W Polsce rośnie liczba zwolnień lekarskich z kodem C. To oznaczenie czasowej niezdolności do pracy spowodowanej nadużyciem alkoholu. Z danych ZUS wynika, że prawie połowa takich zwolnień dotyczyła pracowników wieku 35-49 lat. Przeważnie byli to mężczyźni.

Z danych ZUS wynika, że liczba zwolnień lekarskich z kodem C wyniosła w 2025 r. prawie 10 tys. - o 5,1 proc. więcej niż rok wcześniej. W 2024 r. zwolnień lekarskich z tytułu czasowej niezdolności do pracy spowodowanej nadużyciem alkoholu było 9,5 tys. Najwięcej wystawiono ich w woj. mazowieckim - 1,3 tys., śląskim - 1,1 tys. oraz w wielkopolskim - 1,1 tys. Najmniej w woj. lubuskim - 252, opolskim - 307 i podlaskim - 319.
Zwolnienie lekarskie z kodem C
Alkohol generuje koszty pośrednie. Dr n. o zdr. Katarzyna Sejbuk-Rozbicka z Uczelni Łazarskiego wymienia:
- utraconą produktywność,
- absencję,
- wypadki przy pracy,
- wcześniejsze wycofywanie się z rynku pracy.
Zwolnienia lekarskie z kodem C stanowią niewielki odsetek wszystkich zwolnień w Polsce, których rocznie jest ponad 20 mln. Jednak eksperci przestrzegają, że nie można ich bagatelizować, nawet jeśli część przypadków to tylko jednorazowe epizody.
Sam wzrost rok do roku liczby zaświadczeń z kodem C warto traktować poważnie. Mówimy o sytuacjach, w których alkohol realnie wyłącza ludzi z bezpiecznego funkcjonowania zawodowego, a to zwykle nie dzieje się bez powodu - uważa psycholog Michał Murgrabia, ekspert z platformy ePsycholodzy.pl.
Z danych ZUS wynika także, że w 2025 r. liczba dni absencji chorobowej z powodu alkoholu wyniosła 99,7 tys. To o pieć dni więcej niż rok wcześniej, kiedy było ich 99,6 tys.
Dr n. o zdr. Sejbuk-Rozbicka analizując dane, stwierdza, że rośnie liczba epizodów krótkotrwałej niezdolności do pracy, a nie ciężkich, długotrwałych następstw zdrowotnych. I zwraca uwagę, że absencja to tyko część strat, większe znaczenie ekonomiczne mają wypadki, błędy i pogorszenie wydajności pracy.
Czytaj także na Bizblog.pl:
Kod C na L4 a straty dla gospodarki
Blisko 100 tys. dni absencji to około 400 etatów rocznie, przyjmując 250 dni pracy - wylicza Michał Pajdak, wykładowca akademicki i ekspert z platformy ePsycholodzy.pl.
I wskazuje, że to zjawisko jest marginalne w porównaniu z ponad 16 milionami pracujących i milionami dni absencji ogółem.
Oczywiście, każda absencja generuje koszt, ale w skali całej gospodarki mówimy o relatywnie niewielkich kwotach w porównaniu z całkowitą wartością wytwarzanych dóbr i usług. Załóżmy, że średni koszt dnia pracy wynosi 350 zł. Jeśli pomnożymy go przez liczbę dni absencji z ww. tytułu, to otrzymamy wynik ok. 35 mln zł rocznie. W skali gospodarki wartej ponad 3 biliony zł PKB to znikoma wartość – dodaje
ekspert.
Jak długo Polacy przebywają na zwolnieniu lekarskim z kodem C?
Z danych ZUS wynika, że w 2025 r. zwolnień lekarskich z kodem C wystawiono:
- 3,6 tys. zwolnień na 1-5 dni (35,6 proc. ogółu liczby ww. zaświadczeń),
- 2,7 tys. na 11-20 dni (27,4 proc.),
- 2,7 tys. na 6-10 dni (26,9 proc.),
- 728 na 21-30 dni (7,3 proc.),
- 159 na 34 dni i więcej (1,6 proc.),
- 123 na 31-33 dni (1,2 proc.).
Dr n. o zdr. Katarzyna Sejbuk-Rozbicka komentuje, że struktura zwolnień wskazuje przede wszystkim, że niezdolność do pracy związana z alkoholem ma w większości charakter ostrych, krótkotrwałych następstw spożycia, takich jak zatrucia, zaburzenia snu, pogorszenie funkcji poznawczych czy urazy.
Fakt, że ponad 10 proc. zwolnień trwa przeszło 21 dni, można interpretować jako sygnał, że w pewnej części przypadków mamy do czynienia z poważniejszymi konsekwencjami zdrowotnymi. To m.in. urazy, powikłania somatyczne lub zaburzenia psychiczne związane z nadużywaniem alkoholu, które wymagają dłuższego leczenia i rekonwalescencji – dodaje ekspertka.
Jeśli chodzi o wiek, w 2025 r. zaświadczeń lekarskich z kodem C wystawiono:
- 1,8 tys. osobom w wieku 40-44 lat (18,2 proc. ogółu ww. zaświadczeń),
- 1,6 tys. osobom w wieku 45-49 lat (15,7 proc.),
- 1,5 tys. osobom w wieku 35-39 lat (15,1 proc.),
- 44 osobom w wieku 19 lat i mniej (0,4 proc.),
- 86 dla osób w wieku 65 lat i więcej (0,9 proc.).
Z kolei jeśli chodzi o płeć, to w 2025 roku 7,7 tys. zaświadczeń z kodem C wystawiono mężczyznom (77,5 proc.), a 2,2 tys. – kobietom (22,5 proc.).
Fot. Volha_R/shutterstock



















