Rząd uszczelnia finanse Funduszu Solidarnościowego. Nowe przepisy mają ukrócić mieszanie środków i zwiększyć kontrolę nad wydatkami. Teraz każdy program dostanie osobne konto bankowe, co ma ułatwić weryfikację i zwrot niewykorzystanych dotacji.

W wykazie prac rządu pojawił się projekt nowelizacji ustawy o Funduszu Solidarnościowym. Zmiany mają przede wszystkim uporządkować przepisy, ułatwić kontrolę nad pieniędzmi i dostosować zasady działania Funduszu do obecnej sytuacji. Dla osób korzystających ze świadczeń nie oznacza to żadnych nowych obowiązków.
Sprzątanie w Funduszu Solidarnościowym
Jedna z poprawek dotyczy 13. i 14. emerytury. Świadczenia te mają zniknąć z katalogu zadań Funduszu Solidarnościowego. MRPiPS tłumaczy, że ich finansowanie już wcześniej zostało przeniesione bezpośrednio do budżetu państwa, więc zapis w tej ustawie stał się nieaktualny.
Projekt podnosi też limity wydatków związanych z obsługą Funduszu. Limit dla lat 2019-2028 ma wzrosnąć do 32,53 mln zł, a na lata 2029-2038 zaplanowano 40,32 mln zł. Nowe limity uwzględniają już waloryzację o prognozowany wzrost wynagrodzeń oraz inflację. Chodzi m.in. o uniknięcie ryzyka cięć etatów.
Więcej w Bizblogu Spider's Web o zarobkach
W praktyce wyższe limity mają pozwolić zachować odpowiednią liczbę pracowników zajmujących się obsługą funduszu i wypłatami. MRPiPS wyjaśnia, że bez zmiany przepisów przekroczenie obecnych progów wydatków mogłoby wymusić ograniczenie zatrudnienia.
Większa kontrola nad finansami
Zmienić ma się także sposób prowadzenia pieniędzy przeznaczonych na poszczególne programy. Każdy program lub zadanie ma mieć własny rachunek bankowy. Obecnie środki z kilku projektów mogą trafiać na jeden wspólny rachunek bankowy, co utrudnia sprawdzenie, ile pieniędzy przypada na konkretne zadanie. Oddzielne konta mają ułatwić kontrolę i łatwiej będzie przypisać wydatki do konkretnego programu.
Rząd chce też zrezygnować z obowiązku corocznego przygotowywania „planu wsparcia” dla osób z niepełnosprawnościami. Resortowe programy są prowadzone przez kilka lat, dlatego powtarzanie planu co roku uznano za zbędną biurokrację. Zmiana ta ma ograniczyć pracę urzędników, bez rezygnacji z samych programów wsparcia.
Projekt wydłuża też z 7 do 14 dni termin na zwrot nadpłaty daniny solidarnościowej do urzędu skarbowego. Ma to dać więcej czasu na wprowadzenie odpowiednich zmian w planie finansowym. Doprecyzowane zostaną również zasady decyzji nakazujących zwrot niewykorzystanych środków.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.