Niepokojące dane. Wskaźnik ruszył w górę
Od trzech miesięcy nasila się presja inflacyjna. Taki nieprzyjemny dla portfeli Polaków wniosek płynie z najnowszej edycji badania Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Wynika też z niego, że drożejące surowce podbijają oczekiwania inflacyjne w naszym kraju.

Jeszcze w sierpniu 2026 r., pół roku po wybuchu wojny między USA i Izraelem a Iranem, analizując dane o tym, co dzieje się z cenami w Polsce, eksperci BIEC uspokajali. „Tendencje inflacyjne pod kontrolą” – zatytułowała wtedy informację opisującą wyniki swoich badań na ten temat prof. Maria Drozdowicz, współzałożycielka i szefowa BIEC.
Szoki uderzają w Polskę
Oczekiwania inflacyjne pozostawały w Polsce na względnie niskim poziomie, odsetek konsumentów spodziewających się wzrostu inflacji konsekwentnie spadał (z 18 proc. w marcu do 7 proc. w lipcu). Coraz mniejszą skłonność do podnoszenia cen mieli też przedsiębiorcy. W efekcie opracowany przez BIEC Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce, wzrósł w sierpniu o zaledwie 0,4 pkt.
Ten niewielki wzrost nie zagraża na razie stabilności cen w dłuższym okresie, choć liczne krótkookresowe szoki, które pojawiają się w otoczeniu naszej gospodarki mogą przejściowo podbić inflację – komentowała wówczas prof. Drozdowicz.
Wygląda jednak na to, że wspomniane szoki właśnie zaczynają się coraz dotkliwiej przekładać na ceny w Polsce.
Od trzech miesięcy presja inflacyjna sukcesywnie się nasila – pisze w komentarzu do najnowszych danych o WPI Maria Drozdowicz.
Badaczka zauważa, że długotrwałe oddziaływanie czynników zewnętrznych związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny surowców na światowych rynkach, a w konsekwencji na politykę cenową rodzimych przedsiębiorców.
Niestety, potwierdzają się publikowane na Bizblogu informacje, że podjęte niedawno działania osłonowe rządu mogą być niewystarczającą przeciwwagą dla takich cenotwórczych procesów.
Ponowne uruchomienie programu CPN może tym razem nie być tak skuteczne w hamowaniu presji inflacyjnej jak w jego pierwszej edycji – przyznaje prof. Drozdowicz.

Drożeją zboża, oleje i cukier
W październiku największy wpływ na wzrost wskaźnika WPI miał znaczący skok indeksu cen surowców publikowany przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (International Monetary Fund, IMF). Tylko we wrześniu wzrósł o ponad 8 proc., zaś w porównaniu do sytuacji sprzed roku – o blisko jedną trzecią (wzrosty te bardzo przypominają sytuację na polskim rynku, gdzie we wrześniu, według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego, paliwa do prywatnych środków transportu podrożały o ponad 9 proc. w miesiąc i o ponad 36 proc. w porównaniu z sytuacją rok wcześniej).
Zdrożały przede wszystkim surowce energetyczne, w tym ropa naftowa (wzrost o 16 proc. w skali miesiąca i blisko 52 proc. w skali roku); wyższe ceny osiągnęły również metale szlachetne – wymienia Maria Drozdowicz.
Jakby tego było mało, w ostatnim czasie widać też niebezpieczne z punktu widzenia inflacji zmiany na rynku żywności. Zwiększyło się bowiem tempo wzrostu cen surowców żywnościowych.
Stało się tak głównie za sprawą drożejących zbóż, olejów oraz cukru – wyjaśnia prof. Drozdowicz.
Indeks cen żywności FAO (Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa – FAO Food Price Index) wzrósł w ostatnim miesiącu o 1,5 proc., zaś w ciągu ostatniego roku o blisko 6 proc.
Więcej ciekawych danych na Bizblog Spider's Web
Konsumenci i firmy spodziewają się podwyżek
Eksperci BIEC zwracają uwagę, że utrzymujące się od wiosny zawirowania dotyczące cen surowców powodują niemałe wahania oczekiwań inflacyjnych. Dotyczy to zarówno menadżerów firm kształtujących politykę cenową na oferowane przez siebie wyroby, jak i konsumentów.
W ciągu ostatniego miesiąca zwiększyła się o blisko 1 pkt procentowy przewaga odsetka menadżerów planujących podwyżki cen nad odsetkiem firm planujących ich obniżenie – czytamy w komentarzu do najnowszych danych WPI.
Dziś przewaga ta sięga już 9 pkt procentowych, podczas gdy rok temu wynosiła zaledwie 2 pkt procentowe. Znamienne, że podwyżki cen swoich wyrobów najczęściej sygnalizują przedsiębiorcy działający w sektorze rafineryjnym oraz producenci żywności.
W ślad za przewidywaniami producentów rosną też oczekiwania odnośnie do kształtowania się cen wśród polskich konsumentów.
We wrześniowych badaniach wzrósł w stosunku do poprzedniego miesiąca odsetek respondentów spodziewających się przyspieszonego wobec obecnego tempa wzrostu cen (wzrost o 3 pkt procentowe) – wskazują eksperci BIEC.
Również o 3 pkt procentowe zmniejszył się natomiast odsetek konsumentów oczekujących w najbliższym czasie spadku inflacji.
Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).