Pelletu brakuje, ceny rosną. Sytuacja jest coraz bardziej poważna
Do tej pory rząd nie uporządkował sytuacji na rynku pelletu, chociaż o możliwych brakach opału i przez to rosnącej cenie zdawał sobie sprawę wcześniej. Teraz nie wyklucza interwencji na rynku. Na stole są różne rozwiązania.

To będzie drogi sezon grzewczy, nie ma co do tego już żadnych wątpliwości. Dowodem niech będzie polityka cenowa Południowego Koncernu Węglowego, który we wrześniu już trzy razy podniósł cenę węgla. Niestety, powodu do zadowolenia nie mają też ci, którzy ogrzewają się pelletem drzewnym, a jest ich całkiem sporo. Przecież kotły na biomasę od miesięcy dzielą i rządzą w programie Czyste Powietrze. Jeszcze w kwietniu (to ostatnie dostępne dane) 79 proc. beneficjentów wnioskowała właśnie o te źródła ciepła.
Teraz jednak tego opału brakuje coraz bardziej, a cena rośnie. Rząd zdawał sobie z tego wcześniej sprawę i nie podjął do tej pory żadnych działań. Ostrzega o możliwych kłopotach na rynku pelletu dokument opracowany na potrzeby Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), a Ministerstwo Energii chowa przed opinią publiczną opracowanie m.in. od Polskiej Rady Pelletu (PRP), która zresztą już w lipcu br. przestrzegała przed problemami.
Rozwój programu Czyste Powietrze sprawił, że setki tysięcy gospodarstw domowych zdecydowały się na wymianę źródła ciepła i wybór kotłów na pellet jako ekologicznego rozwiązania grzewczego. Dlatego niezwykle istotne jest zapewnienie użytkownikom długoterminowego dostępu do paliwa o odpowiedniej jakości, stabilnej dostępności oraz akceptowalnej cenie - czytamy w stanowisku PRP.
Czy będzie interwencja rządu na rynku pelletu?
Rząd nie chce się przyznać do bierności. Ale sytuacja jest poważna i być może w końcu dojdzie do jakiejś reakcji. Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, w rozmowie z RMF FM, przyznał, że sytuacja na rynku pelletu jest obecnie większym wyzwaniem niż w przypadku węgla. A przecież jeżeli chodzi o czarne złoto, to nie ma praktycznie tygodnia bez kolejnej podwyżki cen. Ale to biomasa bardziej martwi rządzących. Czy w takim razie możliwa jest interwencja na rynku?
Analizujemy wszystkie warianty - odpowiada szef Ministerstwa Aktywów Państwowych.
Jak może pomóc rząd? Na różne sposoby. W grę wchodzą na przykład dopłaty dla gospodarstw domowych grzejących się biomasą drzewną, czy też wykorzystanie zapasów Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Może dojść też do zwiększenia importu pelletu. Nie tak dawno mówiło się również o zwiększeniu produkcji własnej, nad czym miały pochylić się Lasy Państwowe.
Aktualnie Lasy Państwowe nie planują zajmować się produkcją pelletu. Temat ten był kiedyś rozważany, jednak nie doszedł do skutku - tak na nasze pytanie odpowiedziała pod koniec lipca Regina Klimaszewska, rzeczniczka prasowa Lasów Państwowych.
Polska Rada Pelletu proponuje też obniżenie stawki podatku VAT na pellet drzewny, czy też dalsze rozwijanie przepisów umożliwiających wykorzystanie certyfikowanego agropelletu jako paliwa odnawialnego. Wcześniej sytuację na rynku prześwietlił UOKiK.
Główną przyczyną podwyżek jest zwiększony popyt związany z rosnącą popularnością pieców na pellet, za którym nie nadąża podaż surowca drzewnego - taką diagnozę usłyszeliśmy pod koniec sierpnia.
Ile kosztuje tona pelletu?
Jedno jest pewne: czasu na rządową interwencję na rynku pelletu jest coraz mniej. Start sezonu grzewczego to kwestia kilku tygodni. Tymczasem ceny opału są cały czas bardzo wysokie. Wśród ogłoszeń aukcyjnych nie brakuje tych, w których za jeden worek 15 kg trzeba zapłacić nawet 59 zł. Wtedy uzbieranie tony kosztuje blisko 4000 zł.
Więcej o pellecie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Ale więcej jest sprzedawców, którzy celują z ceną na poziomie 3000 zł za tonę. Na przykład pellet Sylva wystawiony jest za 2999 zł: paleta 990 kg. Na Allegro można też kupić Pellet Premium Selection za 2900 zł (975 kg). Szukając niższych cen trzeba sprawdzać oferty składów opału. Na przykład Skład Ecomasa z Czeladzi ma w swojej ofercie pellet za 2370 zł (990 kg).
Z kolei Skład Opału Eco Centrum z Siemianowic Śląskich proponuje pellet od 2290 zł do 2490 zł. Zerkam jeszcze na skład opału Ferbon z siedzibą w Rudzie Śląskiej i Świętochłowicach. Dostępny jest tylko jeden rodzaj pelletu: 37 zł za worek 15-kg. Tona wychodzi za niecałe 2500 zł. I na koniec oferta Składu Opału Zielonki ze Starych Babic, który sprzedaje pellet od 2200 zł do 2420 zł.
FAQ: Kryzys na rynku pelletu
1. Dlaczego cena pelletu rośnie w Polsce?
Główną przyczyną jest rosnący popyt związany z popularnością kotłów na pellet, za którym nie nadąża podaż surowca drzewnego.
2. Ile kosztuje pellet w 2026 roku?
Ceny zależą od producenta i miejsca sprzedaży. W ofertach pojawiają się kwoty od około 2200 zł do nawet 4000 zł za tonę.
3. Ile kosztuje tona pelletu przed sezonem grzewczym?
W części ofert cena tony przekracza 3000 zł, a w skrajnych przypadkach zbliża się do 4000 zł.
4. Czy rząd planuje dopłaty do pelletu drzewnego?
Dopłaty dla gospodarstw domowych ogrzewających domy biomasą są jednym z analizowanych wariantów.
5. Czy rząd może zwiększyć import pelletu do Polski?
Tak. Zwiększenie importu jest jednym z rozważanych sposobów poprawy dostępności pelletu.
6. Czy Lasy Państwowe będą produkować pellet?
Na ten moment Lasy Państwowe nie planują produkcji pelletu. Wcześniej taki pomysł był rozważany.
7. Czy cena pelletu może jeszcze wzrosnąć przed zimą?
Tekst wskazuje na ryzyko dalszych wzrostów ze względu na wysokie ceny, ograniczoną podaż i zbliżający się sezon grzewczy.
8. Jakie rozwiązania proponuje Polska Rada Pelletu?
Organizacja wskazuje m.in. na obniżenie VAT na pellet drzewny oraz rozwijanie możliwości wykorzystania certyfikowanego agropelletu.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.