REKLAMA

Myślisz, że jesteś mądrzejszy od oszusta, a potem robisz coś takiego

Wystarczy jedno kliknięcie i podanie numeru, by trafić na celownik cyberprzestępców, którzy wykorzystują deepfake'i i presję czasu. Choć stawką są nasze oszczędności, tylko co dziesiąty z nas zgłasza incydent na policję.

Myślisz, że jesteś mądrzejszy od oszusta?
REKLAMA

Oferty fałszywych inwestycji należą do najpoważniejszych zagrożeń rozpowszechnianych w Internecie. Według Raportu Rocznego Cyberbezpieczeństwa CSIRT KNF, w 2025 r. zespół zgłosił do blokady 41 751 niebezpiecznych domen. Ponad 96 proc. z nich dotyczyło fałszywych inwestycji. Dzięki zgłoszeniom CSIRT KNF zablokowano też 9751 oszukańczych reklam na Facebooku.

REKLAMA

Z badania ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów wynika, że wśród osób, które doświadczyły próby wyłudzenia danych, tylko 11 proc. zgłosiło incydent na policję. Tyle samo powiadomiło CERT Polska, a co trzecia osoba (33 proc.) zgłosiła sprawę do banku lub innej instytucji, której dotyczyła próba.

Deklaracje osób, które nigdy nie miały takiego doświadczenia, wyglądają zupełnie inaczej. Na policję poszłoby 65 proc. z nich, a do banku lub innej instytucji zgłosiłoby się 61 proc. Rozdźwięk między deklaracją a działaniem jest więc blisko sześciokrotny.

REKLAMA

Wiele osób uznaje, że skoro nie straciło pieniędzy, nie ma czego zgłaszać. Tymczasem nieudana próba to często dopiero pierwszy kontakt. Dane, które oszuści już zdobyli, mogą zostać wykorzystane ponownie albo sprzedane dalej. Zgłoszenie pomaga zablokować numer, domenę czy konto, z którego korzystają cyberprzestępcy – komentuje Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.

W tego typu reklamach publikowanych w mediach społecznościowych cyberprzestępcy wykorzystują wizerunki przedsiębiorców, polityków, dziennikarzy, celebrytów czy sportowców. Mogą one przypominać artykuły renomowanych mediów lub nagrania pochodzące z serwisów informacyjnych.

REKLAMA

Coraz częściej pojawiają się również deepfake’i, w których podrobiony wizerunek i głos mają przekonać odbiorcę, że rozpoznawalna osoba rzeczywiście poleca daną inwestycję.

Jedno kliknięcie może prowadzić do utraty pieniędzy

Mechanizm cyberoszustwa zwykle rozpoczyna się od wyświetlenia w mediach społecznościowych reklamy rzekomo atrakcyjnej inwestycji. Celem takiego przekazu nie zawsze jest natychmiastowe wyłudzenie pieniędzy, ale zdobycie danych kontaktowych potencjalnej ofiary.

REKLAMA

Po kliknięciu użytkownik jest zazwyczaj proszony o podanie w formularzu imienia i nazwiska oraz numeru telefonu. Przekazanie tych informacji otwiera cyberprzestępcom drogę do bezpośredniego kontaktu. Następnie do potencjalnej ofiary dzwoni osoba podająca się za konsultanta lub doradcę inwestycyjnego.

Nawiązuje do oferty przedstawionej w reklamie, zachęca do założenia konta na fałszywej platformie i wykonania pierwszej wpłaty. Później może nakłaniać do przekazywania kolejnych kwot, udostępnienia dodatkowych danych albo zainstalowania programu umożliwiającego zdalny dostęp do komputera lub telefonu.

REKLAMA

Cyberprzestępcy wiedzą, na jaką ofertę zareagował rozmówca i jakie dane zostawił w formularzu. Mogą więc od razu nawiązać do konkretnej inwestycji i prowadzić rozmowę według przygotowanego scenariusza – ostrzega Bartłomiej Drozd.

Według eksperta dla wielu osób to znak, że wszystko jest w porządku, bo przecież same się zgłosiły. Zanim jednak przekażemy komukolwiek pieniądze, warto sprawdzić, czy firma, na którą powołuje się doradca, figuruje w wykazach KNF i nie ma jej na liście ostrzeżeń publicznych.

REKLAMA

Oszuści najczęściej dzwonią do osób z wyższym wykształceniem i seniorów

Cyberprzestępcy kontaktują się z potencjalnymi ofiarami niezależnie od wieku i wykształcenia. W grupie osób, które miały do czynienia z kradzieżą danych osobowych lub próbą ich wyłudzenia, telefon jako sposób działania oszustów wskazała blisko połowa respondentów z wyższym wykształceniem (48 proc.) – wynika z badania serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów.

W grupach z wykształceniem średnim i policealnym oraz zasadniczym zawodowym odsetek ten wyniósł po 32 proc., a wśród ankietowanych z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym 28 proc. Na kontakt telefoniczny wskazało 44 proc. respondentów powyżej 65 lat, ale również 42 proc. w wieku 25-34 lata i 40 proc. między 35. a 44. rokiem życia. W najmłodszej grupie odsetek wyniósł 27 proc.

REKLAMA

Fałszywy doradca potrafi mówić pewnie i przekonująco, zapewniać o rosnących zyskach oraz stopniowo nakłaniać do kolejnych wpłat. Wykorzystuje przy tym presję czasu i emocje związane z obietnicą wysokiego zarobku. W takiej sytuacji nawet osoba zwykle ostrożnamoże zbyt późno zorientować się, że została zmanipulowana – przestrzega Bartłomiej Drozd.

Więcej wiadomości na temat cyberbezpieczeństwa można przeczytać w Bizblog Spider's Web:

REKLAMA

Jak ograniczyć szkody po próbie wyłudzenia

Cyberprzestępcy regularnie dzwonią do ofiary, pokazują jej pozorne zyski i stawiają kolejne warunki wypłaty środków. Mogą żądać dalszych przelewów pod pretekstem zapłaty podatku, prowizji lub opłaty za aktywację konta, a także domagać się dodatkowych danych albo dostępu do urządzenia.

Każdą rozmowę, podczas której ktoś wywiera presję na szybkie podjęcie decyzji finansowej, najlepiej natychmiast zakończyć. Nie należy instalować wskazanego oprogramowania, ujawniać danych logowania do bankowości elektronicznej ani podawać kodów autoryzacyjnych.

REKLAMA

Tożsamość dzwoniącego i przedstawioną ofertę warto zweryfikować samodzielnie, korzystając z danych kontaktowych znalezionych na oficjalnej stronie danej firmy lub instytucji. Przed przekazaniem pieniędzy powinniśmy również sprawdzić, czy podmiot nie figuruje na Liście ostrzeżeń publicznych KNF.

Jeśli doszło już do przekazania pieniędzy albo wrażliwych informacji, należy jak najszybciej skontaktować się z bankiem, zmienić hasła, zastrzec numer PESEL i rozpocząć regularne monitorowanie wykorzystania swoich danych w Internecie. Jeżeli oszustom udostępniono dowód osobisty, trzeba również go zastrzec.

REKLAMA

Próbę oszustwa warto zgłosić na policję oraz do CERT Polska za pośrednictwem strony incydent.cert.pl – także wtedy, gdy nie doszło do utraty środków. Takie zgłoszenie może pomóc w zablokowaniu domeny, numeru telefonu lub konta wykorzystywanego przez oszustów i uchronić przed podobną próbą kolejne osoby.

Badanie „Polacy wobec cyberzagrożeń i wyłudzeń danych” zostało przeprowadzone przez IMAS International we wrześniu 2026 r. na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów, metodą CAWI, na reprezentatywnej próbie 1500 dorosłych Polaków.

Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.

REKLAMA
REKLAMA