Choć datę urodzenia w PESEL-u rozpoznajemy bez problemu, wokół 11 cyfr narosło wiele mitów i wielu Polaków błędnie interpretuje znaczenie poszczególnych cyfr. Badania pokazują, w jakie błędy najczęściej wierzymy i jak prosta w rzeczywistości jest struktura tego numeru.

Większość Polaków zna podstawowe elementy PESEL-u. 90 proc. badanych poprawnie wskazuje datę urodzenia, a ponad połowa wie, że numer określa także płeć (52 proc.). Mimo to struktura identyfikatora wciąż nie jest dla nas w pełni jasna. Część respondentów ma mylne wyobrażenie o tym, jakie dane faktycznie się w nim kryją.
Polacy wciąż wierzą w popularne mity dotyczące PESEL-u
Badanie pokazuje, że najwięcej nieporozumień dotyczy przekonania, że PESEL zawiera miejsce urodzenia. Taką odpowiedź wskazało 20 proc. badanych. Ten mit częściej pojawia się wśród mężczyzn (22 proc.) niż kobiet (17 proc.). Najsilniej utrzymuje się też wśród osób w średnim wieku 45-54 lata, gdzie podziela go co czwarty uczestnik badania.
Z kolei najrzadziej wskazują go seniorzy – jedynie 14 proc. Różnice widać także pod względem wykształcenia: błędne przekonanie deklaruje 24 proc. absolwentów szkoły średniej lub policealnej oraz 22 proc. podstawowej bądź zawodowej, podczas gdy wśród respondentów po studiach wyższych ten odsetek spada do 13 proc.
To jednak niejedyne nieporozumienia związane z PESEL-em. 16 proc. badanych błędnie uważa, że można z niego odczytać oznaczenie urzędu stanu cywilnego, w którym wydano akt urodzenia. Z kolei 14 proc. jest przekonanych, że numer zawiera też informację o województwie, w jakim są zameldowani.
W przypadku PESEL-u ważniejsze od tego, co można odczytać z samych cyfr, jest to, kto i po co chce go od nas uzyskać. Sam numer nie zdradza wielu danych, ale pozwala jednoznacznie wskazać konkretną osobę, dlatego w niepowołanych rękach może ułatwiać podszywanie się pod nią lub zdobywanie kolejnych informacji na jej temat – mówi Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.
Jego zdaniem właśnie dlatego PESEL warto podawać tylko wtedy, gdy druga strona ma uzasadniony powód, by o niego prosić.

Więcej wiadomości na temat PESEL-u można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Jak rozszyfrować własny PESEL
Mimo utrzymujących się mitów struktura PESEL-u jest prosta i od lat niezmienna. Składa się on z jedenastu cyfr. Pierwsze sześć określa rok, miesiąc i dzień urodzenia. Kolejne cztery to numer porządkowy, pozwalający odróżnić od siebie osoby, które urodziły się tego samego dnia.
Przy czym dziesiąta jednocześnie określa płeć: parzysta oznacza kobietę (w tym „0”), a nieparzysta mężczyznę. Ostatni, jedenasty znak to liczba kontrolna, która służy do sprawdzenia poprawności całego numeru PESEL.
Numer PESEL jest więc znacznie prostszy, niż mogłoby się wydawać. Nie zawiera on wielu danych, które część osób intuicyjnie mu przypisuje. W jedenastu cyfrach nie znajdziemy imienia ani nazwiska, nie ma tam również miejsca urodzenia ani urzędu stanu cywilnego, który sporządził akt – tłumaczy Bartłomiej Drozd.
I dodaje, że identyfikator nie obejmuje też informacji o rodzicach ani obywatelstwie, co może być zaskoczeniem.
Warto wiedzieć, że PESEL nadawany jest również osobom, które nie mają polskiego paszportu, ale mieszkają lub przebywają w naszym kraju. Wszystkie te dane znajdują się wyłącznie w państwowych rejestrach, a nie w samym numerze identyfikacyjnym – podsumowuje Bartłomiej Drozd.
Badanie „Co Polacy wiedzą o numerze PESEL” zostało przeprowadzone przez Imas International na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów w maju 2026 roku techniką wywiadów internetowych (CAWI) na próbie 1011 Polaków w wieku 18-74 lata.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.