Prawdziwe przekleństwo polskich miast. Sopot najbardziej poszkodowany
Dane demograficzne nie są cały czas zbyt optymistyczne. Ciągle więcej Polaków umiera niż się rodzi. Najnowsza analiza zaś wskazuje, jak z tą populacją mają się największe miasta w Polsce. Przy okazji wychodzi na to, że powiatach je okalających ta sytuacja jest znacznie lepsza.

Patrzę na swoich chłopaków, obecnie w wieku 15 i 18 lat, i zastanawiam się, kto będzie pracował na ich emerytury, które i tak będą głodowe. O ile do tego czasu zmiany klimatu w ogóle nie zrobią z nami porządku. Kryzys demograficzny toczy wszak Polskę od lat i żadne sztuczki polityków (np. 500+) tego nie zmieniają. Według danych GUS na koniec czerwca 2026 r. ludność Polski spadła do poziomu 37,243 mln i była o 159 tys. mniejsza niż rok wcześniej. Najnowsza zaś analiza od Biura Maklerskiego Banku Pekao pokazuje, jak z tą demografią w ostatnich 10 latach było w największych polskich miastach. Wnioski, niestety, nie są zbyt optymistyczne.
Polskie miasta się wyludniają - spadek populacji wystąpił w 91% proc. spośród 66 największych polskich miast przez ostatnie 10 lat - informuje Biuro Maklerskie Banku Pekao.
Miasta systematycznie tracą swoich mieszkańców
Nie jest dobrze z naszą demografią. Od lat nasz kraj nie potrafi wyjść z dołka, w którym więcej ludzi umiera niż się rodzi. To niebezpieczna sytuacja, która będzie miała swoje przykre konsekwencje, także te gospodarcze, za kilkadziesiąt lat. Najnowsza analiza od speców z Biura Maklerskiego Banku Pekao pokazuje, jak to ma się w największych polskich miastach. W tym celu sprawdzono 66 miast, na przestrzeni ostatnich 10 lat.
I co się okazuje? Na dole tabeli znajduje się Sopot, w którym w ostatniej dekadzie zmniejszyła się liczba mieszkańców o aż 16 proc. Niewiele lepiej jest w Wałbrzychu, czy Bytomiu (po -15 proc.). Bardzo podobnie jest również w Zabrzu, Koninie, Chełmie, czy w Przemyślu. Ostro pod kreską jest też Włocławek, Piotrków Trybunalski, Świętochłowice, Zamość, Sosnowiec, Częstochowa i Kalisz.
W przypadku 20 miast (30 proc.) spadek był większy niż 10 proc. - wskazuje analiza Banku Pekao.
Zamieniam miejski zgiełk na pozamiejską ciszę
A są w ogóle wśród tych największych miast, te które w ostatniej dziesięciolatce zwiększyły liczebność swoich mieszkańców? Okazuje się, że tak, chociaż jest ich zdecydowanie mniej.
Tylko 6 miast zwiększyło swoją populację: Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław, Rzeszów i Opole - czytamy w opracowaniu Biura Maklerskiego Banku Pekao.
Najlepiej w tym zestawieniu wypadają takie miasta, jak Kraków, Rzeszów i Warszawa, w których w okresie od 2015 do 2025 r. populacja wzrosła o 7 proc. W Gdańsku i Wrocławiu o 6 proc., a w Opolu - o 5 proc. Znacznie lepiej pod tym względem wygląda sytuacja w powiatach wokół największych miast w Polsce. To sugeruje, że coraz częściej wolimy zamienić miejski zgiełki na pozamiejską ciszę.
Więcej o miastach przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Wzrosty od 13 proc. do 26 proc. widać wokół Warszawy, Krakowa, Gdańska, w powiecie wrocławski nawet +45 proc. Tu rosną i miasta i powiaty wokół - czytamy w analizie Banku Pekao.
Ale warto zauważyć, że są też powiaty, które same zyskują mieszkańców, mimo, że w ich centralnym mieście ich ubywa. Taka sytuacja jest na przykład w powiecie poznańskim, który w ostatniej dekadzie zwiększył swoją populację o 26 proc. Jednak samym Poznaniu w tym samym czasie skurczyła się o 1 proc. Inny przykład tego samego zjawiska: w powiatach wokół Łodzi w analizowanym okresie czasu liczba mieszkańców wzrosła nawet o 7 proc. (powiat łódzki wschód), a w samej Łodzi liczba mieszkańców spadła o 9 proc.
fot. NorthSky Films/Shutterstock
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.