REKLAMA

Nowy podatek rozpętał burzę na rynku paliw. Orlen odcina się od branży

Nowy podatek od nadzwyczajnych zysków podzielił branżę paliwową. Orlen zawiesza współpracę z organizacją branżową i dystansuje się od krytyki rządu. POPiHN alarmuje o zagrożeniach dla firm i bezpieczeństwa paliwowego kraju.

orlen nowy podatek paliwa
REKLAMA

Możliwe, że Orlen zdecyduje się na drastyczny ruch i zrezygnuje z członkostwa w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN), na razie skończyło się na jego zawieszeniu. Zgodnie z informacjami od Business Insider Polska. Relacja psuła się już od miesięcy, ale czarę goryczy miało przelać stanowisko POPiHN w sprawie nowego podatku od zysków nadzwyczajnych firm paliwowych.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu Sejm przyjął projekt ustawy w tej sprawie. Wpływy z tego tytułu mają m.in. zasypać dziurę w budżecie po realizacji programu Ceny Paliw Niżej (CPN), którego miesięczne obciążenie było na poziomie 1,6 mld zł. POPiHN ten legislacyjny ruch ocenia jednoznacznie źle. 

REKLAMA

Zaproponowany podatek od nadzwyczajnych zysków może doprowadzić do zagrożenia dla sytuacji finansowej niektórych przedsiębiorstw, także pogorszenia bezpieczeństwa paliwowego państwa, ograniczenia zdolności inwestycyjnych przedsiębiorstw oraz podważenia realizacji zobowiązań transformacji energetycznej - czytamy w stanowisku POPiHN w tej sprawie.

Orlen nie wziął branży na krótką smycz

Na razie w sprawie zawieszenie członkostwa w POPiHN przez Orlen zdecydowanie więcej jest znaków zapytania. Ale wychodzi na to, że Orlen miał być silnym ramieniem ze strony Skarbu Państwa w POPiHN i w ten sposób naftowy gigant miał zadbać o przychylną opinię branży w sprawie rządowej propozycji dotyczącej nowego podatku. Ale to się nie udało i stąd teraz nerwowe szarpanie liną. POPiHN nie zamierza milczeć i zwraca uwagę, że branża paliwowa od końca lutego 2026 r. działała w trybie kryzysowym.

REKLAMA

Z uwagi na blokadę Cieśniny Ormuz znaczącemu utrudnieniu uległa logistyka dostaw. Przedsiębiorcy, chcąc zaoferować paliwo polskiemu klientowi, sami muszą kupować je za granicą po znacząco wyższych cenach. Porównując ceny hurtowe paliw w okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia 2026 r., odnotowano wzrost o 35 proc. w przypadku benzyny PB95 i o 44 proc. w przypadku oleju napędowego - wylicza POPiHN.

REKLAMA

Organizacja zdaje sobie sprawę z tego, że w Polsce nieuzasadnione zwiększanie cen w sytuacji obniżania podatku VAT i akcyzowego uniemożliwił wprost rządowy pakiet CPN i mechanizm cen maksymalnych, co też się branży jednak odbiło czkawką. POPiHN twierdzi, że przez program CPN część działalności branży paliwowej realizowana jest ze stratą.

Wynika to przede wszystkim z objęcia mechanizmem cen maksymalnych paliw premium, cechujących się wyższymi parametrami czy też stacji znajdujących się w miejscach obsługi podróżnych (MOP) przy autostradach i drogach ekspresowych, gdzie koszty prowadzenia działalności są zdecydowanie wyższe - tłumaczy POPiHN.

REKLAMA

Dialog i merytoryczna wymiana argumentów

Takie postawienie sprawy nie spodobało się Orlenowi. Spółka w odpowiedzi nadesłanej do redakcji Business Insider Polska podkreśla, że uczestniczyła w konsultacjach publicznych do projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków i w tym przewidzianym ustawowo trybie Orlen zgłosił swoje uwagi.

REKLAMA

To właśnie taki model dialogu — oparty na formalnych, transparentnych procedurach i merytorycznej wymianie argumentów — uznajemy za właściwy i wyczerpujący w sprawach o tak istotnym znaczeniu dla rynku - przekonuje Orlen.

Tymczasem stanowisko POPiHN uderza rząd prosto w oczy. Nie ma w nim mowy o grzecznych słowach i kompromisie. Jest za to sporo o złym prawie.

REKLAMA

Podatek, wbrew nazwie, nie obciąża „zysków”, a różnicę przychodów. Oznacza to, że pominięto w nim m.in. koszty logistyczne czy wydatki inwestycyjne i dodatkowa danina może wpędzić niektóre firmy w straty finansowe. Co więcej rząd nie przewidział również możliwości uwzględnienia podatku w kosztach uzyskania przychodu, zmniejszających podstawę opodatkowania podatkiem dochodowym. Spowoduje to zatem zjawisko podwójnego opodatkowania - twierdzi POPiHN.

Branża potraktowana jak przestępcy podatkowi?

W pierwotnej wersji ten podatek od nadzwyczajnych zysków miał być na poziomie 75 proc., ale koniec końców skończyło się na 60 proc. Danina wycelowana ma być w nadwyżkę ponad 20 proc. wzrostu przychodów. Ma objąć ok. 20–30 przedsiębiorstw. Z oceny skutków regulacji wynika, że udział Orlenu w tym podatku ma być na poziomie 60 proc., a pozostałych firm z branży - 40 proc. Państwowa kasa ma na tym zarobić jakieś 4 mld zł. Ale sygnał z Ministerstwa Finansów, które szuka pieniędzy na łatanie budżetu państwa gdzie tylko może, musiał być jednoznaczny i Orlen na głos się temu rozwiązaniu nie sprzeciwiał. Inni już tak.

Zaproponowana, 60-procentowa stawka podatku daleko odbiega od standardów państwa realizującego zasady społecznej gospodarki. Do tej pory porównywalne stawki miały zastosowanie do nieujawnionych przychodów i miały charakter sankcyjny. Przyjęcie jej dla opodatkowania branży paliwowej buduje niesprawiedliwe skojarzenia uczciwych podmiotów z podmiotami dokonującymi przestępstw podatkowych rynkowej - uważa POPiHN.

REKLAMA

Więcej o Orlenie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

• Wielkie przejęcie Orlenu w Norwegii. Baryłki ropy i gazu popłyną do Polski
• Ekolodzy: polskie elektrownie zabijają ryby. Orlen: to nie takie proste
• ETS do reformy. Bez zmian nie poradzimy sobie z importem

Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego przypomina, że z gwałtownym wzrostem cen paliw mieliśmy do czynienia już wcześniej, podczas kryzysy energetycznego z 2022 r. I wtedy, jak przypomina POPiHN, rząd nie był aż tak bardzo kategoryczny.

Rząd przyjął bardziej uzasadnione ekonomicznie rozwiązania – wówczas stawka „składki solidarnościowej” nałożonej na sektor węglowy wynosiła 33 proc. - przypomina POPiHN.

REKLAMA
REKLAMA
Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA