REKLAMA

Palmy u podnóża Alp, średniowieczne zamki i błogi spokój. Tak odkrywa się Południowy Tyrol

Każdy z nas ma dość konkretne wyobrażenie na temat Włoch, ale są miejsca, gdzie można odkryć je od zupełnie innej strony. Południowy Tyrol to region, który udowadnia, że Włochy mają także zupełnie inne oblicze. Alpejski krajobraz, tyrolska tożsamość, spokojny rytm życia i niezwykła gościnność mieszkańców tworzą mieszankę, której naprawdę trudno się oprzeć. To jedna z tych podróżniczych perełek, które warto samemu odkryć.

Bolzano Roter Hahn

Pod koniec czerwca pojechałem do Południowego Tyrolu, do uroczego Prissiano położonego w górzystym terenie pomiędzy miastami Merano i Bolzano. Wokół rozciągają się sady, winnice, a w tle majaczą alpejskie trzytysięczniki. Naszą bazą było firmowane przez markę Roter Hahn rodzinne gospodarstwo Ansitz Lidl, które nas zachwyciło, ale to był dopiero początek poznawania tego unikalnego w charakterze regionu Włoch.

Pobyt u tyrolskich gospodarzy

Wyjaśnijmy najpierw, czym jest Roter Hahn, a to właśnie na zaproszenie tej organizacji odbył się wyjazd. Po polsku to Czerwony Kogut, a markę tę powołał do życia Południowotyrolski Związek Rolników, by wspierać małe, rodzinne gospodarstwa rolne. To nie jest biuro podróży czy sieć hoteli, ale inicjatywa, której celem jest ochrona lokalnych tradycji, promowanie prawdziwej agroturystyki, regionalnej kuchni, rzemiosła i tradycyjnego życia na wsi, które w wielu miejscach Europy powoli zanika.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
Zamek w Prissiano
Zamek w Prissiano
Zamek w Prissiano
Zamek w Prissiano

Na czym polega wyjątkowość Roter Hahn? Marka ta firmuje tylko gospodarstwa prowadzące rzeczywistą działalność rolniczą. Nie wystarczy przygotować kilku pokoi dla turystów, urządzić je w stylu wiejskim, a przed domem postawić starą furmankę. Gospodarze muszą realnie na co dzień uprawiać ziemię lub hodować zwierzęta, a goście mają mieć okazję zobaczyć, jak wygląda ich codzienna praca. Pobyt w takiej agroturystyce to nie ma być anonimowy nocleg, lecz wizyta u miejscowej rodziny.

Ansitz Lidl doskonale pokazuje, jak działa ten pomysł w praktyce. Gospodarze Günther i Stephanie prowadzą rodzinne gospodarstwo z sadami, niewielką winnicą i kurami. Rano na stole pojawiają się świeże jajka, domowe konfitury, lokalne sery, owoce i pieczywo z pobliskiej piekarni. Nie ma tu sztucznie stworzonego klimatu. Wszystko jest częścią codziennego życia tej rodziny.

Zamki i wiedeński klimat

Samo Prissiano zachwyca też z innego powodu. Wraz z sąsiednim nieco większym Tesimo tworzy prawdziwą „krainę zamków”. Średniowieczne warownie i dawne dwory stoją tu niemal na każdym wzgórzu. Przez stulecia kontrolowały dolinę Adygi, którą prowadził ważny szlak handlowy między północą i południem Europy.

Wyjątkowy charakter Południowego Tyrolu wynika przede wszystkim z jego położenia. Region leży po południowej stronie Alp, które skutecznie zatrzymują chłodne masy powietrza napływające z północy. Dzięki temu nawet w górskim otoczeniu panuje zaskakująco łagodny klimat. To właśnie dlatego obok jabłoni i winorośli bez problemu rosną palmy, cyprysy czy drzewa oliwne.

Galeria: 6 zdjęć
Galeria zdjęć
Merano
Merano
Merano
Merano
Merano
Merano

Najlepiej widać to w uzdrowiskowym Merano. Miasto leży w osłoniętej kotlinie i słynie z wyjątkowo korzystnego mikroklimatu. Spacer Promenadą Tappeinera dostarcza niezwykłych widoków. Z jednej strony mijamy palmy, egzotyczne rośliny i eleganckie ogrody, z drugiej nad miastem wyrastają ośnieżone alpejskie szczyty. To kontrast, którego trudno szukać w innych częściach Europy.

Merano zachwyca prawdziwie... wiedeńską architekturą i atmosferą. Secesyjny Kurhaus przypomina czasy, gdy przyjeżdżała tu europejska arystokracja, a średniowieczne arkady pełne są kawiarni i niewielkich sklepów. Wystarczy usiąść z filiżanką espresso i kawałkiem Apfelstrudla, by zrozumieć, jak naturalnie spotykają się tutaj austriacki porządek i włoska swoboda.

Włochy, ale inne niż znacie

Nie mniej interesujące okazało się Bolzano, stolica regionu (na zdjęciu głównym). Miasto leży u zbiegu trzech dolin i również korzysta z wyjątkowego mikroklimatu. W upalne dni wysokie temperatury nikogo tu nie dziwią, a widok palm i winnic na tle stromych ścian Dolomitów wydaje się czymś całkowicie naturalnym. To miejsce, w którym alpejski krajobraz nabiera zupełnie nowego charakteru.

Galeria: 6 zdjęć
Galeria zdjęć
Bolzano
Bolzano
Bolzano
Bolzano
Bolzano
Bolzano

Bolzano pokazuje również historię regionu zapisaną w architekturze. Obok średniowiecznych uliczek i podcieni stoją budynki powstałe w pierwszej połowie XX wieku. Przeszłość miesza się tu z nowoczesnością, podobnie jak kultura włoska i tyrolska. Dość nietypowy dla Włoch charakter Bolzano widać też w bardzo przyziemnych sprawach. Jest tu zaskakująco mało skuterów jak na włoskie miasto, ulice są dość senne i spokojne, a trąbienie z byle powodu nie jest zwyczajem lokalnych kierowców.

Po kilku dniach spędzonych w Południowym Tyrolu najbardziej zapamiętałem jednak nie miasta ani zabytki. Największym luksusem okazała się cisza, gościnność i otwartość gospodarzy i poczucie, że nikt się tutaj nigdzie nie spieszy. Wieczór na ganku Ansitz Lidl, z widokiem na sady i góry, pozwala zrozumieć, że czasem najlepsze podróże nie polegają na odhaczaniu atrakcji, lecz na odnalezieniu miejsca, do którego po prostu chce się wrócić.

Wszystkie zdjęcia: Jacek Bereźnicki

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.