Czy można odmówić firmie prawa do odliczenia VAT-u tylko dlatego, że jej kontrahent miał problemy z rozliczeniami? NSA uznał, że skarbówka nie może zakładać złej woli przedsiębiorcy i nakazał ponowne zbadanie sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który może mieć duże znaczenie dla przedsiębiorców prowadzących spory z fiskusem. NSA w całości uchylił niekorzystny dla firmy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z 2023 roku i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Spór dotyczy rozliczenia VAT-u przy inwestycji budowlanej.
Czy firma odpowiada za kontrahenta?
Spółka, która właśnie wygrała przed NSA, w 2017 r. rozbudowywała budynek szkolno-przedszkolny o halę sportową. W ramach inwestycji otrzymała fakturę od wskazanego generalnego wykonawcy i odliczyła z niej 158 tys. zł VAT-u. Podczas kontroli skarbówka zakwestionowała jednak ten dokument, uznając go za tzw. pustą fakturę. Uznała, że dokument nie odzwierciedla rzeczywistej transakcji.
Do czego przyczepiła się skarbówka? Uznała, że firma wskazana na fakturze nie była faktycznym wykonawcą prac. Urzędnicy twierdzili, że pełniła jedynie rolę pośrednika, natomiast budowa hali miała być realizowana bezpośrednio przez powiązaną ze spółką osobę prywatną. Fiskus wskazywał przy tym na zeznania podwykonawców, sposób przepływu pieniędzy oraz wcześniejsze ustalenia dotyczące działalności wykonawcy.
Więcej o interpretacjach podatkowych w Bizblog Spider's Web
Konsekwencje dla spółki okazały się bardzo dotkliwe. Oprócz odmowy prawa do odliczenia 158 tys. zł VAT-u nałożono na nią sankcję w wysokości aż 100 proc. zakwestionowanej kwoty podatku. Zdaniem urzędników przedsiębiorca świadomie uczestniczył w mechanizmie, który miał prowadzić do nieprawidłowego rozliczenia podatku od towarów i usług.
NSA podważa ocenę skarbówki
Spółka nie zgodziła się z tą oceną. Upierała się, że hala sportowa faktycznie została wybudowana, a wskazany wykonawca był legalnie działającą firmą obecną na rynku od wielu lat. Spółka podkreślała, że nie miał obowiązku znać wszystkich wewnętrznych rozliczeń swojego kontrahenta i działał w przekonaniu, że zawarta umowa jest realizowana zgodnie z prawem.
W 2023 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie przyznał rację fiskusowi. Uznał, że skoro prace miały zostać wykonane przez inny podmiot niż wskazany na fakturze, dokument nie odzwierciedlał rzeczywistości. W takiej sytuacji sąd stwierdził, że nie ma potrzeby badania tzw. dobrej wiary podatnika, czyli tego, czy mógł on wiedzieć o ewentualnych nieprawidłowościach. Spółka odwołała się od tego wyroku do NSA.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że skarbówka i WSA potraktowały firmę nieuczciwie. Sędziowie uznali, że wcześniejsze ustalenia dotyczące kontrahenta nie mogą automatycznie przesądzać o odpowiedzialności innej firmy. Sprawa wraca więc do sądu w Olsztynie, który będzie musiał ponownie i szczegółowo ocenić zgromadzone dowody.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.