe.
  • Kiedy przysługuje auto zastępcze? Sprawdź, czy po awarii, wypadku i kradzieży obowiązują inne zasady, na ile dni wydawany jest pojazd i czy wypożyczalnia wymaga fizycznej karty kredytowej oraz kaucji.
  • Co z kierowcą i pasażerami?  Ważne są limity noclegu, transport do hotelu, dalsza podróż lub powrót do kraju oraz to, czy świadczenia można łączyć.
  • Kiedy możliwy jest transport auta do Polski? Repatriacja pojazdu może zależeć od przewidywanego czasu naprawy, wartości samochodu, kosztu transportu i wcześniejszej zgody centrum alarmowego.
REKLAMA

Co zrobić, gdy przytrafi się awaria:

  • Zadbaj o bezpieczeństwo. Włącz światła awaryjne, zatrzymaj auto możliwie daleko od pasa ruchu, załóż kamizelkę przed wyjściem i przeprowadź pasażerów za barierę. Trójkąt ustaw tylko wtedy, gdy wymagają tego lokalne przepisy i można zrobić to bez ryzyka. Przy zagrożeniu życia lub zdrowia dzwoń pod 112.
  • Ustal dokładną lokalizację. Zapisz numer drogi, kierunek, najbliższy słupek kilometrowy lub współrzędne. Na części autostrad pomoc może zorganizować wyłącznie operator drogi albo zatwierdzona firma, dlatego trzeba wykonać lokalną procedurę alarmową.
  • Skontaktuj się z centrum assistance. Jeżeli bezpieczeństwo nie wymaga natychmiastowego działania, nie zamawiaj samodzielnie lawety, hotelu czy auta zastępczego. Najpierw uzyskaj numer sprawy i instrukcję. Późniejsza refundacja nie zawsze jest przewidziana.
  • Dokumentuj decyzje i koszty.  Zrób zdjęcia, zapisz dane usługodawcy i warsztatu, zachowaj rachunki oraz diagnozę. Przed naprawą zapytaj o kosztorys, termin, dostępność części i opłatę za przechowanie auta.
  • Przy kolizji zbierz dane uczestników. Zabezpiecz dowody, wypełnij wspólne oświadczenie i wezwij policję, gdy są poszkodowani, spór co do winy, poważne uszkodzenia albo wymagają tego miejscowe przepisy.
REKLAMA

O tych kilku rzeczach kierowcy zapominają najczęściej

Przed wyjazdem warto sprawdzić opony i ich ciśnienie przy pełnym obciążeniu, koło zapasowe lub zestaw naprawczy, akumulator, hamulce, oświetlenie, wycieraczki, poziom oleju i płynu chłodniczego oraz widoczne wycieki.

Kierowca powinien sprawdzić ważność badania technicznego i OC oraz mieć prawo jazdy, dowód rejestracyjny, potwierdzenie OC i dane ubezpieczyciela. W wielu państwach wystarczy polskie OC, ale na części tras potrzebna jest Zielona Karta albo ubezpieczenie graniczne. Aktualny status każdego kraju należy sprawdzić przed wyjazdem na mapie PBUK – tłumaczy Daria Skrzyszowska.

REKLAMA

Jeśli auto jest leasingowane, firmowe lub pożyczone, trzeba ustalić wymogi właściciela dotyczące zgody na wyjazd. Osobno należy zweryfikować obowiązkowe wyposażenie, strefy niskoemisyjne, winiety i opłaty drogowe w każdym państwie.

Numer centrum alarmowego, numer polisy, europejskie oświadczenie o zdarzeniu i podstawowe dokumenty warto zapisać w telefonie i mieć także offline. Dobrze przygotowana podróż nie polega na założeniu, że nic się nie wydarzy. Polega na tym, że kierowca zna procedurę, zakres ochrony i możliwe koszty, zanim pojawi się problem na zagranicznej drodze – podsumowuje Daria Skrzyszowska, ekspertka LendiCare.

Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.

REKLAMA
REKLAMA