REKLAMA

Cena gazu znów szaleje. Paradoksalnie może nas uratować ekstremalne El Niño

Pójdę z torbami, jak nic. Patrzę na ciągle rosnącą cenę gazu i już wiem, że ten sezon grzewczy będzie dla mnie po prostu wyjątkowo trudny.

cena-gazu-na-najwyzszym-poziomie-od-ponad-trzech-lat

W moim dwupoziomowym mieszkaniu o powierzchni ok. 140 mkw. za energetyczne sznurki pociąga w pierwszej kolejności gaz ziemny. Za jego pomocą podgrzewamy sobie posiłki w kuchni, on też grzeje nam wodę, błękitne paliwo wypełnia również okresowo nasze domowe kaloryfery, kiedy rusza z kopyta kolejny sezon grzewczy. 

Nic więc dziwnego, że od lat zerkam na cenę gazu, tak w Polsce, jak i w Europie, zdając sobie sprawę z rynkowych zależności. Na przełomie maja i czerwca minęło dziewięć lat, jak mieszkamy z żoną i synami na tych dwóch piętrach, ale dopiero od paru lat wykresy ceny gazu ziemnego przyprawiają mnie o zawroty głowy. Wcześniej nie za bardzo się tym przejmowałem, ale dwa następujące po sobie kryzysy energetyczne wszystko zmieniły.

Cena gazu na najwyższym poziomie od grudnia 2022 r.

Pierwszy kryzys energetyczny Moskwa zaczęła nakręcać już latem 2021 r., która chciała tak wybić UE z głowy pomoc Ukrainie. Drugi to już sprawka konfliktu na Bliskim Wschodzie. Amerykański prezydent Donald Trump wierzył, że przyciśnięci do ściany Persowie szybko zaczną machać białą flagą, a jego samego powitają, jak będzie przemierzał przez Teheran na kanadyjskim jednorożcu. 

Pech chciał, że w jednym i drugim przypadku geopolityka postanowiła wziąć na krótką smycz akurat gaz ziemny. W efekcie cena gazu w sierpniu 2022 r. wskoczyła na nigdy wcześniej nie odwiedzane poziomy. Jedna megawatogodzina potrafiła kosztować więcej niż 330 euro. A teraz - przez blokadę Cieśniny Ormuz - błękitne paliwo jest najdroższe od grudnia 2022 r. 

A przecież cena gazu dopiero może zacząć rosnąć po zderzeniu z sezonem grzewczym. Już teraz błękitne paliwa na holenderskiej giełdzie, europejskim benchmarku dla gazu, kosztuje ponad 72 euro za 1 MWh, ostatni raz tak drogo było ponad 3,5 lata temu. Analitycy w rozmowie z Montel News twierdzą, że zimą może być jeszcze drożej: nawet o 13 euro na megawatogodzinie.

Ekstremalne warunki pogodowe latem wywołały nerwowość na rynku, co do tego, czego można się spodziewać jesienią, a następnie zimą - stawia sprawę jasno Matthew Jones, kierujący działem analiz energetycznych w firmie konsultingowej ICIS.

Drogi gaz, czyli niebezpieczny efekty domina

Tak wysoka cena gazu to nie tylko realna groźba wyższych rachunków za ogrzewanie zimą. Jak błękitne paliwo jest za drogie, to nie za bardzo opłaca się wtłaczać je do magazynów. Efekt? Obecnie (stan na 1 września) średnia wypełnienia unijnych magazynów gazu jest na poziomie ok. 65 proc. To najniższy wskaźnik o tej porze roku od rozpoczęcia tego typu pomiarów w 2011 r. 

Ale nadchodzi rekordowe El Niño, przez które mamy być świadkami wyjątkowo ciepłego przełomu jesieni i zimy. A w takiej sytuacji spada zapotrzebowanie energetyczne, wiec może ten strach o cenę gazu jest jednak na wyrost? Rynkowi analitycy zwracają uwagę, że nieprzewidziana pogoda jest jak kij, który ma dwa końce. Jeden z nich, przez zbyt wysokie temperatury, może uderzyć lokalnie w producentów LNG

Więcej o cenie gazu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

Czyli wychodzi na to, że i tak źle, i tak też nie dobrze. Martwiąc się jednak o domowy budżet w następnych miesiącach mocno trzymam kciuki za super El Niño. Tak, zdaje sobie sprawę, że w innych regionach przez to zjawiska dojdzie do wielu dramatów i tragedii. Ale dla naszej części Europy może przez to szykować się wyjątkowo ciepły przełom jesienno-zimowy. A dla mnie to znaczy tylko jedno: niższe zapotrzebowanie na gaz i tym samym niższa cena gazu.

Nasza najnowsza aktualizacja sezonowa uwzględniała silne, rozwijające się El Niño i ogólne temperatury powierzchni mórz, co generalnie sprzyja bardzo ciepłej jesieni i zimie w Europie - przekonuje w rozmowie z Montel William Henneberg, meteorolog z Commodity Weather Group.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.